Często mam do czynienia z przedsiębiorcami, którzy nie dostają świadczeń przez błędy ich niedouczonych księgowych.

Spotkałam się np. z przypadkiem, gdy księgowa wmawiała przedsiębiorczyni, że wystarczy wyrejestrować się na kilka dni z ubezpieczenia chorobowego, a następnie do tego ubezpieczenia powrócić z dużą podstawą wymiaru składek – i to od tej podstawy już po miesiącu będzie należny zasiłek w razie choroby. Czyli mieć ciastko i zjeść ciastko:

Wyrejestrowac sie nalezy max 30 dni wystarcza 2 dni zeby nie wypasc z ubezp chorobowego potem oplacic skladke wysoka za kolejny pelny miesiac i w nastepnym miesiacu isc na L4 i oplacic juz od najnizszej skladki najlepiej calosc a potem prosba o zwrot nadplaty wyliczyc proporcjonalnie. I nie kloccie sie teraz ze tak nie jest bo tego jestem pewna bo z tym pracuje !!!

Pani może „z tym pracuje”, ale niestety wprowadza w błąd. Wystarczy spojrzeć w przepisy oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego.

Jeżeli przerwy w podleganiu ubezpieczeniu chorobowemu nie przekraczały 30 dni, to przy ustalaniu podstawy wymiaru zasiłku chorobowego przysługującego ubezpieczonemu niebędącemu pracownikiem, którą stanowi przychód za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy (art. 48 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, jednolity tekst: Dz.U. z 2005 r. Nr 31, poz. 267 ze zm.) uwzględnia się przychód z tego okresu nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego w rozumieniu art. 4 ust. 2 tej ustawy.

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2008 r. I UZP 5/08

Art. 4.
1.Ubezpieczony nabywa prawo do zasiłku chorobowego:
1)po upływie 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego – jeżeli podlega obowiązkowo temu ubezpieczeniu;
2)po upływie 90 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego – jeżeli jest ubezpieczony dobrowolnie.
2.Do okresów ubezpieczenia chorobowego, o których mowa w ust. 1, wlicza się poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni lub była spowodowana urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego.
Zatem aby będąc przedsiębiorcą otrzymywać zasiłek w innej wysokości niż średnia z okresu ubezpieczenia chorobowego (do 12 miesięcy) trzeba się wyrejestrować z tego ubezpieczenia na okres dłuższy niż 30 dni. Co więcej świadczenie będzie przysługiwało dopiero po upływie karencji.
Nie można mieć ciastka [brak wypadnięcia z chorobowego] i zjeść ciastko [otrzymać szybko wysoki zasiłek].

sb10065747q-001.jpgZ góry przepraszam, że tak się rozpisałam,  bo jest to chyba mój najdłuższy wpis na tym blogu.

W Sejmie trwa właśnie „wielkie uchwalanie”. Projekty, które często miesiącami zalegały, nagle uchwalane są w tempie błyskawicznym (bo zbliżają się wybory parlamentarne i nikt nie wie jak będzie wyglądała nasza scena polityczna jesienią tego roku).

Jesień tego roku to także czas, którego niepewnie oczekiwać będą przedsiębiorcy, a właściwie przedsiębiorczynie, a tak naprawdę ciężarne biznesmenki.

Dlaczego?

Mało kto wie, że 15 maja Sejm przyjął ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw. Teraz projekt powędrował do Senatu, a następnie trafi na biurko Prezydenta.

Ustawa ma wejść w życie z dniem 1 stycznia 2016 r., jednakże kluczowe zmiany mogę wejść w życie z dniem 1 października lub 1 listopada tego roku.

Projekt ten śledzę od dawna. Sama ustawa zakłada sporo dobrych zmian m.in. w zakresie:

1.  zwiększenia kręgu osób uprawnionych do zasiłku macierzyńskiego o ubezpieczonych ojców dziecka w sytuacji śmierci nieubezpieczonej matki, porzucenia przez nią dziecka lub jej niepełnosprawności powodującej niemożność sprawowania opieki nad dzieckiem;
2. poszerzenia przesłanek warunkujących prawo ojca do zasiłku opiekuńczego na opiekę nad dzieckiem;
stosowania nowych zasad obliczania emerytury dla ubezpieczonych urodzonych przed dniem 1 stycznia 1949 r.;

3. zmiany sposobu wystawiania zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy.

 Zakłada także kluczową zmianę dotyczącą sposobu obliczania podstawy wymiaru zasiłków dla osób prowadzących pozarolniczą działalność oraz innych grup osób, dla których podstawę wymiaru składek stanowi kwota zadeklarowana.  Hasłem przewodnim nowelizacji było ukrócenie nadużyć związanych z wysokimi zasiłkami.

W jednej z opinii merytorycznych przygotowanych w Biurze Analiz Sejmowych czytamy:

„Celem zmiany sposobu obliczania podstawy wymiaru zasiłku (chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego) jest ograniczenie skali występujących nadużyć, polegających na zgłaszaniu wysokiej podstawy wymiaru składki i pobieraniu z tytułu krótkiego okresu ubezpieczenia (1-2 miesiące) wysokich zasiłków z ubezpieczenia chorobowego.”

Jest też w niej skarga na Sąd Najwyższy, który wytrącił z rąk  ZUS ważne oręże:

„W obecnym stanie prawnym ZUS ma duże trudności z przeciwdziałaniem zjawisku zgłaszania do ubezpieczenia chorobowego wysokiej podstawy wymiaru składki w celu pobierania wysokich zasiłków. W świetle obowiązujących przepisów oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego ZUS nie może podważać zasadności podniesienia podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie chorobowe, nawet w sytuacji, gdy nastąpi to tuż przed przewidywalną datą uzyskania prawa do zasiłku, a po okresie zakończenia pobierania zasiłku podstawa wymiaru składki na ubezpieczenie chorobowe zostanie ponownie obniżona, jeżeli kwota zadeklarowana przez osobę prowadzącą działalność jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne mieści się w granicach określonych ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych. ZUS może jedynie kwestionować istnienie tytułu objęcia tymi ubezpieczeniami, jeżeli podjęta działalność ma charakter pozorny„.

Dalej w opinii czytamy:

Zmiana sposobu ustalania podstawy wymiaru zasiłków dla osób deklarujących podstawę wymiaru składki, polegające na uzależnieniu wysokości podstawy wymiaru zasiłku od okresu opłacania składek, jest uzasadniona i powinna ograniczyć skalę nadużywania obwiązujących regulacji prawnych. Zaproponowany mechanizm obliczania podstawy wymiaru zasiłku uderza przede wszystkim w osoby, które przystępują po raz pierwszy do ubezpieczenia chorobowego ze świadomością szybkiego nabycia praw do zasiłku.

Uderza także w przedsiębiorców uczciwych, którzy prowadzą swoje działalności od dłuższego czasu i których stać było na podniesienie składki.

Trzeba także jasno powiedzieć, że wiele oddziałów ZUS do tej pory udaje, że nie zna orzeczenia SN, o którym w swojej opinii piszą autorzy (specjaliści ds. społecznych) i ciacha podstawy wypłacając zaniżone zasiłki. A potem Sądy Okręgowe zmieniają te decyzje (sama występowałam w wielu takich postępowaniach jako pełnomocnik).

Gorzej, gdy ZUS uzna, że działalność jest prowadzona dla pozoru. Często ma rację ( bo zarejestrowanie działalności na miesiąc przed porodem, kupno pieczątki i wystawienie 5 rachunków za sprzedaż ubrań na allegro często nie wyczerpuje definicji działalności gospodarczej), w wielu przypadkach racji tej nie ma, a odwołującym się zostaje długa droga sądowa (często w tym czasie ZUS nie wypłaca żadnego zasiłku).

Wydaje się zatem, że zmiany idą w dobrym kierunku. Moim zdaniem tak, ale nie powinny one piętnować jednej grupy społecznej – przedsiębiorców.

Pies jest jak zwykle pogrzebany w szczegółach. Chodzi o to, żeby na przedsiębiorców płacących wyższe składki ZUS miał bacik.

Dopiero po roku opłacania wyższej składki będzie można pobierać podwyższony zasiłek w maksymalnej wysokości. Wcześniej tylko taki od najniższej podstawy (60% – co daje ok. 1500 zł miesięcznie przy 100% zasiłku; od tego trzeba jeszcze opłacić składkę zdrowotną w wysokości 279,41 zł) + kwotę „stanowiącą iloczyn jednej dwunastej przeciętnej kwoty zadeklarowanej jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, w części przewyższającej najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, po odliczeniach, o których mowa w art. 3 pkt 4, za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia, z których przychód podlega uwzględnieniu w podstawie wymiaru zasiłku, oraz liczby tych miesięcy”.

Ktoś powie, że to sprawiedliwe. A ja myślę, że nie do końca.

 Konstytucja gwarantuje nam równość wobec prawa:

Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

 Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Tymczasem w przypadku tego projektu nie znalazłam nigdzie opinii w przedmiocie zgodności  proponowanych zmian z Konstytucją RP (w przypadku np. projektu ustawy o leczeniu niepłodności opinii w tym przedmiocie zamówiono kilka).

Czy ta równość po wprowadzeniu tych zmian będzie zachowana? Moim zdaniem, nie. Pogłębi się tylko różnica w sposobie traktowania osób podlegających ubezpieczeniu chorobowemu obowiązkowo (pracownicy) i dobrowolnie (np. przedsiębiorcy). Żadne bowiem zmiany nie dotkną ubezpieczonych pracowników, bo o fikcyjnym zatrudnianiu kobiet w ciąży jakoś ustawodawca zapomniał, albo uznał, że to mały problem.

Dla pracownika wystarczy przepracowanie pełnego miesiąca, aby w przypadku choroby przejść na zasiłek chorobowy. Jego podstawą do wyliczeń będzie pobierana pensja.  Jest to i będzie niezależne od okresu ubezpieczenia, jeżeli jest on krótszy niż 12 miesięcy.

 W analogicznym przypadku – przedsiębiorca aby otrzymać zasiłek chorobowy będzie musiał opłacać składki przez 90 dni, a jeżeli opłacałby składki wyższe od najniższych, to i tak nie dostanie maksymalnego zasiłku.

Weźmy zatem dwie kobiety w ciąży. Pracownicę i tę, która prowadzi działalność. Pracownica zarabia 5.000 brutto, przedsiębiorczyni płaci składki od podstawy 5.000 zł (podwyższona).

1. Pracownica już po miesiącu pracy dostaje L4 od swojego ginekologa. Przysługuje jej zasiłek chorobowy liczony od podstawy 5.000 zł.

2. Przedsiębiorczyni zasiłek chorobowy będzie przysługiwał dopiero po  upływie 90 dni podlegania temu ubezpieczeniu. Otrzyma zasiłek chorobowy liczony nie od podstawy  5.000 zł, a od podstawy 2375,40 zł (60% podstawy wymiaru w 2015 r.) + iloczyn jednej dwunastej przeciętnej kwoty zadeklarowanej jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe w części przewyższającej najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe (czyli chodzi o różnicę między 5000 zł a 2375,40 zł po stosownych) x 3

Pracownica zatem otrzyma więcej, odprowadzając mniej składek do systemu.

Dlaczego zatem nie zastosować podobnego mechanizmu do ubezpieczonych obowiązkowo? Po miesiącu dostawaliby zasiłek liczony od pensji minimalnej + iloczyn od różnicy między pensją otrzymywaną, a pensją minimalną pomnożony przez liczbę miesięcy pracy. Pełny zasiłek taki pracownik otrzymałby po roku pracy.

Wydaje się bardziej sprawiedliwie? Z punktu widzenia przedsiębiorców już tak.

Do tego wszystkiego doszedł jeszcze kwiatek do kożucha, bo rząd (ustawa to projekt rządowy) sobie wymyślił, że jeżeli przedsiębiorca przeszedł na zasiłek przed dniem wejścia w życie przepisów, a następnie zmieni się rodzaj zasiłku – już po wejściu zmian (np. z chorobowego na macierzyński, albo z chorobowego na świadczenie rehabilitacyjne) to kolejny zasiłek będzie liczony już według nowych zasad.

Zatem zasada praw nabytych przestaje obowiązywać i nagle w trakcie zmieniają się zasady gry.

Wystarczy zatem, że kobieta biznesmenka trafi np. z zagrożoną ciążą do szpitala, a potem na L4 do porodu to teraz dostanie zasiłek chorobowy na starych zasadach, macierzyński też, jeżeli jednak mały obywatel zechce przyjść na świat po wejściu nowelizacji  jego mama dostanie już dużo niższy zasiłek macierzyński.

Oczywiście te zasady…. nie dotyczą pracowników.

Do tego dochodzi jeszcze fakt, że od stycznia każda nieubezpieczona mama dostanie 1000 zł miesięcznie przez rok z tytułu urodzenia dziecka. Suma składek = 0, zysk= 12.000 zł

 W tym czasie przedsiębiorczyni odprowadzi minimum 13.000 zł składek na ubezpieczenie społeczne (za 2015 rok), miesięcznie otrzyma ok. 1500 zł – 279,41 zł, czyli jakieś 1220 zł; zysk = ok. 1640 zł (wyliczenia są „na oko”, proszę się nimi nie sugerować). Tak, ktoś zaraz powie, że to okres składkowy był, i liczy się do emerytury, tylko kto wie jak nasz system emerytalny będzie wyglądał za 30-40 lat?

Czy tak ma wyglądać polityka prorodzinna? Raczej nie wygląda ona prorodzinnie dla przedsiębiorców 🙁

I wrzucę jeszcze jeden kamyczek do ogródka. Nie wolno utożsamiać naciągaczek z kobietami w ciąży, które od lat prowadzą swoje biznesy i opłacają składki partycypując w systemie ubezpieczeń społecznych. To zwyczajnie niesprawiedliwe. Zamiast wspierać takie kobiety – piętnuje się je.

Zasiłek chorobowy ma być rekompensatą za utracony dochód w czasie choroby, zasiłek macierzyński przysługuje z tytułu przyjścia na świat kolejnego małego obywatela tego kraju (w domyśle powinno się go przeznaczyć na dziecko).

Przedsiębiorca w trakcie choroby jeżeli pracuje sam (nikogo nie zatrudnia), nie osiąga zysków, ale cały czas ponosi stałe koszty swojej działalności. Pracownik takich kosztów nie ma. Dla niego chorobowe to czysty zysk ( pracować nie trzeba, a pieniądze są, w przypadku ciąży to 100% pensji).

Gdy rodzi się dziecko pracująca mama ma rok na spokojne zajęcie się dzieckiem.

Biznesmenka niekoniecznie. Jeżeli wykonuje swoją działalność osobiście – ma wielki problem jak pogodzić pracę zawodową z opieką nad maluchem przynajmniej przez pierwsze pół roku (największy problem mają matki karmiące). Często nie da się zamknąć działalności, koszty stałe jej prowadzenia są spore i nie pokrywa ich otrzymywany zasiłek (wystarczy wymienić: czynsz, media,  raty leasinowe, kredytowe itd. w zależności od prowadzonej działalności). Zyski zaś są często dużo niższe niż przed ciążą.

Dlaczego zatem te przedsiębiorcze matki, które chcą mieć wyższy zasiłek są uznawane za wyłudzaczki i oszustki????

Dlaczego nikt nie pochylił się głębiej nad problemem?

Kobiety – matki prowadzące działalność zawiązały grupę na Facebookuchcą walczyć o równe i godne traktowanie. Boją się, że nie będą mieć takiej siły przebicia jak Matki I kwartału i że ZUS naśle na nie wzmożone kontrole (oznacza to choćby przeciągnięcie daty wypłaty zasiłku).

Ustawą teraz zajmą się senatorowie na posiedzeniu w dniu 11 czerwca 2015 r. Wcześniej w tej sprawie odbędzie się posiedzenie senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej – 29 maja 2015 r. (piątek) o godz. 12.00 w sali 102 (bud. Sejmu).

Jest jeszcze czas na poprawki w ustawie, choćby na wykreślenie  art. 22 ust. 3: Jeżeli prawo do zasiłku osoby niebędącej pracownikiem powstało przed dniem wejścia w życie art. 1 pkt 8–12, a po wejściu w życie tych przepisów ma miejsce przerwa w pobieraniu zasiłku albo nastąpi zmiana rodzaju pobieranego zasiłku, przepisu art. 43 ustawy, o której mowa w art. 1, nie stosuje się.

Gdy dostaniesz decyzję z uzasadnieniem takim jak np. to:

1.

20130311_210312

Albo będziesz mieć podobny problem do tego opisanego  na portalu Goldenline :

2.

(…) Od momentu założenia działalności odprowadzała składki w maksymalnej wysokości. Na jej nieszczęście osoba, którą poprosiła o wyliczenie składek do zapłaty podała jej błędną kwotę ubezpieczenia rentowego (6 zamiast 8%). Brakujące 2% za grudzień dopłaciła – niestety po terminie (21 stycznia).
Złożyła wniosek o przywrócenie terminu opłaty chorobowego za grudzień – wczoraj dostała decyzję z ZUS, że nie wyrażają zgody na przywrócenie terminu opłacenia składki chorobowej za grudzień.

wiedz, że Twoje szanse na otrzymanie świadczenia z ubezpieczenia chorobowego są mizerne.

Read more »

 Zgodnie z przepisami kobiety mogą przechodzić (jeszcze mogą, bo to ma się zmienić) na wcześniejszą emeryturę po ukończeniu 55 lat jeżeli mają staż pracy wynoszący 30 lat.

Dla kobiet pracownic, które przebywały na urlopie wychowawczym istotna jest data 1 stycznia 1999 r.  Jeżeli kobieta była na tym urlopie przed tą datą to ten okres nie zostanie jej zaliczony do stażu pracy bo wg. ZUS nie jest okresem podlegania ubezpieczeniu społecznemu.

 Kobiety, które poszły na urlop po zmianie przepisów są już w lepszej sytuacji – okres ten mają zaliczony do stażu pracy.

Dlaczego o tym właśnie dzisiaj piszę?

Otóż niedawno przeczytałam artykuł o tym, że ZUS i Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie respektują uchwały Sądu Najwyższego z ubiegłego roku, w której Sąd jednoznacznie stwierdził, iż:

Okresy bezpłatnego urlopu dla matek pracujących, opiekujących się małymi dziećmi a następnie urlopu wychowawczego – wykorzystane przed dniem 1 stycznia 1999 r. – są od dnia 28 stycznia 1972 r. okresem podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu pozostawania w stosunku pracy w rozumieniu art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.).

Uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2011 r. (I UZP 1/11)

Zatem jeżeli kobiecie, która złożyła wniosek o przejście na emeryturę ZUS odmówi świadczenia, ponieważ do stażu pracy nie zaliczył okresu przebywania na urlopie wychowawczym przed 1 stycznia 1999 r. to ma ona prawo do odwołania, w terminie 30 dni od daty doręczenia decyzji. W sądzie raczej nie powinno być problemu z zaliczeniem takiego okresu do wymaganego stażu pracy.

 

W listopadowym wpisie na blogu Kto może reprezentować ZUS przed sądem pracy i ubezpieczeń społecznych? poruszyłam temat pełnomocników ZUS.

Dzisiaj do tematu wracam, bowiem niedawno, 24 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę w której stwierdził, że:

Pracownik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych niebędący radcą prawnym, zatrudniony w oddziale Zakładu, może być pełnomocnikiem tego oddziału w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych ( art. 87 § 2 zdanie 1 k.p.c.) III UZP 3/11

Uchwała jest odpowiedzią na następujące pytanie prawne: Czy pracownik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie będący radcą prawnym może być pełnomocnikiem procesowym tego Zakładu w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych? 

Zatem zdaniem sędziów oddziały ZUS realizują zadania całego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który ma osobowość prawną. Oznacza to, że może on udzielać swoim pracownikom pełnomocnictwa do reprezentowania jego interesów przed sądem.

Jak widać orzecznictwo w tej kwestii jest niejednolite.

Zastanawiasz się pewnie Drogi Czytelniku, czy temat reprezentacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przed sądem może Cię zainteresować.

Może, bo każdą niekorzystną decyzję organu rentowego można zaskarżyć do sądu. Gdy ZUS odmówi Ci prawa do zasiłku chorobowego, macierzyńskiego, rehabilitacyjnego, prawa do wcześniejszej emerytury itp możesz napisać odwołanie i za pośrednictwem ZUS wnieść je do Sądu, który sprawę osądzi.

Zatem kogo odwołujący się może spodziewać się jako pełnomocnika ZUS?

Do niedawna, w sprawach toczących się przeciwko ZUS organ rentowy rezprezentowali jego pracownicy posiadający tzw. pełnomocnictwo pracownicze wydane na podstawie art. 87 par. 2 kpc:

Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nie posiadającego osobowości prawnej, może być również pracownik tej jednostki albo jej organu nadrzędnego (…).

Sytuacja uległa zmianie po niedawnym orzeczeniu Sądu Najwyższego z 13.10.2011 r.(II UZP 6/11) , które ma moc zasady prawnej.

Read more »

 

Ciąża to specyficzny okres w życiu każdej kobiety. Dzisiaj, w części pierwszej, przedstawię uprawnienia kobiet w ciąży zapisane w Kodeksie Pracy.

Art. 177. § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy.
§ 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym, nie przekraczającym jednego miesiąca.
§ 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.
§ 31. Przepisu § 3 nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy.
§ 4. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego może nastąpić tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy. Pracodawca jest obowiązany uzgodnić z reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową termin rozwiązania umowy o pracę. W razie niemożności zapewnienia w tym okresie innego zatrudnienia, pracownicy przysługują świadczenia określone w odrębnych przepisach. Okres pobierania tych świadczeń wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze.
§ 5. Przepisy § 1, 2 i 4 stosuje się odpowiednio także do pracownika-ojca wychowującego dziecko w okresie korzystania z urlopu macierzyńskiego. 

Zgodnie z powyższym przepisem pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę pracownicy, która jest w ciąży. Niestety, od tej zasady są wyjątki.

Pracownice w ciąży nie są chronione przed zwolnieniem z pracy w przypadku:
1. rozwiązania umowy o pracę z jej winy, na postawie art. 52 Kodeksu Pracy

§ 1. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:
1)    ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych,
2)    popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem,
3)    zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku.
§ 2. Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy.
§ 3. Pracodawca podejmuje decyzję w sprawie rozwiązania umowy po zasięgnięciu opinii reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej, którą zawiadamia o przyczynie uzasadniającej rozwiązanie umowy. W razie zastrzeżeń co do zasadności rozwiązania umowy zakładowa organizacja związkowa wyraża swoją opinię niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 3 dni. 

2. Gdy  pracownica jest zatrudniona na umowę o pracę na okres próbny, który nie przekracza jednego miesiąca.
3. Pracownica jest zatrudniona na zastępstwo.
4. Pracodawca ogłosił upadłość lub likwidację zakładu pracy.

Pracownica, która zawarła umowę o pracę na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający miesiąc, a umowa ta uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, zachowuje status pracownika do czasu porodu.  Status ten traci w dniu porodu, co oznacza, że nie przysługuje jej urlop macierzyński. Kobieta ma jednak prawo do zasiłku macierzyńskiego.

A co w sytuacji, gdy kobieta otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę, a następnie dowiedziała się, że jest w ciąży, bądź też zaszła w ciążę w trakcie biegu wypowiedzenia?

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2001 r. (I PKN 330/00)

Pracownica, która początkowo nie kwestionowała wypowiedzenia jej umowy o pracę, może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną, gdy po dokonaniu wypowiedzenia okazało się, że jest w ciąży lub gdy w okresie wypowiedzenia zaszła w ciążę. 

Ponadto pracodawcom nie wolno zatrudniać ciężarnych w nadgodzinach bądź w porze nocnej ; pracownicy nie wolno delegować poza stałe miejsce pracy, jak też zatrudniać jej w systemie przerywanego czasu pracy (art. 178 i 178(1) Kodeksu Pracy).

Jeżeli pracownica  wykonuje pracę szkodliwą dla zdrowia pracodawca jest obowiązany dostosować warunki pracy, skrócić czas pracy lub przenieść pracownicę do innej pracy bądź też zwolnić ją od obowiązku świadczenia pracy (z zachowaniem prawa do wynagrodzenia oraz dodatku wyrównawczego).

 

W określonych przypadkach sąd może w wyroku nadać umowie o pracę nową treść, w tym zmienić wysokość otrzymywanej przez nas pensji, w przypadku gdy nasze wynagrodzenie jest niższe niż kolegów pracujących na tym samym stanowisku. Taki wniosek nasuwa się po lekturze wyroku Sądu Najwyższego, w sprawie pielęgniarki z wieloletnim wykształceniem, która otrzymywała niższą pensję niż jej koleżanki pracujące na tym samym szpitalnym oddziale (I PK 27/10). Sąd Najwyższy dopatrzył się tutaj naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu, o której mówi art. 18 par. 3 kodeksu pracy

Postanowienia umów o pracę i innych aktów, na podstawie których powstaje stosunek pracy, naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu są nieważne. Zamiast takich postanowień stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy, a w razie braku takich przepisów – postanowienia te należy zastąpić odpowiednimi postanowieniami niemającymi charakteru dyskryminacyjnego. 

Wyrównanie takie przysługiwać będzie również na przyszłość. Jest to już kolejne orzeczenie w tego typu sprawie. W 2006 r. w wyroku III PK 22/06 Sąd Najwyższy dopuścił możliwość ingerencji w wysokość wynagrodzenia w przypadku naruszenia zasad równego traktowania w zatrudnieniu orzekając w sprawie pani radcy prawnego pracującej w banku.

Podsumowując – sądy mogą ingerować w w warunki płacy i pracy (i np. podwyższać wysokość wynagrodzenia) w przypadkach, w których pracodawcy dyskryminują pracowników i naruszają zasadę równego traktowania.


Co to oznacza? Jak powszechnie wiadomo zarobki kobiet pracujących na tych samych stanowiskach co mężczyźni i mających te same obowiązki, zazwyczaj są niższe, w skrajnych przypadkach nawet o kilkadziesiąt procent. Być może powyższe orzeczenia SN pomogą w niwelowaniu różnic w zarobkach osób pracujących na tych samych stanowiskach z zarobkami ustalonymi z naruszeniem zasady równego traktowania w zatrudnieniu.