O tym, że ulga na start jest pułapką pisałam tutaj już dwukrotnie.

Możesz przeczytać o tym w tym wpisie

oraz tutaj:

Ulga na start obciąży kontrahentów młodych przedsiębiorców. Zapłacisz za nich ZUS.

Postanowiłam wrócić do tematu przerażona tym, że do uspokojenia atmosfery wystarczy notatka zamieszczona na stronie ZUS.

Temat ten jest dyskutowany w internecie. Nie dalej jak kilka dni był poruszony na jedym z for na FB, skupiającym profesjonalistów w obsłudze dokumentacji i płatności do ZUS. Wszyscy uspokajali klientów na podstawiw informacji, którą ZUS zamieścił na swojej stronie internetowej w dziale aktualności, wśród takich informacji jak „Dolina Krzemowa w ZUS, czy „ZUS rezygnuje z dotacji”.

Informacja brzmi tak:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyjaśnia, że umowa agencyjna, umowa zlecenia albo umowa o świadczenie usług, do której  zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, może być uznana co do zasady jako wykonywana w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, pod warunkiem że:

  • jej przedmiot jest taki sam jak przedmiot prowadzonej działalności,
  • osiągane przychody są opodatkowane jako przychód z działalności gospodarczej.

W takim przypadku umowy cywilnoprawne zawarte w ramach prowadzonej działalności gospodarczej nie stanowią odrębnego tytułu do ubezpieczeń społecznych.

Zleceniodawcy nie mają obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne za kontrahentów, którzy korzystają z ulgi na start, o ile spełnione są ww. warunki.

Pisemna interpretacja nr 285 z 24 lipca 2018 r., znak: DI/100000/43/822/2018, wydana przez Oddział ZUS w Gdańsku, zawierająca odmienne rozstrzygnięcie, została wydana w sprawie jednostkowej, na podstawie stanu faktycznego przedstawionego przez wnioskującego i dotyczy wyłącznie przedsiębiorcy, na wniosek którego została wydana.

A teraz zerknijcie sobie na interpretację ZUS Oddział w Gdansku. Możecie ją przeczytać tutaj po wpisaniu jej znaku.

Czym różni się od informacji zamieszczonej przez ZUS? Tym, że zawiera przepisy na poparcie stanowiska.

Musisz wiedzieć, że interpretacji nie wydaje każdy oddzial ZUS i „urzędnik z przypadku”, a tylko dwa wyznaczone: w Gdańsku i Lublinie.

Pytanie – dlaczego oficjalne stanowisko ZUS nie jest podparte żadnym przepisem? Moim zdaniem dlatego, że takiego nie ma i konieczna jest nowelizacja przepisów. Oczywiście  mogę się mylić. Najgorzej będzie, gdy nowelizacji nie będzie, a ZUS za rok, dwa zmieni interpretację i zacznie przedsiębiorców ścigać o zaległe składki.

 

Problematyczny art. 48a

Gdy w styczniu 2016 r. w życie wchodziła nowelizacja ustawy zasiłkowej (ta, która miała ukrócić „wyłudzanie” wysokich zasiłków) na urzędników w ZUSie padl blady strach, bo nikt nie wiedział jak liczyć świadczenia na nowych zasadach.

Artykuł 48 a jest bowiem tak napisany, że mało kto na początku wiedział jak świadczenia ubezpieczonym dobrowolnie liczyć.

Zobaczcie sami:

Art.  48a. [Podstawa wymiaru zasiłku chorobowego]

  1. W przypadku ubezpieczonego, dla którego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe stanowi zadeklarowana kwota, podlegającego ubezpieczeniu chorobowemu przez okres krótszy niż okres, o którym mowa w art. 48 ust. 1, podstawę wymiaru zasiłku chorobowego stanowi suma:

1) przeciętnej miesięcznej najniższej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, po odliczeniach, o których mowa w art. 3 pkt 4, za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia, z których przychód podlega uwzględnieniu w podstawie wymiaru zasiłku, oraz

2) kwoty stanowiącej iloczyn jednej dwunastej przeciętnej kwoty zadeklarowanej jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, w części przewyższającej najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, po odliczeniach, o których mowa w art. 3 pkt 4, za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia, z których przychód podlega uwzględnieniu w podstawie wymiaru zasiłku, oraz liczby tych miesięcy

2.Jeżeli okres ubezpieczenia chorobowego rozpoczął się po przerwie nieprzekraczającej 30 dni od ustania ubezpieczenia chorobowego z innego tytułu, w liczbie pełnych miesięcy kalendarzowych ubezpieczenia, o której mowa w ust. 1 pkt 2, uwzględnia się również pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia z poprzedniego tytułu. Liczba pełnych miesięcy kalendarzowych ubezpieczenia uwzględnionych z poprzedniego i aktualnego tytułu nie może przekraczać 12.

3.W przypadku, o którym mowa w ust. 2, przy ustalaniu podstawy wymiaru zasiłku chorobowego przyjmuje się przeciętną miesięczną najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe oraz przeciętną kwotę zadeklarowaną jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia, w części przewyższającej najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, o których mowa w ust. 1, za okres pełnych miesięcy kalendarzowych ubezpieczenia z aktualnego tytułu.

4. Jeżeli przerwa w ubezpieczeniu chorobowym, o której mowa w ust. 2, nie jest związana z ustaniem tytułu do ubezpieczeń społecznych, a związana jest jedynie z nieopłaceniem składki na ubezpieczenie chorobowe bądź z opóźnieniem w jej opłaceniu, w podstawie wymiaru zasiłku uwzględnia się również przeciętny miesięczny przychód za miesiące przed przerwą.

5. Jeżeli ubezpieczony przez cały okres wykonywania pozarolniczej działalności deklaruje podstawę wymiaru składek w kwocie nie niższej niż określona w art. 18 ust. 8 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, za najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, o której mowa w ust. 1, uważa się kwotę określoną w art. 18 ust. 8ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Wyliczenia

Najwięcej problemów jest z wyliczeniem zasiłków osobom, które opłacają dobrowolne ubezpieczenie chorobowe po zmianie tytułu tego ubezpieczenia (np. po zakończeniu umowy o pracę kontynuujemy ubezpieczenie chorobowe dobrowolnie z tytułu umowy zlecenia lub prowadząc działalność gospodarczą).

Gubią się księgowe, zapisy błędnie interpretuje też wielu prawników (trafiła do mnie klientka z błędną poradą udzieloną przez panią mecenas zajmującą się ubezpieczeniami społecznymi). ZUS też błędnie liczy, ale robi tak raczej z oszczędności, by często płacić niższe zasiłki, a nie z niewiedzy.

Bo w decyzji jest przecież jasno napisane jak ZUS to wyliczył i laik niestety może się w tym pogubić.

Odwołań od błędnych decyzji co do podstawy wymiaru świadczeń (oczywiście zaniżonych) przybywa „z siłą wodospadu”. Najczęściej bowiem ZUS wylicza świadczenie stosując art. 48 a ust. 1 zapominając, że dla osób kontynuujących ubezpieczenie zasiłki wylicza się stosując ust. 2 i 3 tego przepisu.

Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Podam Wam przykład jednej ze spraw, którą prowadziłam:

Moja Klientka prowadziła działalność gospodarczą i jednocześnie pracowała na etacie z pensją powyżej pensji minimalnej. Po zakończeniu umowy o pracę zaczęła oplacać składki na ubezpieczenie chorobowe, od najwyższej podstawy wymiaru składek. Po dwóch miesiącach zaczęła chorować.  Różnica w podstawie wymiaru zasiłku chorobowego ustalonej przez ZUS, a wywalczonej w sądzie wynosiła ponad 6 tys zł! I nie chodziło wcale o wysokość pensji podczas pracy na etacie, bowiem ta nie jest brana pod uwagę.

Co zrobi ZUS gdy sprawa trafi do sądu

Gdy piszę odwołanie od tego typu decyzji spotkałam się z trzema praktykami oddziałów ZUS:

  1. w trakcie procesu ZUS sam zmienia decyzję o podstawie wymiaru zasiłku, zwłaszcza gdy sąd nakłada na niego obowiązek wyliczenia hipotetycznego zasiłku zgodnie z żądaniem zawartym w odwołaniu. ZUS traktowany jest wówczas jako przegrany i ponosi koszty postępowania;
  2. po przegranym procesie w I instancji ZUS występuje tylko o uzasadnienie wyroku i nie składa apelacji;
  3. zdarzają się apelacje, w praktyce powtarzające argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.

Jeżeli płacicie składkę chorobową dobrowolnie, opłacacie składki od podstawy wyższej niż minimalna i przyjdzie Wam korzystać z zasiłku chorobowego, macierzyńskiego lub opieki na dziecko to uważnie czytajcie ten przepis, a potem policzcie czy ZUS wypłacił Wam tyle, ile trzeba.

Jeśli masz  jaieś pytania, potrzebujesz pomocy prawnej w swojej sprawie, napisz do mnie:

Zus skontroluje pielęgniarki na zwolnieniach lekarskich, tak zapowiedział minister Szumowski. Chodzi o sprawę pielęgniarek jednego z lubelskich szpitali, które masowo udają się na zwolnienia lekarskie (jest to rodzaj formy protestu).

O co zatem chodzi w kontrolach  i co wolno ZUS w tym zakresie

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że ZUS może sprawdzać:

  1. zasadność wystawienia zwolnienia lekarskiego, kierując chorego do lekarza orzecznika, który stwierdzi, czy zwolnienie było potrzebne;
  2. prawidłowość wykorzystywania zwolnienia przez ubezpieczonego (chorego).

Jeżeli ZUS będzie miał wątpliwość, czy „chory jest rzeczywiście chory” to prześle wezwanie do stawiennictwa u lekarza orzecznika ZUS. Jeżeli orzecznik potwierdzi diagnozę, ZUS wypłaci zasiłek chorobowy. Jeżeli orzecznik zwolnienie zakwestionuje można od takiego orzeczenia złożyć sprzeciw do komisji lekarskiej, złożonej z 3 lekarzy. Dopiero jej orzecznie będzie podstawą do odmowy lub wypłaty zasiłku przez ZUS.

Natomiast jeżeli chodzi o prawidłowość wykorzystywania zwolnienia lekarskiego chodzi o to, czy chory nie wykorzystuje zwolnienia niezgodnie z jego przeznaczeniem.

Przede wszystkim zakazana jest praca, ta dodatkowa także. W przypadku pielęgniarek podczas zwolnienia lekarskiego nie można brać np. dodatkowych dyżurów w innym szpitalu, czy opiekować się chorymi w ramach prowadzonej własnej działalności gospodarczej.

Oczywiście w grę nie wchodzi również żaden wyjazd wakacyjno-urlopowy w kraju i zagranicą. Wypad do kina, teatru, na wrenisaż także. Nawet jeżeli ma się zwolnienie, które nie jest tzw. zwolnieniem leżącym. Co więcej nawet aktywność na portalach społecznościowych może być podejrzana, o czym pisałam np. tutaj.

A co choremu wolno

Oczywiście wolno chodzić na kontrolne wizyty lekarskie czy badania, do apteki aby wykupić leki, na pocztę żeby wysłać zwolnienie lekarskie pracodawcy (lub do ZUS). Można także robić podstawowe zakupy, jeżeli nie ma możliwości aby zrobił je nam ktoś inny. W praktyce wolno wszystko to, co jest niezbędne choremu do normalnego funkcjonowania w trakcie choroby.

A na wezwanie ZUS nawet trzeba stawić się na badaniu u lekarza orzecznika.

Uprawnienia pracodawcy w przypadku choroby pracownika

W przypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę w tak dużych podmiotach jak szpital (czyli u pracodawców zatrudniających powyżej 20 pracowników) warto wiedzieć, że za pierwsze 33 dni zwolnienia lekarskiego w roku zasiłek chorobowy wypłaca pracodawca. Potem wypłatę przejmuje ZUS.

Trzeba też wiedzieć, że pracodawca w przypadku podejrzenia niewłaściwego wykorzystywania zwolnienia lekarskiego przez pracownika może wystąpić do ZUS o wyjaśnienie sprawy, a pracodawca zatrudniający powyżej 20 pracowników taką kontrolę może przeprowadzić sam.

Jak wygląda kontrola

Kontrolę przerowadzają inspektorzy ZUS (lub oddelegowanie pracownicy pracodawcy) w miejscu zamieszkania lub pobytu chorego. Kontrolować można także w kolejnej pracy, czy w miejscu, w którym prowadzona jest działalność gospodarcza.

Jeżeli w wyniku kontroli okaże się, że zwolnienie byłó wykorzystywane w sposób niezasadny to ZUS wyda decyzję o zwrocie świadczenia za cały okres tego zwolnienia.

Oczywiście od takiej decyzji przysługuje odwołanie do sądu, o czym możesz przeczytać w wielu wpisach na tym blogu.

 

 

 

 

 

Na wojnie z ZUS? Czy to konieczne?

Oczywiście to nie tak, ale  trochę taki jest wydźwięk artykułu, który ukazał się w INN:Poland w ubiegłym tygodniu (bo przecież tytuł musi być sensacyjny i przyciągać uwagę). Dziennikarz zapytał mnie jak to jest z wypłacaniem zasiłków przez ZUS, skoro jest tyle wyłudzeń.

Artykuł można przeczytać tutaj.

Kontrola

Moi drodzy – nie dajmy się zwariować. Przecież nie każda kontrola oznaczać będzie decyzję negatywną dla płatnika czy osoby ubezpieczonej.

Ale – do kontroli lub postępowania wyjaśniającego warto się przyłożyć. Niestety wielu przedsiębiorców traktuje ten etap postępowania jak natrętną muchę, od której trzeba się opędzić. Odpisują więc ZUS jednozdaniowe ogólniki, byle tylko na wezwanie odpowiedzieć. To niestety błąd, który potem perfekcyjnie wykorzystuje organ rentowy. Bo papier wszystko przyjmie, a nie każdy adresat decyzji się od niej odwoła do sądu.

 

Dochodzenie świadczeń z ubezpieczenia chorobowego to nie żadna wojna z ZUS, KRUS czy ZER. Każdy z tych organów ma prawo sprawdzać zasadność roszczeń, prawidłówość zgłoszeń czy opłacanie składek. W wyniku postępowania może wykluczyć z ubezpieczeń.

Walczyć na argumenty można nie tylko w odwołaniu od decyzji. Można to zrobić wcześniej, tylko mądrze, co może zaprocentować w przyszłości np. wypłatą odsetek za opóźnienie.

Ale to już temat na kolejny wpis. O tym jak skutecznie walczyć o odsetki od ZUS napiszę niebawem.

 

Czy rzeczywiście pracując na umowę o dzieło matka rodząca dziecko nie będzie mieć zapewnionego żadnego świadczenia?

Kilka dni temu przeczytałam artykuł Adriany Rozwadowskiej poświęcony tematyce dzietności w naszym kraju oraz rozwiązań zmierzających do poprawy tego stanu rzeczy.

Autorka pisze, że w Polsce nadal jest grupa kobiet bez prawa do świadczeń z tytułu urodzenia dziecka. Są to kobiety pracujące na umowę o dzieło.

Zwracam się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z pytaniem o ochronę ciąży kobiet na dziele. Odpowiedź resortu: „Osoby stale wykonujące umowy o dzieło mogą rozważyć możliwość prowadzenia działalności gospodarczej – wówczas będą miały możliwość przystąpienia do ubezpieczenia chorobowego dobrowolnie”.

Owszem, wiele kobiet to rozważa i zakłada działalność – tak jak sugeruje MRPiPS. Taką działalność trzeba jednak faktycznie prowadzić, w przeciwnym wypadku ZUS zamiast wypłacić zasiłek uzna fikcyjność prowadzenia biznesu, niepodleganie ubezpieczeniom społecznym oraz – złamanie zasad współżycia społecznego. A z założenia o fikcyjności swojej firmy dowie się bardzo wiele kobiet rozpoczynających prowadzenie własnego biznesu będąc już w ciąży. Ministerstwo jedno, a ZUS i tak swoje – nie wypłacimy pieniędzy,  bo działalność jest fikcyjna (czytaj: nie podlegasz ubezpieczeniom społecznym), a przedstawione dowody zazwyczaj „nie przekonują” ZUS. Zbyt wiele takich decyzji w swojej pracy zawodowej widziałam, żeby sądzić, że jest inaczej.

Autorka tekstu pisze także, że nowe świadczenie rodzicielskie nie obejmie matek prowadzących własną działalność.

Jest to powiedzmy – połowa prawdy.

Owszem – biznesmenka może liczyć na zasiłek macierzyński, którego wysokość jest zależna od zadeklarowanej  przez nią podstawy wymiaru składek. Natomiast te przedsiębiorcze Panie, które odprowadzały składki w wysokości preferencyjnej od stycznia 2016 r. będą otrzymywać wyrównanie zasiłku to kwoty 1000 zł, którą to będą otrzymywały matki bezrobotne, studentki i rolniczki, czyli osoby nieubezpieczone w ZUS. Szkoda tylko, że nie potraktowano wszystkich równo. Można było przecież przyznać każdej matce po 1000 zł przez 12 miesięcy od narodzin dziecka. A te osoby, które są ubezpieczone otrzymywałyby także swój wypracowany zasiłek macierzyński.

O nowym świadczeniu można również przeczytać tutaj.

Jestem właśnie po lekturze artykułu „Nie mam ubezpieczenia, prawa do urlopu, a moje dzieci będą pracowały na emerytury dla polityków. O co tu, u licha, chodzi?”.

I chcę Państwu zadać pytanie: dlaczego pracujecie na umowie cywilnoprawnej?

Zjawisko jest powszechne – wielu moich znajomych pracuje na umowie zlecenia (siedząc biurko w biurko z osobą na etacie), albo są na „samozatrudnieniu”. Co ciekawe często w takich umowach pojawiają się zapisy np. o quasi urlopie – zleceniobiorca ma np. prawo do „wolnego” tygodnia raz na pół roku.

Zatem dlaczego tak wiele osób decyduje się pracować na takich umowach?

Dodatkowo krótka ankieta.

Zapraszam.

Umowy śmieciowe - tak czy nie?

View Results

Loading ... Loading ...

 

 

Często zdarza się, że pracujemy w kilku miejscach. Pracę na etacie łączymy z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej, mamy dwie umowy zlecenia itp.

Jak wówczas wygląda kwestia składek na ubezpieczenie społeczne?

Przede wszystkim należy stwierdzić, że każdy rodzaj pracy rodzi obowiązek ubezpieczeniowy, zatem łącząc pracę w kilku miejscach dochodzi do zbiegu tytułów ubezpieczenia.

  1. Gdy pracujemy na kilku etatach (umowach o pracę) – każda z nich jest odrębna i od każdej pracodawca odprowadza składki na ubezpieczenia społeczne, chorobowe oraz składkę zdrowotną,
  2. Mamy podpisanych kilka umów zlecenia – w takim przypadku składki będą opłacane tylko z umowy zawartej wcześniej,
  3. Jeżeli mamy podpisaną umowę o pracę i jednocześnie prowadzimy działalność gospodarczą – składki obowiązkowo odprowadzane są z tytułu umowy o pracę, z działalności mamy obowiązek odprowadzania składki zdrowotnej,
  4. Gdy pracujemy na umowę zlecenie i prowadzimy działalność – tu także składki są opłacane ze starszego tytułu,
  5. Gdy mamy kilka firm – składki opłacamy z dowolnie wybranej,
  6. Jeżeli pracujemy na umowę o dzieło – takie umowy zwolnione są z obowiązku odprowadzania składek, z jednym wyjątkiem – gdy umowa jest zawarta z własnym pracodawcą wówczas należy odprowadzić wszystkie składki tak jak w przypadku umowy o pracę.

 

 

Kilka dni temu Czytelniczka bloga w komentarzu do postu Urlop macierzyński w 2011 r.

zadała następujące pytanie:

Witam serdecznie, z ciekawością wczytuję się w Pani blog, bo niewiele jest tak rzetelnych i na bieżąco aktualizowanych informacji w tym zakresie w necie. Natomiast nie mogę znaleźć informacji na temat umowy zlecenia… czy przysługuje przyszłej mamie zasiłek macierzyński jeśli nie ma umowy o pracę, a tylko zlecenia? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam

Faktycznie jeszcze nic nie pisałam o sytuacji przyszłych mam, które pracują na podstawie umowy cywilnoprawnej jaką jest umowa zlecenia.
Dziś więc ten brak nadrabiam.

Podstawowymi warunkami do uzyskania zasiłku zgodnie z przepisami są:

  • bycie osobą objętą ubezpieczeniem chorobowym ( lub przebywanie na urlopie wychowawczym)
  • urodzenie dziecka ( ale również gdy rodzice dziecko przyjęli)

Zasiłek macierzyński otrzymają osoby, które spełniają powyższe wymagania i :

  1. są pracownikami (umowa o pracę),
  2. są członkami rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych,
  3. wykonują pracę nakładczą,
  4. są osobami wykonującym pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy-zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, oraz osobom z nimi współpracującym,
  5. prowadzą pozarolniczą działalność oraz osobom z nimi współpracującym,
  6. odbywają służbę zastępczą,
  7. wykonują odpłatnie pracę, na podstawie skierowania do pracy, w czasie odbywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania,
  8. są duchownymi

Oznacza to m.in. że niania, która zostanie zatrudniona na podstawie umowy uaktywniającej (pisałam o tym  tutaj ), która będzie miała opłacane składki na ubezpieczenie chorobowe, w przypadku urodzenia dziecka nabędzie prawo do zasiłku macierzyńskiego.

Więcej informacji  nt. zasiłku na stronach ZUS

Nie wiesz jak wypełniać prawidłowo dokumenty ZUS – zapisz się i pobierz za darmo wypełnione wzory formularzy

Potrzebujesz porady? Zadzwoń!