Dzisiaj wpis przewrotny, bo o nie o prawie, a o gmachu sądu i pewnej sprawie sądowej.

Do gmachu Sądu Okręgowego przy alei Solidarności 127 w Warszawie prawnicy zazwyczaj wchodzą szybkim krokiem. Chwila w szatni, potem trzeba znaleźć wolną windę, która zawiezie nas na właściwe piętro. Jeszcze tylko trzeba pokonać gąszcz korytarzy (te stare, nieodnowione straszą, bardzo) i oto stajemy przed właściwą salą rozpraw. A jeżeli rozprawa jest przeniesiona do innej sali to mamy ciąg dalszy wycieczki… Czasu na podziwianie architektury  budynku jest mało, albo nie ma go wcale. A szkoda.

Mało kto wie, że gmach ten ma bardzo bogatą historię i że  ocalał z wojennej pożogi. Po wojnie przywrócono mu niemal pierwotny wygląd. Ja o tym wiem, bo jestem pozytywnie „zakręcona” na dwudziectolecie międzywojenne, zwłaszcza na kulturę i architekturę tamtego okresu, lubię chodzić na wykłady warsavianistów. Trochę wspominałam o tym na blogu w tym wpisie:

Pasje prawnika. Trochę o art deco i emancypacji kobiet

Sądy Grodzkie na Lesznie (nazwę wzięły od ulicy, przy której stał gmach – Leszno 53/55) do użytku oddano w czerwcu 1939 r.  Zaprojektował je Bohdan Pniewski, architekt związany głównie z Warszawą. Wówczas był to największy sąd w Europie. W czasie wojny sądy dzialały, choć w okrojonym zakresie. Budynek znajdował się po aryjskiej stronie, zewsząd otoczony gettem. Takie położenie sprawiło, że droga przez sąd była jednym z najłatwiejszych sposobów ucieczki z getta.

Główną fasadę zdobi napis: „Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej” Andrzeja Frycza Modrzewskiego, obecnie chyba aktualny jak nigdy w całej historii tego gmachu.

No dobrze, ale co sąd ma wspólnego z ciocią w gablocie zapytacie?

Otóż „akcja” teledysku do najnowszej piosenki Artura Andrusa „Ciocia w gablocie” dzieje się właśnie w gmachu tego sądu, dzięki czemu nie trzeba chodzić do tego sądu, żeby zobaczyć jak wygląda.

Chodzi oczywiście o  niezmiernie ciekawą sprawę sądową. Powódką jest Genowefa Szypka de Cyzja, lat 139 😉 Mnie do gustu najbardziej przypadły dowody prezentowane w sprawie.

Sami zobaczcie:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Potrzebujesz porady? Zadzwoń!