Mother and baby in home office with laptopOd kilku dni kwestia tego, jak wygląda polityka prorodzinna Państwa wobec matek prowadzących własną działalność gospodarczą stała się bardzo ważnym tematem. A wszystko za sprawą nowelizacji ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, która obecnie czeka na podpis Prezydenta, a także tej uchwalonej wczoraj, która tworzy nowe świadczenie rodzinne z tytułu urodzenia dziecka.

Matki prowadzące działalność zaprotestowały i postanowiły głośno mówić, że nie mają ochoty na to, aby ich kosztem wprowadzano zmiany. Przygotowały petycję do Prezydenta sprzeciwiając się nierównemu traktowaniu.

Z petycją możesz zapoznać się i podpisać ją TUTAJ.

Ostatnich kilka dni było również wyjątkowe dla mnie, ponieważ w pewnym sensie dla mediów stałam się „ekspertem od zasiłków” i niestrudzenie prostowałam wszystkie „prawdy i półprawdy” serwowane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.

O co w tych wszystkich zmianach chodzi chyba najlepiej przedstawia rozmowa, którą przeprowadził dzisiaj ze mną redaktor Tomasz Stawiszyński w Poranku RDC.

Audycji można wysłuchać TU.

Dzisiejszy poranek był bardzo pracowity. Najpierw byłam gościem Pytania na Śniadanie (poprzednią moją wizytę możesz zobaczyć tutaj). Rozmowa dotyczyła zmieniających się przepisów dotyczących przyznawania zasiłków przedsiębiorcom. Możecie ją zobaczyć poniżej, wystarczy kliknąć w zdjęcie. Była bardzo ciekawa, zwłaszcza z perspektywy Rzecznika ZUS, któremu przydzielono rolę „adwokata diabła” 😉

Prosto ze studia na Woronicza pędziłam do sądu okręgowego, na rozprawę…przeciwko ZUS.

Pytanie na Śniadanie

108279806_0007ff9a28 Wczoraj jadąc do jednego z łódzkich sądów na rozprawę przeciwko ZUS słuchałam sobie radiowej Trójki i audycji Kuby Strzyczkowskiego „Za, a nawet przeciw”. Temat brzmiał: Czy polski wymiar sprawiedliwości działa sprawnie?

Jeden ze słuchaczy mówił o swojej sprawie właśnie przeciwko ZUS, że mimo iż to ZUS powinien występować w roli „podsądnego”, w praktyce jest nim płatnik lub ubezpieczony.

I wiecie co? Ten słuchacz miał rację. Mimo, że proces jest kontradyktoryjny i to ZUS zgodnie z rozkładem ciężaru dowodu powinien w postępowaniu sądowym udowodnić, że ktoś np. nie podlega ubezpieczeniom społecznym w praktyce to odwołujący się musi udowadniać, że jest inaczej.

Często przed sądem ZUS nie składa żadnego wniosku dowodowego na poparcie swoich twierdzeń, albo składa takie, które ze sprawą nie mają żadnego związku, a sąd i tak je dopuszcza. A mój klient się irytuje. Ostatecznie uznaję jednak praktykę sądu, bo wydając korzystny dla nas wyrok jednocześnie wytrąca ZUS zarzut apelacyjny – że nie przeprowadzono wszystkich dowodów 😉

I wracając do tematu audycji. O tym, czy wymiar sprawiedliwości działa sprawnie mogliby dużo powiedzieć moi klienci, którzy dzisiaj mieli rozprawę.

Czekaliśmy na tę rozprawę niemal dwie godziny (poprzednia  rozprawa – w kwietniu trwała 15 minut, bo sąd na niej dokonał tylko połączenia 2 spraw), zdążyliśmy przesłuchać tylko jedną z 3 osób, bo sąd utyskiwał jakie to opóźnienie jest, że ma jeszcze kilka spraw na dziś (było po godz. 14.00), że sąd musi pracować za ZUS, że trzeba wszystko zaprotokołować, żeby potem nie było pomyłki… Szczerze powiedziawszy, więcej  straciliśmy na tłumaczeniu sądu, dlaczego musi rozprawę odroczyć… Kolejny termin za 3 miesiące. Podobno ostatni.

Po tym, jak poprzedni wpis dotyczący matek prowadzących własną działalność spotkał się z ogromnym zainteresowaniem pora chyba na jego  drugą część.

 W ubiegły piątek  nad projektem zmian debatowała komisja senacka. Miałam na niej być, jednakże zatrzymały mnie obowiązki zawodowe. Gdy mogłam jechać na posiedzenie – było już po sprawie. Choć głos przedsiębiorczych kobiet został… wysłuchany.

Ustawy, jak własnej niepodległości bronił Minister Bucior z MPiPS. Bo przecież w Sejmie przeszła niemal jednogłośnie (w szaleństwie sejmowego uchwalania mało który poseł orientuje się dokładnie nad czym właśnie głosuje), bo trzeba ukrócić nadużycia robione przez „działaczy gospodarczych”. Kim działacz gospodarczy jest – ja nie wiem, ale takich słów używał Pan Minister. Zero uwag na temat jak matka z maleńkim dzieckiem ma sobie poradzić z prowadzeniem działalności (bo to chyba za duża abstrakcja).

I tu moja drobna uwaga – ustawa o o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązuje od 1 stycznia 1999 r., a kluczowe zapisy dotyczące przedsiębiorców były niemal niezmieniane. Podobnie rzecz ma się z ustawą o o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, która weszła w życie od 1 września 1999 r.

Podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ubezpieczonych, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 5, stanowi zadeklarowana kwota, nie niższa jednak niż 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek, ogłoszonego w trybie art. 19 ust. 10 na dany rok kalendarzowy. Składka w nowej wysokości obowiązuje od dnia 1 stycznia do dnia 31 grudnia danego roku.

Podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe osób, które ubezpieczeniu chorobowemu podlegają dobrowolnie, nie może przekraczać miesięcznie 250% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, o którym mowa w art. 19 ust. 10. – ten zapis obowiązuje od 1999 roku!

Podnoszenie podstawy wymiaru i otrzymywanie wyższych świadczeń w przypadku przedsiębiorców było tematem tabu, dostępnym tylko wybranym. Aż ktoś wreszcie nabrał odwagi i sprawa dotarła aż do Sądu Najwyższego, który to utarł nosa ZUS.

Od tego czasu nastała era „naciągaczek” – jak ładnie wszyscy piszą o kobietach  biznesmenkach podnoszących składki (uwaga: mężczyźni też to robią!).

Tylko o jakie naciągaczki chodzi, skoro od 16 lat mamy takie przepisy?!!!

Tak Panie Ministrze – możliwość „manewrowania podstawą wymiaru składki” przedsiębiorca ma od lat 16! Zatem o jakim omijaniu systemu jest mowa? Na marginesie – maksymalna podstawa wymiaru składek jest wyższa, niż ta, którą Pan na posiedzeniu wymieniał…

Problem jest duży, bo….wydłużono okres, kiedy zasiłek macierzyński można pobierać. Kiedyś to było 20 tygodni, a teraz aż 52!

No to bum – walnijmy w przedsiębiorcze matki.

Więc jak to będzie wyglądać po zmianach?

Jeżeli przez rok będzie się opłacało składki dla młodych przedsiębiorców w wysokości 525,00 zł to netto zasiłek wyniesie 371,48 zł, 80 % zasiłku to netto 297,18zł

Dla przedsiębiorców, których podstawą jest kwota 2375,40zł (najniższa podstawa wymiaru składek) zasiłek wyniesie:

100%: 1680,78 zł
80%: 1344,62 zł

Należy pamiętać, że każdy przedsiębiorca musi zapłacić jeszcze składkę zdrowotną – 279,41 zł.

Ostateczna kwota zasiłku to zatem albo 17,77 zł, albo 1065,21 zł. I to ma być lepiej (wg. słów Pana Ministra) od bezrobotnej matki, która nie wkładając nic do systemu od stycznia 2016 r. będzie dostawała co miesiąc 1000 zł. Wychodzi na to, że Pan Minister wyliczeń nie zna…

I co z takimi pieniędzmi zrobić, jak żyć Pani Premier  kiedy działalność można prowadzić tylko osobiście i nie można jej zamknąć? {gdy zachoruję, albo urodzę dziecko to mój zasiłek nie pokryje nawet płaconego przeze mnie czynszu za wynajem kancelarii, więc jaka to rekompensata utraconych zarobków, gdzie to zabezpieczenie macierzyńskie?}

Mam wrażenie, że każda biznesmenka, której działalność nie będzie szczególnego rodzaju (nie będzie wymagane posiadanie określonych uprawnień – jak np. w przypadku prawników czy architektów) będąc w ciąży będzie wolała przepisać działalność na męża/partnera/siostrę/mamę (i ją w ten sposób prowadzić) będzie wolała zostać… bezrobotną.

Problem jest duży, ale raczej chyba nie jest medialny, bo próby zainteresowania tematem  dziennikarzy spełzły na niczym.

Środowisk kobiecych jest mnóstwo, a biznesmenki jakoś nie potrafią walczyć o swoje (zwłaszcza po tym, co usłyszały na komisji senackiej). Mało kto pamięta, że istnieje jeszcze np. Partia Kobiet (i pomyśleć, że na samym początku, jeszcze jako aplikantka, lata świetlne temu budowałam struktury tej partii w kuj-pom.), mamy nowe twory polityczne – antysystemowego Kukiza bez programu, czy NowoczesnaPL, która podobno prowadzi konsultacje społeczne.

Warto działać i coś robić niż tylko siedzieć, narzekać i zadawać pytania typu „czy jeżeli rodzę w grudniu to załapię się na stare przepisy?” Wśród małych i średnich przedsiębiorstw dominują te, których właścicielkami są kobiety, a i tak nadal o nas i za nas decydują głównie… faceci, czasami bezdzietni (jak Minister Pracy i Polityki Społecznej). Bieżące wydarzenia w kraju także komentują głownie mężczyźni, bo media są bez kobiet (#mediabezkobiet).

Może jesienne wybory i przemeblowanie sceny politycznej pozwolą wreszcie porozmawiać nad zmianami w systemie ubezpieczeń społecznych – wystarczy, że przedsiębiorcy będą płacić składki od uzyskiwanych przychodów i skończy się czas „manipulowania” abstrakcyjną podstawą wymiaru składek?

 

Już niebawem, bo w III kwartale tego roku w Wielkopolsce w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, oś priorytetowa – Rynek Pracy będzie można uzyskać wsparcie na:
1. tworzenie miejsc opieki nad dzieckiem do 3 roku życia w żłobkach i/lub klubach dziecięcych i dofinansowanie działalności bieżącej przez 12 miesięcy,
2. wydłużenie czasu pracy żłobków, klubów dziecięcych (wyłącznie jako element projektu wskazanego w pkt. 1),
3. wsparcie tworzenia miejsc opieki poprzez dofinansowanie usług opiekunów dziennych i niań i/lub doposażenie lokalu w celu sprawowania opieki przez opiekunów dziennych i nianie,
4. nabycie/podnoszenie wymaganych prawem kompetencji kadr niezbędnych do należytego pełnienia funkcji opiekuna, wolontariusza, opiekuna dziennego (wyłącznie jako element projektu wskazanego w pkt. 1 i/lub 3),
5. aktywizacja zawodowa osób powracających, bądź wchodzących na rynek pracy po przerwie związanej z opieką nad dzieckiem do lat 3 (wyłącznie jako element projektu wskazanego w pkt. 1 i/lub 3),
6. wsparcie przedsiębiorców i pracodawców w stosowaniu rozwiązań na rzecz godzenia życia zawodowego z prywatnym, w tym opracowanie strategii w zakresie stosowania elastycznych form i czasu pracy, wdrażanie konkretnych form organizacji pracy, zakup niezbędnego wyposażenia (wyłącznie jako element projektu wskazanego w pkt. 1 i/lub 3).