Jeżeli oglądaliście ostatni odcinek serialu o środowisku prawniczym zapewne zauważyliście, że jego bohaterowie często przychodzą po radę do swoich kolegów i koleżanek po fachu. Dlaczego tak się dzieje?

Teoretycznie kończąc aplikację mamy podstawy by zajmować się wszystkimi dziedzinami prawa. Ale nie oszukujmy się – prawnik specjalizujący się w restrukturyzacjach przedsiębiorstw czy w prawie lotniczym, albo pracujący jako tzw in house, będzie miał zazwyczaj niewielkie pojęcie o prawie medycznym czy zasiłkach itp.

Prawo wciąż się zmienia, Sejm co roku ściga się sam ze sobą w liczbie uchwalonych aktów prawnych i żaden prawnik, nawet najlepszy nie jest w stanie tego wszystkiego ogarnąć.

Stąd kluczową rolę zaczynają odgrywać specjalizacje.

Jeżeli szukasz prawnika do konkretnej sprawy – poszukaj kancelarii, która zajmuje się rozwiązywaniem takich problemów. Jeśli szukasz prawnika w internecie  nie szukaj po frazach „radca prawny…. miasto” – nie wiesz bowiem czy prawnik pierwszy na liście wyników będzie specjalistą od prawa bankowego (jeśli takiego specjalisty szukasz).

A dlaczego Agata szuka rady wśród swoich kolegów?

Radcowie prawni mają w Kodeksie Etyki zapisane, że w przypadku podjęcia się sprawy, w której nie mamy specjalistycznej wiedzy lub doświadczenia musimy sobie zapewnić współpracę radcy prawnego lub adwokata o stosownym doświadczeniu.

Pytanie o radę to nic złego, a czasami jest wręcz wskazane.

8 myśli nt. „Prawo Agaty, czyli trochę o specjalizacjach”

  1. ps napisał(a):

    Może się mylę, ale wydaje mi się, że Agata w każdym odcinku podejmuje się prowadzenia sprawy z rodzaju dla niej nowych (wcześniej siedziała w ubezpieczeniach gospodarczych):)

    1. Katarzyna napisał(a):

      Tak, w każdym odcinku ma coś dla siebie nowego – no bo przecież sprawy ubezpieczeniowe (to była jej specjalizacja na etacie w korporacji) są takie nuuuuuudne 😉

  2. Agnieszka Swaczyna napisał(a):

    Dodam tylko, że nawet specjalizując się w jakiejś dziedzinie prawa, warto wymieniać myśli z kolegami po fachu. Wartością dodaną jest doświadczenie. Zbieramy je sami prowadząc sprawy, ale głupotą byłoby nie skorzystać z doświadczenia innych.
    Agnieszka Swaczyna ostatnio napisałALIMENTY NA DZIECKO – FAKTY I MITY

  3. Ja uważam, że wzięcie sprawy SPOZA swojej specjalizacji jest rzeczą jak najbardziej odświeżającą intelektualnie, szczególnie, że piszę to z perspektywy prawnika, który siedzi w prawie spółek – dlatego jeżeli trafia mi się jakaś ciekawa sprawa spoza tej działki to chętnie biorę, mam szansę się rozwinąć 🙂

    I rzeczywiście, głupotą byłoby nie korzystać z doświadczenia znajomych i powiem Wam, że to jedyna rzecz jakiej żałuję w kontekście tego, że prowadzę indywidualną praktykę – w wieloosobowych kancelariach inny specjalista jest zawsze pod ręką 🙂
    Błażej Sarzalski | Rejestracja spółki z o.o. ostatnio napisałKonferencja naukowa o rejestracji przedsiębiorców

    1. Katarzyna napisał(a):

      Ale zawsze można się zwrócić do zaprzyjaźnionego prawnika blogera 🙂

  4. Gosia napisał(a):

    Serialowa Agata ma w sobie wiele ze znanej nam wcześniej Magdy (chyba nie trzeba dodawać pierwszej litery jej nazwiska). Perypetie zawodowe i osobiste są jakby pisane przez kalkę. Czyżby skończyły się pomysły na scenariusz? ….
    Gosia ostatnio napisałŻyczenia świąteczne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge