Maluch na UczelniW ramach programu Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej – Maluch stworzono nowy moduł dedykowany uczelniom i współpracującym z nimi podmiotom prowadzącym lub zamierzających prowadzić instytucje opieki nad małymi dziećmi na podstawie ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3. Jest to Maluch na Uczelni.

 Nie zawsze uczelnia wyższa będzie zainteresowana stworzeniem miejsc opieki dla najmłodszych – dzieci studentów, doktorantów i pracowników uczelni. Z pomocą mogą tu przyjść tzw. podmioty współpracujące.

Za współpracujące z uczelniami podmioty prowadzące lub zamierzające prowadzić instytucje opieki nad małymi dziećmi uznaje się podmioty, działające na podstawie ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, które mają z uczelnią zawartą umowę (porozumienie) w sprawie prowadzenia instytucji opieki nad dziećmi studentów, doktorantów oraz osób zatrudnionych przez uczelnię lub osób wykonujących zadania na rzecz uczelni na podstawie umów cywilno-prawnych. Mogą to być np. fundacje, stowarzyszenia, a także współpracujące z uczelnią żłobki czy kluby dziecięce prowadzone przez inne wymienione w ustawie o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 podmioty.

Jeżeli jesteś więc zainteresowany prowadzeniem żłobka lub klubu dziecięcego, albo może masz już taką placówkę sprawdź jakie uczelnie wyższe są w Twojej okolicy. Może któraś z nich szuka partnera i chętnie podpisze umowę na prowadzenie żłobka lub klubu.

 Gdybyś był zainteresowany startem w Maluchu – jeszcze możesz zapisać się na szkolenie.

O tym, że jakiś czas temu brałam udział w ciekawej debacie w siedzibie Dziennika Gazety Prawnej pisałam tutaj.

Materiał z debaty ukazał się już tydzień temu, ale z racji obowiązków zawodowych nie udało mi się napisać o tym wcześniej.

Joyful baby girl laughing

Wystartował Maluch 2015 🙂
Dla właścicieli niepublicznych żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów to szansa na zdobycie dofinansowania na funkcjonowanie miejsc opieki, maksymalnie 400 zł na dziecko.
Co ciekawe placówki niepubliczne będą również mogły starać się o pieniądze z Malucha na Uczelni – trzeba tylko wejść w współpracę z uczelnią wyższą.
Wszystkich chętnych i zainteresowanych udziałem w programie zapraszam na warsztat 🙂



Historia jakich wiele.

Kobieta od kilkunastu lat choruje na stwardnienie rozsiane. Przez 12 lat pobiera rentę ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Gdy składa kolejny wniosek lekarz orzecznik, a następnie komisja lekarska nie stwierdza całkowitej niezdolności do pracy, tylko częściową, co w praktyce oznacza obcięcie przyznawanego świadczenia o kilkaset złotych.

Kobieta kreśli kilka zdań odwołania, że decyzja jest krzywdząca i że się z nią nie zgadza. Prosi też sąd o wyznaczenie „obrońcy z urzędu”i zwolnienie od kosztów sądowych. Nie wie chyba, że sąd z kosztów jej nie zwolni, bo sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są wolne od opłat sądowych.

Zgodnie z art. 117 kpc

§ 2. Osoba fizyczna, niezwolniona przez sąd od kosztów sądowych, może się domagać ustanowienia adwokata lub radcy prawnego, jeżeli złoży oświadczenie, z którego wynika, że nie jest w stanie ponieść kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.

§ 5. Sąd uwzględni wniosek, jeżeli udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie uzna za potrzebny.

W tej sprawie sąd  najpierw wezwał kobietę do złożenia stosownego oświadczenia na odpowiednim formularzu, a także przedstawienia „ostatniego odcinka renty” (decyzję o wysokości świadczenia mając w aktach) i faktur poświadczających ponoszone koszty utrzymania. Po otrzymaniu dokumentów sąd odmówił przyznania  tej kobiecie pełnomocnika z urzędu uznając, iż kobietę stać na pełnomocnika z wyboru:

[pisownia oryginalna]

„Osoba dochodząca zatem swych praw przed sądem winna zatem, licząc się z koniecznością poniesienia wydatków poczynić najpierw odpowiednie oszczędności we własnych wydatkach, a dopiero gdyby okazało się to niewystarczające zwrócić się o pomoc do Państwa”.

i dalej

„W szczególności, co wymaga podkreślenia – koszt takiej pomocy stanowi kwotę 60 zł wg paragrafu 12 ust.2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu z dnia 28 września 2002 roku. W ocenie Sądu wnioskodawczyni jest w stanie uiścić takową kwotę”.

C0 z tego wynika?

Sąd uznał, że tę Panią stać na pełnomocnika z wyboru, bo jego pomoc kosztować ją będzie… 60 zł. Zapomniał jednak, że pełnomocników z wyboru stawki z rozporządzenia  ustalone prawie 13 lat temu nie obowiązują, a honorarium reguluje umowa z klientem.

Ruszył właśnie kolejny konkurs na Blog Roku. Mój blog stanął w szranki z wieloma innymi w kategorii blogi specjalistyczne i firmowe.

Jeżeli jesteś Czytelnikiem tego bloga – zagłosuj, bo warto. Warto dlatego, że każdy sms pomaga. Środki z głosowania zostaną przeznaczone na Fundację Dzieci Niczyje.

Głosować można do 10 lutego, do godziny 12.00.