Rynek usług dla najmłodszych dzieci od jakiegoś czasu poszerza się o sale zabaw dla dzieci (np. „kulkolandy” w centrach handlowych) – miejsca, gdzie można zostawić dziecko pod nadzorem „opiekuna”, często nawet na kilka godzin; posłać na zajęcia plastyczne czy taneczne, zorganizować przyjęcie urodzinowe itp.

Zastanawialiście się kiedyś Państwo na podstawie jakich przepisów działają takie sale? Jakie kwalifikacje mają pracujący tam opiekunowie? Czytaliście regulamin?

Jak odróżnić taką salę od klubu dziecięcego?

Nie wiadomo, czy tego typu placówki „podpadają” pod rygory ustawy opiece nad dziećmi do lat trzech.

Problem działalności takich sal zabaw poruszyła w Rzeczpospolitej Katarzyna Wójcik, która poprosiła mnie o opinię na ten temat.

O tym co sądzę przeczytasz w artykule „Kulkolandy omijają prawo”.

3 myśli nt. „Klub dziecięcy, a może sala zabaw? Jak je odróżnić?”

  1. Bardzo dobrze Kasiu że poruszyłaś ten temat od jakiegoś właśnie czasu zastanawiałem się na taką działalnością. Dzięki twojemu artykułowi mam kolejny zasób wiedzy dzięki wielki 😉
    Mieszkaniec Siemianówki ostatnio napisałPolskie kolejki wąskotorowe

  2. Michał napisał(a):

    Temat rzeczywiście ważny 🙂 dobrze ze został poruszony

  3. Edmund Terapia SI napisał(a):

    Do tych Kulkolandów rekrutuje się dziewczyny, poprzez zwykłe ogłoszenia w internecie, z wymogiem łatwego nawiązywania kontaktu z dziećmi. Z tego co widziałem nie wymagano jakiś szczególnych umiejętności, czy szkoleń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge