Jak zapewne wielu z Was, Drodzy Czytelnicy mojego bloga wie, w weekend w Warszawie odbywał się już III,  tym razem Europejski Kongres Kobiet.

Kolejny raz do Sali Kongresowej, oraz na Giełdę Papierów Wartościowych zjechały się Panie z całej Polski oraz  goście z zagranicy.

Było nas tak dużo, że Magdalena Środa stwierdziła, iż kolejny Kongres powinien odbyć się na Stadionie Narodowym 🙂

Przez dwa lata okazało się, że Kongres i Stowarzyszenie Kongres Kobiet ma realny wpływ na to co dzieje się w obszarze wyrównywania szans kobiet i mężczyzn.

Krokiem naprzód jest ustawa kwotowa, czyli minimum 35% kobiet lub mężczyzn na każdej liście wyborczej.

Nie można jednak spocząć na laurach.

Wiadomo, że główne partie polityczne mają na swoich listach ok. 40% kandydatek (czyli nie sprawdziły się prognozy niektórych polityków, iż będą musieli urządzać łapanki na listy), co stawia słuszny postulat zwiększenia kwoty minimum o owe 5%.

Dalej – potrzebny jest mechanizm tzw. suwaka – tak aby Panie nie były tylko ładnymi twarzami na listach i zapełniały głównie drugą dziesiątkę kandydatów, ale aby były umieszczane na listach naprzemiennie z Panami.

Potrzebne są także kwoty płci w biznesie, ostatnio taką ustawę wprowadzono we Francji, a wcześniej w Norwegii i Hiszpanii.

I dwa najważniejsze hasła:

100% płacy 50% władzy

oraz Głosujcie  na Kobiety!

Z badań wynika, że kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn, a mimo to zarabiają mniej.

W przeliczeniu wychodzi na to, że kobieta przez pierwszy kwartał każdego roku pracuje za darmo, lub że kobieta z wyższym wykształceniem i studiami podyplomowymi zarabia tyle, co mężczyzna z wykształceniem niepełnym wyższym.

Więcej na ten temat można przeczytać w ostatnim numerze Polish Professional Women Network.

Skoro udało nam się wywalczyć ustawę kwotową to warto wykorzystać szansę i głosować na kobiety kandydatki w wyborach 9 października!

To jasne, że kandydatki z różnych partii mają różne poglądy na pewne sprawy, ale Kongres pokazuje, że kobietom jest dużo łatwiej porozumiewać się ponad podziałami politycznymi i działać w słusznej sprawie.

Kongres to przede wszystkim czas dyskusji – w tym roku odbyło się kilka naprawdę ciekawych paneli.

Ale o tym w opowiem w jednym z kolejnych wpisów 🙂

 

2 myśli nt. „III Europejski Kongres Kobiet – moje podsumowanie”

  1. Rafał Chmielewski napisał(a):

    Kasiu, to nie jest krok do przodu, to jest krok w tył – naruszenie zasad demokracji. Bez względu na to, czy to ma być 35% kobiet, czy mężczyzn.

    Ale rozumiem, jak się już spotkałyście, to warto było poutyskiwać przy tej okazji na okrutny świat przez facetów rządzony. Chociaż to nie prawda 🙂

    Pozdrawiam Cię serdecznie!
    Rafał

    1. Katarzyna napisał(a):

      To wcale nie jest naruszenie zasad demokracji. I trochę nawet szkoda, że w kraju z pierwszą europejską Konstytucją tę zasadę równości nadal trzeba forsować.
      A jeżeli świat nie jest rządzony tylko przez facetów – proszę mi zatem wskazać 3 panie prezydent – bez pomocy wujka googla i cioci wikipedii.
      Skoro mamy więcej kobiet na listach wyborczych to trzeba na nie głosować – http://www.kobietynawybory.pl/pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge