Media podają, że we Wrocławiu zamknięto placówkę, w której znęcano się nad maluchami. Postępowanie prowadzi prokuratura, właściciel nie odbiera telefonu, a magistraccy urzędnicy rozkładają ręce.

W artykule czytamy:

Formalnie placówka przy al. Lipowej nie jest zarejestrowana jako żłobek. Joanna Nyczak z wydziału spraw społecznych urzędu miasta wyjaśniła nam, że nie jest to żłobek podlegający pod kuratelę urzędników, a tylko prywatna firma, dlatego też urzędnicy nie kontrolowali tej placówki. W tej chwili we Wrocławiu zarejestrowanych jest 31 żłobków niepublicznych i 15 publicznych. Zaczarowanej Krainy Puchatka nie ma na tej liście.

Magistraccy urzędnicy przestrzegają rodziców, by zanim oddadzą dziecko do placówki, która ma sprawować opiekę, sprawdzili, czy jest ona zarejestrowana, bo wtedy jest nad nią sprawowany nadzór.

Dlaczego placówka nie była wpisana do rejestru? Podobno była „punktem żłobkowo-przedszkolnym”, którego do rejestru nie zgłoszono.

Pytanie czy rzeczywiście urzędnicy nie mogli nic zrobić?

Jeżeli placówka powstała przed wejściem w życie ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3 to zapewne uznano, że ma czas na dostosowanie się do wymogów nowych przepisów i na zgłoszenie się do rejestru.

Co jeżeli ów „punkt” otwarto po 4 kwietnia 2011 r?

Strona www placówki jest już wyczyszczona z wszelkich informacji, nie wiem więc od kiedy działała. Podobno chodziły tam dzieci w wieku od 6 miesięcy do dwóch lat.

Czy zatem wystarczy nazwać żłobek inaczej i już ma się urzędników „z głowy”?

Art. 2. 1. Opieka nad dziećmi w wieku do lat 3 może być organizowana w formie żłobka lub klubu dziecięcego…..

Zatem nazwa jest nieistotna, istotny jest wiek dzieci.

Art. 22. W żłobku zapewnia się wyżywienie przebywającym w nim dzieciom.

Organ kontrolujący – SANEPID.

Art. 26. Prowadzenie żłobka lub klubu dziecięcego jest działalnością regulowaną w rozumieniu ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447 i Nr 239, poz. 1593) i wymaga wpisu do rejestru żłobków i klubów dziecięcych, zwanego dalej „rejestrem”.
Art. 27. 1. Rejestr prowadzi wójt, burmistrz lub prezydent miasta właściwy ze względu na miejsce prowadzenia żłobka lub klubu dziecięcego.
2. Rejestr jest jawny i podlega publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej gminy prowadzącej rejestr.
Czyli jakakolwiek placówka, w której są dzieci od ukończenia 20 tygodni do lat trzech bez wpisu do rejestru działać nie może. A placówki wpisane do rejestru „w zakresie warunków i jakości świadczonej opieki” są nadzorowane przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
Art. 14. 1.   (ustawa o systemie oświaty) Wychowanie przedszkolne obejmuje dzieci w wieku 3-6 lat. Wychowanie przedszkolne jest realizowane w przedszkolach, oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych oraz w innych formach wychowania przedszkolnego…
1b. W szczególnie uzasadnionych przypadkach dyrektor przedszkola może przyjąć do przedszkola dziecko, które ukończyło 2,5 roku.

Placówka, w której przebywają dzieci powyżej 3 lat to przedszkole, oddział przedszkolny lub punkt przedszkolny.

Innych form opieki nad dziećmi 0-6 nie ma.

Moim zdaniem jeżeli ktoś otwiera „punkt żłobkowo-przedszkolny” i miesza tam niemowlęta z czterolatkami powinien zostać zamknięty decyzją administracyjną.

Dlaczego? Ot choćby dlatego, że nie spełnia wymagań stawianych żłobkom i klubom dziecięcym, a bez wpisu do rejestru działać nie może.

Jeżeli chcesz wiedzieć jak prawidłowo poprowadzić żłobek, kto może sprawować w nim opiekę nad dziećmi, jakie są obowiązki dyrekcji placówki itp. zapisz się na szkolenie – już 9 listopada w Warszawie.

 

5 myśli nt. „Zły żłobek”

  1. Agnieszka Swaczyna napisał(a):

    Świetny komentarz do artykułu. Na marginesie kwestii prawnej przerażające jest, że rodzice nie reagowali na symptomy u swoich dzieci, czy na zwyczaje panujące w placówce. Nasuwają mi się różne wyjaśnienia, ale najbardziej praktyczny jest ten, że po prostu zbyt mało jest placówek oferujących opiekę nad takimi maluchami.
    Agnieszka Swaczyna ostatnio napisałNĘKANIE PO ROZWODZIE

  2. Katarzyna napisał(a):

    Często placówki między sobą konkurują też np. ceną.

  3. Brubeck napisał(a):

    A mnie zastanawia, że we Wrocławiu jest dwa razy więcej żłobków prywatnych niż publicznych, plus kto wie ile jeszcze nie zarejestrowanych. Skoro tak, to albo ktoś zacznie wreszcie rozliczać odpowiedzialnych za zapewnienie opieki przedszkolnej na szczeblu ministerialnym, albo niech państwo, skoro sobie nie radzi, w ogóle się do tego nie miesza i skupi się tylko na kontroli przestrzegania prawa…

  4. Adrian Strójwąs napisał(a):

    Polskie prawo jest tak skomplikowane, że wystarczy mieć dobrego doradcę a ominiesz wszystko co będziemy chcieli. Im więcej paragrafów, ustaw tym większy bałagan i większa możliwość ominięcia. Niestety obecnie panujący rząd robi wszystko aby możliwie jeszcze bardziej utrudnić i tak zbyt trudne prawo
    Adrian Strójwąs ostatnio napisałTomek Tomczyk – Bloger

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge