Specjalizacja: ubezpieczenia społeczne

Ubezpieczenia społeczne nie są lubianą dziedziną wśród prawników. Choćby dlatego, że nie wystaczy tylko przeczytać jednej czy drugiej ustawy, potrzebne jest doświadczenie i znajomość specyfiki postępowania. W tym przypadku procedura administracyjna miesza się z cywilną. Koszty zastępstwa procesowego za poprowadzenie sprawy o emeryturę, rentę czy zasiłek są śmiesznie niskie (180 zł) i nie przystają do cen rynkowych za poprowadzenie sprawy. Klientami są osoby fizyczne, a nie klient biznesowy, z założenia – lepiej wypłacalny. „ZUS-y – srusy” tak powiedziała mi pewna młoda prawniczka, marząca o wielkiej karierze, na początku swojej drogi w zawodzie, gdy usłyszała jakie sprawy prowadzę.

Ja tam jednak lubię prowadzić takie sprawy, a najlepiej je wygrywać.

Bo za każdą taką sprawą kryje się konkretna osoba i jej potrzeby. Nic tak nie cieszy jak „wygrany” zasiłek macierzyński, gdy przez trzy lata ZUS nic nie wypłacił; czy „wygranie” dodatkowych 400 zł do  comiesięcznej emerytury.

Sprawa z zakresu ubezpieczeń społecznych, może „dotknąć” każdego z Nas. A to ZUS źle przeliczy kapitał początkowy,  albo nie uzna kogoś za ubezpieczonego, a to ZER MSWiA odmówi renty rodzinnej. Przykłady można mnożyć.

#wolnesądy

I dlatego dla każdego z Nas powinna być ważna niezawisłość sądownicza i trójpodział władzy, bez politycznego nacisku na sądy i sędziów. Reforma sądownictwa jest potrzebna, ale nie przepychana kolanem, po nocach, z kilkoma nowelizacjami po drodze, bo ustawodawca „o czymś zapomniał”, z „omijaniem” konstytucji, bez konsultacji społecznych i opinii środowiska prawniczego.

Nie jestem konstytucjonalistką, ani legislatorką więc nie mam zamiaru się wymądrzać. Ale proszę zastanówcie się, dlaczego władza ustawodawcza odgradza się od Suwerena barierkami i kordonem Policji?

Niezawisłe i sprawnie działające sądy są gwarancją rzetelnego procesu dla każdego z Nas. Jest to ważne w każdej sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych czy prawa pracy. Sądy muszą ważyć interes obywatela i państwa. Każda emerytura, renta czy zasiłek płacony jest przecież z naszych składek, ale z budżetu państwa. Wyrok zmieniający decyzję ZUS w praktyce często pociąga za sobą wypłatę pieniędzy dla obywatela.

Co się stanie, gdy sędziowie ulegną naciskom i interes fiskalny państwa będzie ważniejszy? Czy pracownik w sporze z pracodawcą – spółką skarbu państwa będzie miał szansę na obronę swoich racji? Czy pozew przeciwko szpitalowi publicznemu, w sytuacji błędu medycznego będzie miał jeszcze sens?

Sprawa z zakresu ubezpieczeń społecznych dotycząca unijnej koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (gdy Polak lub Polka posiadał / nie posiadał ubezpieczenie społeczne w innym państwie członkowskim) stała się przyczyną do zadania przez SN pytań Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

O co pyta Sąd Najwyższy możecie przeczytać tutaj.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Potrzebujesz porady? Zadzwoń!