sb10065747q-001.jpgZ góry przepraszam, że tak się rozpisałam,  bo jest to chyba mój najdłuższy wpis na tym blogu.

W Sejmie trwa właśnie „wielkie uchwalanie”. Projekty, które często miesiącami zalegały, nagle uchwalane są w tempie błyskawicznym (bo zbliżają się wybory parlamentarne i nikt nie wie jak będzie wyglądała nasza scena polityczna jesienią tego roku).

Jesień tego roku to także czas, którego niepewnie oczekiwać będą przedsiębiorcy, a właściwie przedsiębiorczynie, a tak naprawdę ciężarne biznesmenki.

Dlaczego?

Mało kto wie, że 15 maja Sejm przyjął ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw. Teraz projekt powędrował do Senatu, a następnie trafi na biurko Prezydenta.

Ustawa ma wejść w życie z dniem 1 stycznia 2016 r., jednakże kluczowe zmiany mogę wejść w życie z dniem 1 października lub 1 listopada tego roku.

Projekt ten śledzę od dawna. Sama ustawa zakłada sporo dobrych zmian m.in. w zakresie:

1.  zwiększenia kręgu osób uprawnionych do zasiłku macierzyńskiego o ubezpieczonych ojców dziecka w sytuacji śmierci nieubezpieczonej matki, porzucenia przez nią dziecka lub jej niepełnosprawności powodującej niemożność sprawowania opieki nad dzieckiem;
2. poszerzenia przesłanek warunkujących prawo ojca do zasiłku opiekuńczego na opiekę nad dzieckiem;
stosowania nowych zasad obliczania emerytury dla ubezpieczonych urodzonych przed dniem 1 stycznia 1949 r.;

3. zmiany sposobu wystawiania zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy.

 Zakłada także kluczową zmianę dotyczącą sposobu obliczania podstawy wymiaru zasiłków dla osób prowadzących pozarolniczą działalność oraz innych grup osób, dla których podstawę wymiaru składek stanowi kwota zadeklarowana.  Hasłem przewodnim nowelizacji było ukrócenie nadużyć związanych z wysokimi zasiłkami.

W jednej z opinii merytorycznych przygotowanych w Biurze Analiz Sejmowych czytamy:

„Celem zmiany sposobu obliczania podstawy wymiaru zasiłku (chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego) jest ograniczenie skali występujących nadużyć, polegających na zgłaszaniu wysokiej podstawy wymiaru składki i pobieraniu z tytułu krótkiego okresu ubezpieczenia (1-2 miesiące) wysokich zasiłków z ubezpieczenia chorobowego.”

Jest też w niej skarga na Sąd Najwyższy, który wytrącił z rąk  ZUS ważne oręże:

„W obecnym stanie prawnym ZUS ma duże trudności z przeciwdziałaniem zjawisku zgłaszania do ubezpieczenia chorobowego wysokiej podstawy wymiaru składki w celu pobierania wysokich zasiłków. W świetle obowiązujących przepisów oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego ZUS nie może podważać zasadności podniesienia podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie chorobowe, nawet w sytuacji, gdy nastąpi to tuż przed przewidywalną datą uzyskania prawa do zasiłku, a po okresie zakończenia pobierania zasiłku podstawa wymiaru składki na ubezpieczenie chorobowe zostanie ponownie obniżona, jeżeli kwota zadeklarowana przez osobę prowadzącą działalność jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne mieści się w granicach określonych ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych. ZUS może jedynie kwestionować istnienie tytułu objęcia tymi ubezpieczeniami, jeżeli podjęta działalność ma charakter pozorny„.

Dalej w opinii czytamy:

Zmiana sposobu ustalania podstawy wymiaru zasiłków dla osób deklarujących podstawę wymiaru składki, polegające na uzależnieniu wysokości podstawy wymiaru zasiłku od okresu opłacania składek, jest uzasadniona i powinna ograniczyć skalę nadużywania obwiązujących regulacji prawnych. Zaproponowany mechanizm obliczania podstawy wymiaru zasiłku uderza przede wszystkim w osoby, które przystępują po raz pierwszy do ubezpieczenia chorobowego ze świadomością szybkiego nabycia praw do zasiłku.

Uderza także w przedsiębiorców uczciwych, którzy prowadzą swoje działalności od dłuższego czasu i których stać było na podniesienie składki.

Trzeba także jasno powiedzieć, że wiele oddziałów ZUS do tej pory udaje, że nie zna orzeczenia SN, o którym w swojej opinii piszą autorzy (specjaliści ds. społecznych) i ciacha podstawy wypłacając zaniżone zasiłki. A potem Sądy Okręgowe zmieniają te decyzje (sama występowałam w wielu takich postępowaniach jako pełnomocnik).

Gorzej, gdy ZUS uzna, że działalność jest prowadzona dla pozoru. Często ma rację ( bo zarejestrowanie działalności na miesiąc przed porodem, kupno pieczątki i wystawienie 5 rachunków za sprzedaż ubrań na allegro często nie wyczerpuje definicji działalności gospodarczej), w wielu przypadkach racji tej nie ma, a odwołującym się zostaje długa droga sądowa (często w tym czasie ZUS nie wypłaca żadnego zasiłku).

Wydaje się zatem, że zmiany idą w dobrym kierunku. Moim zdaniem tak, ale nie powinny one piętnować jednej grupy społecznej – przedsiębiorców.

Pies jest jak zwykle pogrzebany w szczegółach. Chodzi o to, żeby na przedsiębiorców płacących wyższe składki ZUS miał bacik.

Dopiero po roku opłacania wyższej składki będzie można pobierać podwyższony zasiłek w maksymalnej wysokości. Wcześniej tylko taki od najniższej podstawy (60% – co daje ok. 1500 zł miesięcznie przy 100% zasiłku; od tego trzeba jeszcze opłacić składkę zdrowotną w wysokości 279,41 zł) + kwotę „stanowiącą iloczyn jednej dwunastej przeciętnej kwoty zadeklarowanej jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, w części przewyższającej najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, po odliczeniach, o których mowa w art. 3 pkt 4, za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia, z których przychód podlega uwzględnieniu w podstawie wymiaru zasiłku, oraz liczby tych miesięcy”.

Ktoś powie, że to sprawiedliwe. A ja myślę, że nie do końca.

 Konstytucja gwarantuje nam równość wobec prawa:

Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

 Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Tymczasem w przypadku tego projektu nie znalazłam nigdzie opinii w przedmiocie zgodności  proponowanych zmian z Konstytucją RP (w przypadku np. projektu ustawy o leczeniu niepłodności opinii w tym przedmiocie zamówiono kilka).

Czy ta równość po wprowadzeniu tych zmian będzie zachowana? Moim zdaniem, nie. Pogłębi się tylko różnica w sposobie traktowania osób podlegających ubezpieczeniu chorobowemu obowiązkowo (pracownicy) i dobrowolnie (np. przedsiębiorcy). Żadne bowiem zmiany nie dotkną ubezpieczonych pracowników, bo o fikcyjnym zatrudnianiu kobiet w ciąży jakoś ustawodawca zapomniał, albo uznał, że to mały problem.

Dla pracownika wystarczy przepracowanie pełnego miesiąca, aby w przypadku choroby przejść na zasiłek chorobowy. Jego podstawą do wyliczeń będzie pobierana pensja.  Jest to i będzie niezależne od okresu ubezpieczenia, jeżeli jest on krótszy niż 12 miesięcy.

 W analogicznym przypadku – przedsiębiorca aby otrzymać zasiłek chorobowy będzie musiał opłacać składki przez 90 dni, a jeżeli opłacałby składki wyższe od najniższych, to i tak nie dostanie maksymalnego zasiłku.

Weźmy zatem dwie kobiety w ciąży. Pracownicę i tę, która prowadzi działalność. Pracownica zarabia 5.000 brutto, przedsiębiorczyni płaci składki od podstawy 5.000 zł (podwyższona).

1. Pracownica już po miesiącu pracy dostaje L4 od swojego ginekologa. Przysługuje jej zasiłek chorobowy liczony od podstawy 5.000 zł.

2. Przedsiębiorczyni zasiłek chorobowy będzie przysługiwał dopiero po  upływie 90 dni podlegania temu ubezpieczeniu. Otrzyma zasiłek chorobowy liczony nie od podstawy  5.000 zł, a od podstawy 2375,40 zł (60% podstawy wymiaru w 2015 r.) + iloczyn jednej dwunastej przeciętnej kwoty zadeklarowanej jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe w części przewyższającej najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe (czyli chodzi o różnicę między 5000 zł a 2375,40 zł po stosownych) x 3

Pracownica zatem otrzyma więcej, odprowadzając mniej składek do systemu.

Dlaczego zatem nie zastosować podobnego mechanizmu do ubezpieczonych obowiązkowo? Po miesiącu dostawaliby zasiłek liczony od pensji minimalnej + iloczyn od różnicy między pensją otrzymywaną, a pensją minimalną pomnożony przez liczbę miesięcy pracy. Pełny zasiłek taki pracownik otrzymałby po roku pracy.

Wydaje się bardziej sprawiedliwie? Z punktu widzenia przedsiębiorców już tak.

Do tego wszystkiego doszedł jeszcze kwiatek do kożucha, bo rząd (ustawa to projekt rządowy) sobie wymyślił, że jeżeli przedsiębiorca przeszedł na zasiłek przed dniem wejścia w życie przepisów, a następnie zmieni się rodzaj zasiłku – już po wejściu zmian (np. z chorobowego na macierzyński, albo z chorobowego na świadczenie rehabilitacyjne) to kolejny zasiłek będzie liczony już według nowych zasad.

Zatem zasada praw nabytych przestaje obowiązywać i nagle w trakcie zmieniają się zasady gry.

Wystarczy zatem, że kobieta biznesmenka trafi np. z zagrożoną ciążą do szpitala, a potem na L4 do porodu to teraz dostanie zasiłek chorobowy na starych zasadach, macierzyński też, jeżeli jednak mały obywatel zechce przyjść na świat po wejściu nowelizacji  jego mama dostanie już dużo niższy zasiłek macierzyński.

Oczywiście te zasady…. nie dotyczą pracowników.

Do tego dochodzi jeszcze fakt, że od stycznia każda nieubezpieczona mama dostanie 1000 zł miesięcznie przez rok z tytułu urodzenia dziecka. Suma składek = 0, zysk= 12.000 zł

 W tym czasie przedsiębiorczyni odprowadzi minimum 13.000 zł składek na ubezpieczenie społeczne (za 2015 rok), miesięcznie otrzyma ok. 1500 zł – 279,41 zł, czyli jakieś 1220 zł; zysk = ok. 1640 zł (wyliczenia są „na oko”, proszę się nimi nie sugerować). Tak, ktoś zaraz powie, że to okres składkowy był, i liczy się do emerytury, tylko kto wie jak nasz system emerytalny będzie wyglądał za 30-40 lat?

Czy tak ma wyglądać polityka prorodzinna? Raczej nie wygląda ona prorodzinnie dla przedsiębiorców 🙁

I wrzucę jeszcze jeden kamyczek do ogródka. Nie wolno utożsamiać naciągaczek z kobietami w ciąży, które od lat prowadzą swoje biznesy i opłacają składki partycypując w systemie ubezpieczeń społecznych. To zwyczajnie niesprawiedliwe. Zamiast wspierać takie kobiety – piętnuje się je.

Zasiłek chorobowy ma być rekompensatą za utracony dochód w czasie choroby, zasiłek macierzyński przysługuje z tytułu przyjścia na świat kolejnego małego obywatela tego kraju (w domyśle powinno się go przeznaczyć na dziecko).

Przedsiębiorca w trakcie choroby jeżeli pracuje sam (nikogo nie zatrudnia), nie osiąga zysków, ale cały czas ponosi stałe koszty swojej działalności. Pracownik takich kosztów nie ma. Dla niego chorobowe to czysty zysk ( pracować nie trzeba, a pieniądze są, w przypadku ciąży to 100% pensji).

Gdy rodzi się dziecko pracująca mama ma rok na spokojne zajęcie się dzieckiem.

Biznesmenka niekoniecznie. Jeżeli wykonuje swoją działalność osobiście – ma wielki problem jak pogodzić pracę zawodową z opieką nad maluchem przynajmniej przez pierwsze pół roku (największy problem mają matki karmiące). Często nie da się zamknąć działalności, koszty stałe jej prowadzenia są spore i nie pokrywa ich otrzymywany zasiłek (wystarczy wymienić: czynsz, media,  raty leasinowe, kredytowe itd. w zależności od prowadzonej działalności). Zyski zaś są często dużo niższe niż przed ciążą.

Dlaczego zatem te przedsiębiorcze matki, które chcą mieć wyższy zasiłek są uznawane za wyłudzaczki i oszustki????

Dlaczego nikt nie pochylił się głębiej nad problemem?

Kobiety – matki prowadzące działalność zawiązały grupę na Facebookuchcą walczyć o równe i godne traktowanie. Boją się, że nie będą mieć takiej siły przebicia jak Matki I kwartału i że ZUS naśle na nie wzmożone kontrole (oznacza to choćby przeciągnięcie daty wypłaty zasiłku).

Ustawą teraz zajmą się senatorowie na posiedzeniu w dniu 11 czerwca 2015 r. Wcześniej w tej sprawie odbędzie się posiedzenie senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej – 29 maja 2015 r. (piątek) o godz. 12.00 w sali 102 (bud. Sejmu).

Jest jeszcze czas na poprawki w ustawie, choćby na wykreślenie  art. 22 ust. 3: Jeżeli prawo do zasiłku osoby niebędącej pracownikiem powstało przed dniem wejścia w życie art. 1 pkt 8–12, a po wejściu w życie tych przepisów ma miejsce przerwa w pobieraniu zasiłku albo nastąpi zmiana rodzaju pobieranego zasiłku, przepisu art. 43 ustawy, o której mowa w art. 1, nie stosuje się.

Tak, tak – dobrze przeczytaliście tytuł tego wpisu 🙂

Już niebawem – 19 grudnia tego roku odbędzie się Kongres Ojców.

 Na stronie kongresojcow.pl na razie są tylko informacje ogólne na temat tego spotkania na uwaga – Stadionie Narodowym w Warszawie (fajne miejsce wybrano dla Panów!).

Inicjatorom spotkania przyświeca cel zainteresowania ojców tematyką urlopów i możliwością angażowania się mężczyzn w opiekę nad własnymi dziećmi.

Co więcej autorzy obiecują też:

Pokażemy lokalne i regionalne aspekty aktywizacji zawodowej kobiet (przykłady z małych miejscowości, historie kobiet z lokalnych środowisk, itp.) i dowiedziemy, że większa aktywizacja zawodowa kobiet może bowiem nastąpić tylko przy zwiększeniu udziału ojców w opiece nad dziećmi oraz godzeniu ról rodzinnych i zawodowych. Wesprzemy się przykładami dobrych praktyk polskich i europejskich.

W skład kampanii promującej udział ojców w urlopach rodzicielskich wchodzą też dwa konkursy:

Read more »

O ustawie zmieniającej kodeks pracy w zakresie urlopu przysługującego rodzicom z tytułu urodzenia dziecka w mediach było głośno od dawna, w praktyce od drugiego expose premiera. O tym co obiecał Donald Tusk w zakresie polityki prorodzinnej pisałam w październikowym wpisie Polityka prorodzinna, czyli co obiecał premier.

O samym projekcie i jego założeniach pisałam także kilka razy, ostatnio we wpisie Co w Sejmie piszczy – urlop rodzicielski.

Ustawa (przyjęta wczoraj przez Sejm jednogłośnie) o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw prócz wprowadzenia rocznego urlopu rodzicielskiego do Kodeksu pracy zmienia też przepisy np. przepisy ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Read more »

Mother and baby in home office with laptopPo tym jak Matki I kwartału uzyskały  od premiera Tuska zapewnienie, że roczny urlop rodzicielski obejmie rodziców wszystkich dzieci urodzonych w 2013 r. projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw trafił wreszcie do Sejmu. 

Jest to druk 1310.

Projektowana ustawa ma umożliwić rodzicom skorzystanie z płatnego urlopu przez okres jednego roku, w związku z urodzeniem się ich dziecka, albo przez okres dłuższy niż jeden rok, w związku z jednoczesnym urodzeniem się większej liczby dzieci.

Przepisy nowelizujące kodeks pracy zakładają, że po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego oraz dodatkowego urlopu macierzyńskiego matka będzie mogła skorzystać z tzw. urlopu rodzicielskiego – w wymiarze do 26 tygodni. Urlop nie będzie obowiązkowy – nie trzeba będzie z niego korzystać i będzie można swobodnie wrócić do pracy. W przypadku rezygnacji z tego urlopu trzeba będzie zawiadomić o tym pracodawcę – w terminie nie krótszym niż 14 dni przed przystąpieniem do pracy.

Read more »

Schowek01Tak naprawdę screen ze strony premiera mógłby służyć za cały wpis.

Ale warto napisać coś więcej, bo okazuje się, że dobrze zorganizowany ruch społeczny, który posługuje się atmosferą przyjaznego dialogu – dużo może 🙂

Cieszę się, że matki pierwszego kwartału (a właściwie rodzice – bo ojcowie też byli bardzo zaangażowani) dopięły swego. Było to zadanie niełatwe, bo koordynatorkami od początku akcji były dziewczyny albo w ciąży, albo będące świeżo upieczonymi matkami. Działały sprawnie, o czym przekonałam się również ja – prowadząc z nimi korespondencję mailową.

Zgoda premiera oznacza przyspieszenie prac nad projektem zmian w kodeksie pracy, tak by przepisy o urlopach rodzicielskich weszły w życie jeszcze w czerwcu br. A spieszyć się trzeba, projekt nie został jeszcze nawet złożony w Sejmie.

Matki pierwszego kwartału pokazały, że nie potrzeba strajków czy pikiet, nerwowych rozmów aby przekonać  kogo trzeba do swoich racji. Dały przykład – bo orzeł może 🙂

 

 

Na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej zamieszczono projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw, jest to projekt po zmianach, datowany na 22 marca 2013 r.Ustawa zmienia Kodeks pracy i inne ustawy w zakresie tzw. urlopu rodzicielskiego. Zakładany termin wejścia w życie przepisów to 1 września tego roku, co oznacza, że wydłużonego urlopu będą mogli skorzystać wyłącznie rodzice dzieci urodzonych po 18 marca br. O zmianę terminu wejścia w życie i objęciu przepisami rodziców wszystkich dzieci urodzonych w tym roku walczą Matki I kwartału.

Proponowane zmiany to m.in.:

Read more »

Dzisiaj o projekcie zmian w prawie, na który czeka wielu rodziców. O czym będzie mowa? O urlopach rodzicielskich.

 3. urlopy rodzicielskie

W ubiegłym tygodniu zakończyły się konsultacje społeczne związane z projektem przygotowanym w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. Chodzi o projekt z dnia 8 listopada 2012 r. – ustawy o zmianie ustawy -Kodeks pracy oraz ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Zgodnie z zapowiedziami pod obrady Sejmu projekt ma trafić wiosną, same zmiany mają zacząć obowiązywać od 1 września 2013 r. i obejmować osoby przebywające wówczas na urlopie macierzyńskim.

Co zatem ma się zmienić?

Pracownica na dwa tygodnie przed planowanym terminem porodu będzie mogła składać pisemny wniosek o udzielenie jej dodatkowego urlopu macierzyńskiego (tak jest obecnie) oraz bezpośrednio po tym urlopie urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze.

Read more »

Rząd powoli zaczyna realizować zapowiedzi, o których mówił w swoim sejmowym przemówieniu Premier.

Zatem będziemy mieć zmiany w finansowaniu żłobków, nowelizację ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3 i wydłużone urlopy macierzyńskie – do roku. Urlop będzie mógł być dzielony między rodziców, ojcowie raczej nie będą jednak mieć obowiązku wykorzystać przynajmniej część takiego urlopu.

 O tym jak to wpłynie na sytuację kobiet na rynku pracy (moim zdaniem) przeczytasz w artykule Na dłuższy urlop mogą pójść oboje rodzice .

 

Wczoraj rano, pewnie jak wiele innych osób obejrzałam wystąpienie premiera w Sejmie. Usłyszałam zapowiedź rewolucyjnych zmian w polityce prorodzinnej – na wzór szwedzki (chyba, że się przesłyszałam).

Jak to w tej Szwecji jest?

Przede wszystkim nie ma tam podziału na urlop macierzyński czy ojcowski. Jest jeden urlop – rodzicielski – i to od 1974 roku.

Urlop wynosi 480 dni i jest do dyspozycji matki i ojca, przy czym każde z nich musi przebywać na urlopie minimum 60 dni. Jeżeli ktoś tych dni nie wykorzysta -przepadają. Urlop należy wykorzystać do ukończenia przez dziecko 8 roku życia. Osoby przebywające na tym urlopie mają gwarancję ochrony zatrudnienia.

Co nam obiecano?

Read more »

 Ojciec, który chce opiekować się dzieckiem, ma pod górkę. Jeśli ma własną firmę i choć raz spóźnił się ze składką ubezpieczeniową, ZUS może odmówić mu urlopu ojcowskiego. – Jesteśmy na straconej pozycji. ZUS dla ojców jest skrajnie nieżyczliwy – mówi Marek Borowski z Centrum Praw Ojca i Dziecka.

To cytat z artykułu, Spóźnił się ze składką do ZUS, może nie dostać urlopu, który ukazał się kilka dni temu na Gazeta.pl.

 Dalej dziennikarka pisze:

W przypadku przedsiębiorców, którzy chcą skorzystać z urlopu ojcowskiego, ZUS sprawdza, czy w ostatnim miesiącu przed złożeniem wniosku nie przekroczono terminów płatności. Nawet jeśli jest to jeden dzień, traci się prawo do ubezpieczenia społecznego, a więc i urlopu.

Przyznam szczerze, że nie rozumiem jak ktoś nie znający tematu decyduje się na napisanie tekstu do gazety bez konsultacji z prawnikiem.

Czepiam się?

Nie, bo tekst wprowadza Czytelników w błąd – to po pierwsze.

Po drugie – w takiej samej sytuacji jak bohater tekstu znajdują się też kobiety  płatniczki składek – prowadzące choćby działalność gospodarczą i ubiegające się o zasiłek (obojętnie chorobowy czy macierzyński) mające opóźnienia w płaceniu składek.

Zacznijmy od tego, że urlopy – również te ojcowskie reguluje… kodeks pracy.

Read more »