Nie będzie to relacja pełna ( Kongresowi poświęcę jeszcze jeden wpis), ale kilka słów na początek.

Wrażenie pierwsze – tłumy w rejestracji. Każdy, kto zjawił się rankiem w PKiN, w Sali Kongresowej musiał odstać swoje w długaśnym ogonku, żeby się zarejestrować i pobrać materiały. Potem już tylko  pora na kawę ( jakoś rano trzeba się dobudzić) i trzeba było iść na salę.

Wrażenie drugie – widać, że ten rok nie jest rokiem wyborczym. Dlaczego widać? Bo nie trzeba zabiegać o głosy i poparcie 🙂 zatem polityków brak. Oczywiście była Agnieszka Kozłowska- Rajewicz – Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania, był Premier – zapowiadający „suwak” na listach wyborczych, na kilka chwil pojawiła się Pierwsza Dama RP.

O sesjach i panelach będzie w kolejnym wpisie.

Ogromne wrażenie zrobił na mnie sobotni występ chóru kobiet z fragmentami swojego kolejnego przedstawienia. Polecam, bo sama chętnie wybiorę się na całość.

Chciałam Was też zainteresować ruchem Hollaback!, ( Stop molestowaniu w miejscach publicznych) który niedawno dotarł do naszego kraju.

Hollaback! to międzynarodowy ruch przeciwko molestowaniu w przestrzeni publicznej (street harassment), w którym kobiety i mężczyźni z całego świata, wykorzystując mobilną technologię mówią NIE molestowaniu.

Na stronie ruchu znajdziemy np. zakładkę nt. organizacji pozarządowych, które udzielają pomocy.

Ciekawie było oczywiście w kuluarach kongresowych – odbyłam kilka naprawdę fajnych rozmów, które mam nadzieję zaowocują dalszą współpracą.

To na razie tyle na temat IV Kongresu Kobiet.

3 myśli nt. „Trochę o IV Kongresie Kobiet”

  1. Ewa napisał(a):

    Jestem ciekawa jak to wyszło. Czekam na pełną relacje z kongresu kobiet. Politycy wiadomo są tam gdzie mają jakiś interes;)
    Ewa ostatnio napisałP-X10525

    1. Katarzyna napisał(a):

      Ciągle jestem w rozjazdach, cierpliwości 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge