Weekend to czas odpoczynku.

Serfując po internecie trafiłam na na bardzo ciekawy artykuł: Savoir-vivre na sali sądowej.

To napisany w przystępny sposób mini poradnik jak zachować się w sądzie będąc wezwanym na świadka w sprawie.

Warto przeczytać.

Chociaż odcinek Prawa Agaty, w którym główna bohaterka prowadziła sprawę rozwodową klienta walczącego z żoną  o kontakty z dzieckiem wyemitowano w ubiegłym tygodniu, piszę o tym dopiero teraz, gdy sama zakończyłam podobną sprawę  klienta – o ustalenie kontaktów z dzieckiem. Nie pierwszą zresztą, i pewnie nie ostatnią.

Wydawać by się mogło, że sprawy o ustalenie kontaktów powinny być rzadkością.

W przypadku osób, które się rozwodzą jednym z obligatoryjnych punktów wyroku rozwodowego jest ten poświęcony władzy rodzicielskiej oraz kontaktom rodziców z dziećmi.

Problem mają rodzice, gdy rozpada się ich nieformalny związek. Oni przecież nie dostają żadnego wyroku. Muszą zatem sposób opieki nad wspólnym dzieckiem ustalić sami. Jeżeli nie są w stanie się porozumieć, lub druga strona utrudnia kontakty z dzieckiem „poszkodowanemu” rodzicowi pozostaje złożenie wniosku do sądu o uregulowanie kontaktów.

Read more »

W ubiegłą niedzielę byłam na koncercie Petera Gabriela, nie oglądałam więc kolejnego odcinka Prawa Agaty. Zaległość odrobiłam dopiero teraz oglądając odcinek serialu w internecie.

Tym razem Agata pomagała mecenasowi Dębskiemu w sprawie o molestowanie seksualne pracownicy fabryki przez jej przełożonego. Sprawa prowadzona była w małej miejscowości, nazwa była zmyślona, ale w serialu grał Łowicz.

Wyjazd mecenasów na sprawę w innym mieście nie był naciągany. To prawda – często nam pełnomocnikom zdarza się prowadzić sprawy w różnych, często odległych od siedzib kancelarii sądach. Mnie najdalej zdarzyło się jechać do Głubczyc.

Ale wróćmy do tematu głównego odcinka

Równe traktowanie kobiet i mężczyzn gwarantuje nam ustawa zasadnicza w art. 33.

1. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.
2. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.

Polska jest też stroną Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet (tzw. Konwencja CEDAW). Postanowienia Konwencji nakładają na państwa – strony konwencji m.in. obowiązek likwidacji wszelkich form dyskryminacji.

 

Pracownicy mają zagwarantowane równe traktowanie w rozdziale IIa kodeksu pracy (art. 18 3a – 18 3e) – przepisy wprowadzono dostosowując prawo polskie do przepisów kilku dyrektyw unijnych, art. 94(3) poświęcony jest mobbingowi.

Read more »

Telewizja zaskakuje. W tym tygodniu widziałam dwa seriale, w których poruszono temat mobbingu i molestowania seksualnego w pracy.

Pola z serialu „Przepis na życie” miała problem z molestującym ją przełożonym, który oczywiście się świetnie bawił i w swoim zachowaniu nie widział nic zdrożnego. Do czasu, bowiem Pola powiadomiła o tym swojego szefa. Szef też człowiek i stwierdził, że nie będzie więcej tolerował wybryków Jeremiasza. Zamiast go zwolnić – przeniósł karnie do placówki w Białymstoku.

 Dzisiaj oczywiście oglądałam „Prawo Agaty”. Mecenas Przybysz prowadziła sprawę koleżanki, która odeszła z pracy bowiem nie mogła dłużej pracować w gazecie, że względu na mobbingującą ją szefową.

Główny szef oczywiście wszystkiego się wyparł, mimo że o zachowaniach mobbingującej szefowej wiedziała cała redakcja.

Sprawa miała również dobre zakończenie.

 Muszę przyznać, że historia koleżanki Agaty do czasu nie różniła się wiele od przypadków pracowników – ofiar mobbingu.

Trzeba bowiem wiedzieć, że to na pracowniku – ofierze mobbingu spoczywa ciężar udowodnienia, iż został on poddany mobbingowi.

To ofiara, jako powód w postępowaniu sądowym musi udowodnić swojemu pracodawcy, że była mobbingowana.

 Najłatwiej jest to wykazać poprzez zeznania świadków – o takich jest jednak ciężko. Mało kto chce bowiem zeznawać przeciwko swojemu pracodawcy.

Taka jest rzeczywistość, bo pracownicy boją się stracić pracę itp.

Poza tym mało kto wie, że oprócz pracodawcy to także pracownicy powinni sami przeciwdziałać mobbingowi w ich miejscu pracy:

„Pracownik ma nie tylko prawo, ale także obowiązek przeciwdziałania złu, które obserwuje na terenie zakładu pracy. Powinien jednak czynić to we właściwej drodze i we właściwej formie. Tylko taka krytyka – jeżeli merytorycznie okaże się uzasadniona – przynosi korzyści(…)”

Wyrok SN z dnia 29 stycznia 1975 r. (III PRN 69/74, OSNC 1975, nr 7-8, poz. 124)

Warto też wiedzieć, że odpowiedzialność za mobbing ponosi nie sprawca lecz zatrudniający taką osobę pracodawca.

Roszczenia z jakimi można wystąpić do sądu to:

1) roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę jeżeli mobbing wywołał u pracownika rozstrój zdrowia;

2) roszczenie o odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, jeżeli mobbing stał się przyczyną rozwiązania umowy o pracę.

Decydując się na proces sądowy należy zatem pamiętać, że to my musimy udowodnić pracodawcy łamanie przepisów kodeksu pracy dotyczących mobbingu.

 

Jeżeli ktoś z Was zasiadł dziś wieczorem przed telewizorem to mógł zobaczyć, jak klient koleżanki Agaty starał się odzyskać swoją wierzytelność. Dłużnik teoretycznie był bez majątku.

Ostatecznie padło na psa – rasowego i w dodatku championa, wartego sporo pieniędzy.

Oryginalny scenariusz ktoś powie. Zdziwisz się, gdy Ci powiem, że można prowadzić egzekucję z psa?

Niedawno pisałam o specjalizacjach  prawniczych, dlatego warto byś zerknął na blog mojego kolegi po fachu, który o tym sposobie odzyskania długu pisał całkiem niedawno.

Jeżeli oglądaliście ostatni odcinek serialu o środowisku prawniczym zapewne zauważyliście, że jego bohaterowie często przychodzą po radę do swoich kolegów i koleżanek po fachu. Dlaczego tak się dzieje?

Teoretycznie kończąc aplikację mamy podstawy by zajmować się wszystkimi dziedzinami prawa. Ale nie oszukujmy się – prawnik specjalizujący się w restrukturyzacjach przedsiębiorstw czy w prawie lotniczym, albo pracujący jako tzw in house, będzie miał zazwyczaj niewielkie pojęcie o prawie medycznym czy zasiłkach itp.

Prawo wciąż się zmienia, Sejm co roku ściga się sam ze sobą w liczbie uchwalonych aktów prawnych i żaden prawnik, nawet najlepszy nie jest w stanie tego wszystkiego ogarnąć.

Stąd kluczową rolę zaczynają odgrywać specjalizacje.

Jeżeli szukasz prawnika do konkretnej sprawy – poszukaj kancelarii, która zajmuje się rozwiązywaniem takich problemów. Jeśli szukasz prawnika w internecie  nie szukaj po frazach „radca prawny…. miasto” – nie wiesz bowiem czy prawnik pierwszy na liście wyników będzie specjalistą od prawa bankowego (jeśli takiego specjalisty szukasz).

A dlaczego Agata szuka rady wśród swoich kolegów?

Radcowie prawni mają w Kodeksie Etyki zapisane, że w przypadku podjęcia się sprawy, w której nie mamy specjalistycznej wiedzy lub doświadczenia musimy sobie zapewnić współpracę radcy prawnego lub adwokata o stosownym doświadczeniu.

Pytanie o radę to nic złego, a czasami jest wręcz wskazane.

Ponieważ mój poprzedni wpis oparty na nowym serialu o prawnikach (prawniczce) spotkał się z uznaniem Czytelników, a moja koleżanka napisała mi na facebooku po emisji kolejnego odcinka taki oto tekst:

Jestem pewna,że dziś jest jeden z tych dni kiedy załujesz wyboru aplikacji radcowskiej. Gdybyś była adwokatką to mogłabyś się teraz przejść po domach i poszukać świadków na jutrzejszą rozprawę a jutro, w piątym dniu procesu, pokłócić się widowiskowo z panią (prokurator)

postanowiłam kontynuować wpisy na kanwie tego serialu.

Dzisiaj będzie zatem trochę o świadkach, wnioskach dowodowych i sposobie przesłuchiwania świadków. Bo oczywiście rzeczywistość w tym zakresie też wygląda inaczej niż w serialu.

Musisz wiedzieć, że Twój prawnik (radca prawny lub adwokat) wnioski dowodowe składa bądź w pismach procesowych, bądź ustnie na rozprawie – do protokołu.

Pismami, w których najczęściej składa się wnioski dowodowe są pozew, odpowiedź na pozew, wyjątkowo apelacja lub odpowiedź na apelację, sprzeciw lub zarzuty od nakazu zapłaty. Można również złożyć pismo w toku sprawy. Nie będę tutaj omawiać roli poszczególnych pism, bo nie taki jest cel tego wpisu.

Nie będę też pisała o procesie karnym – bo tego typu sprawami raczej się nie zajmuję, choć mogę. [Obalę jednak kolejny mit – radcowie prawni mogą być pełnomocnikami w procesach karnych i są – najczęściej pełnomocnikami pokrzywdzonych; radcowie nie mogą jednak bronić oskarżonych].

Ale wróćmy do serialu.

Podobało mi się stwierdzenie głównej bohaterki, że jej kancelaria jest jak konfesjonał. Bo to prawda. Swojemu pełnomocnikowi trzeba mówić wszystko, nawet rzeczy, które z pozoru modą nie mieć związku z Twoją sprawą. Im więcej wie Twój pełnomocnik tym lepiej przygotuje się do prowadzenia Twojej sprawy.

Moi Klienci często dziwią się, że zadaję im dużo pytań, ale im więcej informacji mam tym lepiej.

Musisz wiedzieć, że my pełnomocnicy nie mamy też dowolności w powoływaniu dowodów. Nie możemy więc powiedzieć potencjalnemu świadkowi, żeby przyszedł jutro na rozprawę i złożył zeznania.

Read more »

Tak przyznam się – oglądam nowy serial „Prawo Agaty”.  Dlaczego? Bo dostarcza mi świetnej rozrywki. Autorzy scenariusza za nic mają bowiem procedurę cywilną i realia pracy w sądzie. Z prawdziwym wymiarem sprawiedliwości ten serial ma niewiele wspólnego. I powtarza też mit – że każdy mecenas zarabia grube pieniądze.

Ale ja nie o tym dzisiaj na blogu chcę wspomnieć, a o sprawach które prowadziły w ostatnim odcinku serialu jego bohaterki.

Koleżanka Agaty prowadziła sprawę „o błąd w sztuce” czyli źle przeprowadzoną operację plastyczną – o tym napiszę w wolnej chwili na moim drugim blogu MedycznePrawo.pl, klientką mec. Przybysz była zaś mama małej Zuzi – Kinga Bugajska.

Sprawa była bardzo ciekawa i zarazem życiowa. Wiele osób żyje teraz w nieformalnych związkach, partnerzy często zapominają o uregulowaniu kwestii dziedziczenia i zabezpieczeniu najbliższych osób.

Partner Pani Kingi  – Piotr- jak wnioskuję miał 4 dzieci, troje z byłą żoną, oraz Zuzię ze związku z Panią Kingą. Jego jedynym majątkiem był dom odziedziczony po matce. Po jego śmierci (dowiadujemy się, że zmarł nagle na zawał) Zuzia miała odziedziczyć dom wraz z przyrodnim rodzeństwem – zgodnie z zasadami dziedziczenia ustawowego zapisanymi w kodeksie cywilnym:

Art. 931. § 1. W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.

Zuzia zatem miała odziedziczyć 1/4 całości spadku po ojcu.

Pani Kinga twierdziła jednak że ma 3 świadków, którzy widzieli testament Piotra, w którym dom zapisany był tylko na małą Zuzię.

Na rozprawie dwóch świadków zgodnie zeznało, że  Piotr podczas spotkania pokazał im testament – wydrukowany i podpisany odręcznie. Twierdził też, że ma się z nim udać do notariusza. Nie zdążył – zmarł, a teczkę z testamentem skradziono.

Wersję tę ostatecznie potwierdza też trzeci świadek.

 Żeby sporządzić testament nie trzeba udawać się do notariusza. Można go spisać samemu:

Art. 949. § 1. Spadkodawca może sporządzić testament w ten sposób, że napisze go w całości pismem ręcznym, podpisze i opatrzy datą.

§ 2. Jednakże brak daty nie pociąga za sobą nieważności testamentu własnoręcznego, jeżeli nie wywołuje wątpliwości co do zdolności spadkodawcy do sporządzenia testamentu, co do treści testamentu lub co do wzajemnego stosunku kilku testamentów.

Zatem testament Pana Piotra nie spełniał wymagań testamentu własnoręcznego – nie był napisany w całości pismem odręcznym. Nawet gdyby teczki nie skradziono – sąd nie uznałby tego dokumentu.

No, ale byli przecież trzej świadkowie….

Scenarzysta chyba miał zamysł, żeby przedstawić widzom testament w formie szczególnej – czyli testament ustny.

Art. 952. § 1. Jeżeli istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, spadkodawca może oświadczyć ostatnią wolę ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków.
§ 2. Treść testamentu ustnego może być stwierdzona w ten sposób, że jeden ze świadków albo osoba trzecia spisze oświadczenie spadkodawcy przed upływem roku od jego złożenia, z podaniem miejsca i daty oświadczenia oraz miejsca i daty sporządzenia pisma, a pismo to podpiszą spadkodawca i dwaj świadkowie albo wszyscy świadkowie.
§ 3. W wypadku gdy treść testamentu ustnego nie została w powyższy sposób stwierdzona, można ją w ciągu sześciu miesięcy od dnia otwarcia spadku stwierdzić przez zgodne zeznania świadków złożone przed sądem. Jeżeli przesłuchanie jednego ze świadków nie jest możliwe lub napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody, sąd może poprzestać na zgodnych zeznaniach dwóch świadków.

Pan Piotr powiedział kolegom, że chce aby dom odziedziczyła Zuzia, a oni to zgodnie zeznali. Ostatecznie sąd stwierdził, że spadek nabyła dziewczynka.

 Pytanie – czy przed prawdziwym sądem zakończenie byłoby takie same?

Read more »