Dzisiaj w sieci można przeczytać artykuł o byłym szefie BOR, którego, mówiąc kolokwialnie dopadła ustawa dezubekizacyjna.

To nie przypadek, ustawa jest tak napisana, że nawet oficerowie wybitnie zasłużeni dla naszego kraju po transformacji ustrojowej mogą spodziewać się obniżek świadczeń. Wystarczy bowiem jeden dzień pracy na rzecz „państwa totalitarnego” [pytanie retoryczne – czy Polska Rzeczpospolita Ludowa była państwem totalitarnym?] aby być objętym nowelizacją ustawy o  zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin.

Decyzja ministra

Co prawda w ustawie zapisano, że:

Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz
2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

jednak powszechnie uważa się, że ten przepis (art. 8a ustawy) ma służyć ministrowi Błaszczakowi do zachowania uposażeń osób będących funkcjonariuszami w PRL, których  służba „podpada” pod definicję służby na rzecz państwa totalitarnego, a które obecnie są w partii rządzącej, lub są blisko z nią związane.

Kryteria są bardzo nieostre, bo nie wiadomo np. jak interpretować czasokres krótkotrwałej służby – miesiąc, rok, dwa, pięć? Dla każdej decyzji wydawanej przez Pana ministra ten okres może być inny. Bo być może ktoś po 1989 r. rzetelnie wykonywał zadania (np. podczas zagranicznych misji), ale służbę rozpoczął w 1988 r . i nie będzie to już krótkotrwała służba przed dniem 31.07.1990 r.

Odwołanie do sądu

W artykule wspomniano również o odwołaniach od decyzji do sądu. Mało kto wie, że oblężenie tak naprawdę przeżyje jeden wydział w Sądzie Okręgowym w Warszawie i zablokuje się pewnie na bardzo długi czas. Pisałam już o tym wcześniej we wpisie o tym gdzie odwołać się od decyzji ZER.