list_1319437690Pamiętacie mój styczniowy wpis dotyczący utrzymania miejsc w żłobkach?

Stał się on kanwą do napisania artykułu o obniżaniu kosztów utrzymania miejsc w żłobkach niepublicznych:

Obniżenie kosztów pracy

Standardy opieki narzucone przez Ustawę o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (jeden opiekun na ośmioro dzieci, a w przypadku dzieci poniżej roku lub dzieci niepełnosprawnych – jeden opiekun na pięcioro dzieci) to często za mało, aby zapewnić maluchom odpowiednie warunki pobytu. Zatrudnienie większej liczby opiekunów bywa kosztowne i znacznie podnosi wysokość czesnego w placówce. Można jednak poszukać rozwiązania, które niewielkim kosztem gwarantuje dobrą opiekę.

Przepisy ustawy żłobkowej (art. 17) pozwalają na korzystanie z pomocy przeszkolonych wolontariuszy. Każdy z nich musi odbyć przynajmniej 40-godzinne szkolenie, chyba że posiada kwalifikacje, które umożliwiałyby mu pracę na stanowisku opiekuna.

Wiele placówek chciałoby współpracować z wolontariuszami, ale nie wie, gdzie należy ich szukać oraz w jaki sposób „zatrudnić”. Ustawa o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 nie mówi bowiem nic więcej na temat wolontariuszy.

Informacji należy poszukiwać w Ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Zgodnie z art. 43 tego aktu prawnego wolontariusz powinien posiadać kwalifikacje i spełniać wymagania odpowiednie do rodzaju i zakresu wykonywanych świadczeń, jeżeli obowiązek posiadania takich kwalifikacji i spełniania stosownych wymagań wynika z odrębnych przepisów. W przypadku wolontariuszy pracujących w żłobkach i klubach dziecięcych jest to właśnie obowiązek posiadania kwalifikacji opiekuna lub ukończenia minimum 40-godzinnego szkolenia.

Porozumienie z wolontariuszem najlepiej sporządzić na piśmie. Jeżeli ma on wykonywać swoje świadczenia przez okres dłuższy niż 30 dni, wówczas porozumienie musi mieć formę pisemną. W porozumieniu należy zawrzeć zakres, sposób i czas wykonywania przez wolontariusza świadczeń, a także postanowienie o możliwości jego rozwiązania. Są to elementy obligatoryjne porozumienia między korzystającym ze świadczeń wolontariusza a samym wolontariuszem. Dalsza treść porozumienia zależy od woli stron.

Należy pamiętać, że taka umowa nie kreuje stosunku pracy, jest umową cywilnoprawną. Oznacza to, że wolontariat nie będzie wpływał na uprawnienia pracownicze ani na objęcie ubezpieczeniem społecznym z tytułu porozumienia o wykonywanie świadczeń na rzecz korzystającego.

Całość ukazała się w czerwcowym wydaniu Niezbędnika dyrektora placówki niepublicznej. przedszkole i żłobek Oficyny MM Wydawnictwo Prawnicze.

„Niezbędnik” to program multimedialny aktualizowany co miesiąc stanowiący kompendium informacji niezbędnych do zarządzania placówką niepubliczną. Znajdziecie w nim również inne teksty mojego autorstwa.

5 myśli nt. „Niezbędnik dyrektora placówki niepublicznej. Przedszkole i żłobek”

  1. życzliwy napisał(a):

    Tylko skąd brać takich, którzy będą pracować za darmo?

    1. Katarzyna napisał(a):

      Sami się znajdują.
      Przykład – znajoma fundacja prowadząca jedyny w Polsce Azyl dla królików:
      http://www.azyl.torun.pl/oddzial-SPK

  2. Lech napisał(a):

    Czym innym moralnie jest jednak bezinteresowne pomaganie bezdomnym królikom, a korzystanie kogoś z darmowej pracy innych na swój biznes, jakim niewątpliwie jest żłobek lub przedszkole, bez względu ma to, czy jest prywatne, czy państwowe.
    Lech ostatnio napisałJak odzyskać od wierzyciela swój weksel in blanco?

    1. Katarzyna napisał(a):

      To nie jest korzystanie z czyjejś darmowej pracy. Taki wolontariat wlicza się do stażu pracy z małymi dziećmi niezbędnego np. do zostania dziennym opiekunem, opiekunem w żłobku czy dyrektorem placówki.
      Korzyść jest obustronna.

  3. Przedszkolanka napisał(a):

    Nie znajdą? Chyba żartujecie, teraz (szczególnie w niektórych regionach) jest niemal całkowity brak ofert pracy. A jeśli już jakieś są, wymagają ok. 2 letniego doświadczenia. Młodzi nie mają go jak inaczej zdobywać, jak przez wolontariaty, praktyki, ewentualnie staże. Studenci po ogólniakach, którzy nie mają jeszcze żadnego fachu w ręce, nie mają innych możliwości. Sama „pracowałam” na półkolonii za free (choć na koniec wręczono mi symboliczne 100 czy 200zł, to przynajmniej za bilety się zwróciło).
    Przedszkolanka ostatnio napisałŻywa legenda Marilyn Monroe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge