Ostatnio usłyszałam od Klientki, że ZUS „poluje” na dobrych przedsiębiorców i wydaje decyzje oderwane od rzeczywistości.

Jej sprawa podobna jest do wielu innych które prowadzę. Wynika z nich jasno, że jeżeli zatrudnisz na umowę o pracę kobietę, która w niedługim czasie okaże się być w ciąży lub  zachorować i z tego tytułu przejść na zasiłek chorobowy to ZUS najprawdopodobniej uzna, że umowę zawarto dla pozoru, w celu wyłudzenia świadczeń. I stwierdzi w decyzji, że taka osoba nie podlega ubezpieczeniom społecznym oraz ubezpieczeniu chorobowemu.

Nic to, że praca pozorną nie była, więcej – była wykonywana z zaangażowaniem.

Nic to, że przyjmując kobietę do pracy nie wolno ją pytać o to czy ciążę planuje, lub w tej ciąży jest.

Nic to, że lekarz medycyny pracy wydał orzeczenie o stanie zdrowia, z którego wynika, że kobieta może pracować.

Nic to, że podczas kontroli pokazujesz dokumenty świadczące o wykonywanej pracy, przedstawiasz świadków, składasz wyjaśnienia. ZUS i tak zapewne uzna, że „doszło tylko do zachowania formalnych wymogów w postaci sporządzenia umowy o pracę i dokonani zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych”, a Twoje dowody są „niewiarygodne”.

Żeby było ciekawiej to ZUS nie przedstawi żadnego dowodu na to, że do zatrudnienia nie doszło.

Kiedy umowa zawarta jest dla pozoru?

Sąd Najwyższy kwestię pozorności umowy o pracę wyjaśniał w wielu orzeczeniach.

Tutaj przytoczę tylko jedno:

Umowa o pracę jest zawarta dla pozoru i nie może w związku z tym stanowić tytułu do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli gdy strony z góry zakładają, że nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy.

Nie można zatem przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, jeżeli pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca tę pracę przyjmował.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r. (II UK 14/12)

ZUS często wydaje decyzje nie badając kompleksowo sprawy, dopiero sąd w wyniku złożonego odwołania pochyla się nad problemem.

Pamiętaj – jeżeli ZUS uznał w decyzji, że zatrudnienie było pozorne to zarówno Ty jak i zatrudniony przez Ciebie pracownik powinniście złożyć odwołanie do sądu (za pośrednictwem ZUS). Jeżeli w wyniku postępowania dowodowego sąd dojdzie do odmiennych wniosków – zmieni zaskarżoną decyzję.

8 myśli nt. „Umowa o pracę z ciężarną – pozorność zatrudnienia”

  1. Edzio napisał(a):

    Przydatny wpis, dzięki

  2. Lech napisał(a):

    No cóż, powodem jest niewątpliwie obowiązkowość ubezpieczania się w ZUS. I ta dziwna sytuacja, że można ubezpieczyć się od zdarzenia pewnego (brak okresów karencji, co byłoby zrozumiałe w przypadku świadczenia za urodzenie dziecka). Ale czego oczekiwać po obowiązkowych ubezpieczeniach państwowych – na pewno nie logiki 😉 Na szczęście ZUS tak długo nie pociągnie, połowa środków z OFE już znacjonalizowana, zaniedługo wezmą drugą połowę, i źródełko się skończy. Może w końcu będziemy mogli zobaczyć ZUS tam gdzie jego miejsce – na śmietniku historii.
    Lech ostatnio napisałNajstarszy zawód świata

  3. Aneta napisał(a):

    jakiś absurd, chociaż pewnie mogą się takie przypadki zdarzyć, najlepiej to wszystkich sprawdzają przecież na takie sprawdzenia też idą pieniądze. A jak ja zatrudniam kogoś to oczekuje że ktoś będzie pracował, przecież ciąża to nie choroba i praktycznie do samego porodu można pracować
    Aneta ostatnio napisałKredyty pozabankowe bez BIK ? fakty i mity

  4. mała napisał(a):

    Niestety ja znam takiego babsztyla o imieniu Ewa , która jak tylko dowiedziała się, że jest w ciąży powiedziała, że zatrudni się fikcyjnie i tak się stało, ten proceder trwa do dziś. Teraz oczekuje na Drugie dziecko. Jej mąż cały czas twierdzi , że jego żona pracować nie będzie i tak lalunia wyłudza pieniądze z ubezpieczenia społecznego od 2012.

  5. odprowadzam składki zus napisał(a):

    Pani Ewa K z Maszewa woj. zachodniopomorskie była zatrudniona na podstawie pozornej umowy o pracę w celu wyłudzenia nienależnych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Pani ta nie pracowała nigdzie przed ciążą ani w trakcie ciąży. Załatwiła sobie zatrudnienie tylko po to aby móc sięgać po pieniądze z Zus-u. Chciała tak dalej oszukiwać nawet będąc w drugiej ciąży ale pracodawca który na początku zgodził się na ten przekręt odmówił Pani Ewie dalszej pomocy i musiała się zwolnić. Ale kombinacji nastąpił ciąg dalszy. A my odprowadzamy składki z naszych wynagrodzeń na takich własnie kombinatorów. Dodam, że nie jest to Pani która nie wie za co kupić chleb tylko jest to typ osoby która zastanawia się gdzie ty, razem lecieć na wycieczkę zagraniczną. Nie zazdroszczę bo każdy ma prawo ale uważam , ze nie kosztem innych.

  6. Rot napisał(a):

    Niestety my Polacy sami jesteśmy sobie winni, przez ostatnich kilka lat pozorne zatrudnienie z wysokimi zarobkami kobiet w ciąży było plagą. Ostatecznie my wszyscy dokładaliśmy się cwaniakom i zus pod presja niektórych środowisk na siłę próbuje rozwiązać problem.

  7. Anna napisał(a):

    w piśmie z ZUS urzędnik powołał się na kpa, ustawę o systemie ubezpieczeń społecznych oraz pismo Prezesa ZUS z 7.12.2012 które jest pismem wewnętrznym (tak powiedziała Pani w ZUS) i nie ma możliwości się z nim zapoznać. Wydaje mi się że nie powinni się na to powoływać? ale może się mylę?

    1. Katarzyna napisał(a):

      Przepisy wewnętrzne nie są powszechnie obowiązującym prawem i nie mogą być podstawą decyzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge