Na Państwa prośbę (są osoby, które spóźniły się z zapisami na szkolenie w dniu 10 stycznia) zapraszam   na   szkolenie –  Jak założyć żłobek – do Warszawy. Szkolenie skierowane jest do osób fizycznych oraz prawnych, a także jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej zainteresowanych utworzeniem  żłobków i klubów dziecięcych.

Zapraszam także właścicieli placówek, które zgodnie z ustawą o opiece nad dziećmi do lat 3 będą musiały zostać przekształcone w żłobek lub klub dziecięcy.

Szkolenie odbędzie się 28.02.2014 r. (piątek) w godzinach 10.30 – 15.15 w Warszawie, ul. Barska 5/42   Liczba miejsc ograniczona – max. 6  miejsc  na każdym szkoleniu– liczy się kolejność wpłat (część miejsc jest już zajęta). Read more »

Odbieram telefon – „Kasia ratuj,  jakiś fundusz sekurytyzacyjny mnie ściga, a właściwie to już komornik…”

Chwila rozmowy wystarczyła by ustalić fakty i stwierdzić, że koleżanka została dłużnikiem…. bez swojej winy.

A wszystko zaczęło się tak

W 2001 r. ktoś ukradł mojej koleżance dowód osobisty (książeczkę -czy ktoś je jeszcze pamięta?). Kradzież zgłoszona, sprawców nie ustalono. Na przestrzeni kilku lat „wypływały” sprawy z owym skradzionym dowodem w tle, głównie chodziło o zaciągnięte kredyty. Analizy grafologicznie jednoznaczne potwierdzały, że to nie podpisy mojej koleżanki były pod umowami, ponadto zawsze był na nich błędny adres, pod którym koleżanka nigdy nie mieszkała.

Spokój był do piątku. Do firmy, w której pracuje moja znajoma przyszło pismo z zajęciem komorniczym wynagrodzenia za pracę, jako dłużnik wskazana jest oczywiście koleżanka.

[Czy te zdarzenia nie wydają się komuś z Was, Drodzy Czytelnicy znajome?]

Pismo zawiera dwa błędy – błędna jest nazwa pracodawcy i błędny jest adres dłużniczki. Koleżanka owszem mieszka w Warszawie, ale nigdy pod wskazanym adresem.

Koleżanka dzwoni do komornika. Komornik wyjaśnia, że wie, że ona tam nie mieszka, wie już gdzie jest jej prawidłowy adres zamieszkania, bo ustalił sobie w ZUS-ie. Następnego dnia komornik zajmuje jej konto bankowe, wskazując „stary adres”.

Read more »

DSC05263Czasami znajomi albo klienci pytają mnie jaka była najdziwniejsza sprawa, którą prowadziłam. Były to różne sprawy, ale ta, w której reprezentowałam pozwanego w tym tygodniu przed sądem była chyba najbardziej kuriozalna.

Pozwanym była Fundacja Azyl dla Królików, która przy toruńskim schronisku dla bezdomnych zwierząt urządziła przytulisko dla królików. Trafiają do niego króliki z interwencji, znalezione w torbie na ulicy, na klatkach schodowych czy śmietnikach (jak Lawenda, króliczka na zdjęciu, którą znaleziono w wigilię 2013 r. w śmietniku) podrzucone przez płot  schroniska czy…do wolontariuszek Azylu.

Sprawa dotyczyła wydania dwóch królików „właścicielce”. Powódka wykupiła lub dostała dwa chore króliki od terrarysty lub sklepu zoologicznego w Warszawie (różne wersje wydarzeń) i oddała je wolontariuszom Azylu. Znaleziono transport i króliki przyjechały do Torunia, gdzie trafiły pod opiekę „profesora od królików” i Dr. Dollitle w jednym. Uszate zostały wyleczone i w ramach umów adopcyjnych trafiły do nowych domów, w których szczęśliwe mieszkają do dzisiaj.

Po pewnym czasie powódka zażądała zwrotu zwierząt.

Read more »

Chcesz założyć firmę. Masz dobry pomysł, zrobiony biznesplan , ale brakuje Ci pieniędzy na start.

Jest dobra wiadomość. Z początkiem nowego roku w Urzędach Pracy pojawiły się środki na założenie własnej firmy.

Warunek? Trzeba być zarejestrowanym jako bezrobotny. Dotacja może wynieść nawet 21.910,32 zł. Może nie starczy na wszystko co potrzebujemy do startu z własnym biznesem, ale to zawsze coś 🙂

Jeżeli dostaniesz dofinansowanie pamiętaj – musisz utrzymać firmę minimum rok.

Read more »

Wracam do sprawy zmiany doręczyciela przesyłek z sądów. Kto jeszcze nie czytał o tym niech zajrzy TUTAJ.

Stało się. Dostałam avizo z InPostu. Pocieszający jest fakt, że nie będę musiała biegać do kiosku Ruchu po sądowe listy polecone.

Ale – będę je odbierać … w firmie udzielającej kredyty (żeby nie reklamować nazwy nie podam).  Niestety punkt odbioru czynny tylko od poniedziałku do piątku w godzinach 9-17.

A Wy macie już może jakieś doświadczenia z odbiorem przesyłek sądowych doręczanych przez PGP?

—————-

13.01.2014

Moje małe podsumowanie: moje awizo było bez numeru przesyłki. Całe szczęście list odebrałam (mam nadzieję, że to list z tego awizo). W punkcie odbioru siedzi jedna Pani. Gdy akurat komuś udziela kredytu – jest problem, trzeba sporo czekać.
Dzisiaj odwiedziła mnie też Pani doręczyciel. Dowodu nie chciała zobaczyć (może mnie już zna? Może czyta Temidę?), za to obok podpisu na potwierdzeniu odbioru domagała się przybicia pieczątki kancelarii.