Polemika do opinii Anny Popiołek „Prezydent: Matki mogą wyłudzać jeszcze rok”

sb10065747q-001.jpg
„Jak nas „pokażą” media, tak nas „zobaczy” społeczeństwo”
Ze zdumieniem przeczytałam wczorajszą opinię dziennikarki Pani Anny Popiołek opublikowaną na portalu wyborcza.biz. dnia 01.07.2015 r. (opinia znajduje się także w dzisiejszym papierowym wydaniu Gazety Wyborczej).
Zgodnie ze stanowiskiem autorki – w dniu wczorajszym Prezydent RP zaproponował, aby „oszustki” mogły przez kolejny rok wyłudzać zasiłki macierzyńskie.
Po pierwsze nie wiem co na to Kancelaria Pana Prezydenta, bo informacja przekazana do prasy po spotkaniu minister Wóycickiej z przedstawicielkami Matek na DG. Nie- dla prawa wstecz! brzmiała zupełnie inaczej.
Po drugie opinia Pani Popiołek zawiera błędy merytoryczne i świadczy o głębokiej nieznajomości tematu będącego przedmiotem tejże opinii.
Autorka powtarza stereotyp, w który kazało uwierzyć społeczeństwu Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowując projekt zmian. Stereotyp, że matki prowadzące działalność gospodarczą to oszustki i wyłudzaczki, że dyskryminowane są kobiety na zatrudnione na etatach.
Pani Popiołek w swojej opinii pisze, że wystarczy założyć działalność gospodarczą, opłacić jedną składkę ZUS w wysokości ok. 3.000 zł, następnie działalność zawiesić, a dzięki temu będzie się dostawało ok. 7.000 zł miesięcznie zasiłku macierzyńskiego przez rok.
Jest to nieprawda.
Jeżeli ktoś najpierw założy działalność, a po miesiącu ją zamknie lub zawiesi to nie dostanie żadnego świadczenia. Nie będzie go bowiem w systemie ubezpieczeń społecznych. Nie wiem także skąd wzięła Pani sumę 7.000 zł płatnych co miesiąc przez rok. Nawet gdyby tyle najwyższy zasiłek dla osoby ubezpieczonej dobrowolnie wynosił (a tak nie jest), to maksymalnie można pobierać go przez pół roku, potem świadczenie spadnie zgodnie z przepisami do 60% tej kwoty.
Poza tym Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma możliwość prowadzenia kontroli i postępowań wyjaśniających. Często w wypadkach tak krótkiego prowadzenia działalności wydaje decyzję o niepodleganiu ubezpieczeniom społecznym (ma do tego prawo) lub decyzję obniżającą podstawę wymiaru składek (do tego akurat nie ma prawa). Sprawy z odwołania ciągną się w Sądach Okręgowych nawet do 2 lat, a w tym czasie odwołująca się nie zobaczy z ZUS ani złotówki.
Nie wiem czy autorka opinii jest zatrudniona na etacie czy może prowadzi własną działalność. Usługi dziennikarskie da się „łatwo” zawiesić. Prowadzenie wielu firm już nie – bo najpierw trzeba zwolnić choćby pracowników. Zawieszenie działalności sprawia jedynie, że nie trzeba odprowadzać obowiązkowej składki zdrowotnej, trzeba sobie wówczas poszukać alternatywy (np. dopisać się do ubezpieczenia męża, zarejestrować jako bezrobotna, albo opłacać tę składkę dobrowolnie) albo o bezpłatnej służbie zdrowia można zapomnieć.
Zawieszenie działalności nie sprawia, że zobowiązania firmy znikają. Nadal trzeba płacić bieżące zobowiązania np. raty kredytu firmowego czy leasingu.
Warto też podkreślić, że w sektorze mikro i małych przedsiębiorstw dominują firmy kobiece właśnie. Prócz składek na ZUS płacimy podatki i inne daniny publiczne. Na składki same musimy zarobić (za pracowników cześć składek płaci pracodawca).
Wątpię, żeby osoby pracujące na etacie chciałyby się dowiedzieć, że za trzy miesiące sposób naliczania ich zasiłków się zmieni. Że odtąd będą dostawać świadczenia np. od najniższej krajowej pensji + 1/12 różnicy między ich pensją właściwą a pensją minimalną za każdy przepracowany miesiąc.
Autorka zapomina także, że wiele kobiet aby dostać świadczenie uciekało w fikcyjne etaty. To też oszukiwanie.
Nie wolno wrzucać do jednego worka kobiet, które uczciwie płacą składki, z tymi zakładającymi fikcyjne firmy. Wiele z nich pracuje uczciwie, a do założenia działalności gospodarczej zmusiła je sytuacja (mowa o tzw. samozatrudnieniu).
Samo ewentualne wydłużenie vacatio legis ustawy oddala tylko problem, ale go nie rozwiązuje. Rozwiązanie kompleksowe powinno być wypracowane już po jesiennych wyborach.
Mnie cieszy jedno – że kobiety potrafią walczyć. Ruch Matki na DG wielu otworzył oczy na fakt, że proponowane zmiany nie są takie „różowe”, że uderzają w zasadę praw nabytych. Wielu naszych rozmówców tak naprawdę nie wiedziało jak funkcjonuje system ubezpieczeń społecznych. Że po zmianach matka prowadząca działalność gospodarczą i opłacająca składki od tej samej kwoty co pensja matki na etacie dostanie mniejszy zasiłek, mimo iż odprowadzi więcej do systemu.
Obecnie mówią o tym nawet Ci, którzy zmiany wprowadzali. Wyraz temu dała choćby Wicemarszałkini Sejmu Wanda Nowicka w swoim liście do Prezydenta RP.
Matkom na DG nie chodzi tylko o wydłużenie vacatio legis ustawy, która leży na biurku Prezydenta. Oczywiście trzymają Bronisława Komorowskiego „za słowo”. Cieszy fakt, że sprawą zainteresował się osobiście Minister Kosiniak-Kamysz oraz Cezary Tomczyk. Miejmy nadzieję, że oznacza to szybką ścieżkę legislacyjną, ale warto rozpocząć szeroką dyskusję o tym jak system ubezpieczeń społecznych dla przedsiębiorców powinien wyglądać.
Mamy nadzieję, że od teraz „nic o nas, bez nas”. I proszę przestać nas nazywać oszustkami.
Katarzyna Przyborowska, radca prawny, autorka bloga www.TemidaJestKobieta.pl
Edit: w godzinach porannych ta polemika została wysłana drogą mailową do Gazety Wyborczej z prośbą o publikację. Odpowiedzi brak.
Edit 2: z 03.07.2015 r. – odpowiedzi nie było, ale Wyborcza.biz opublikowała polemikę. Jest też odpowiedź dziennikarki o koleżance wyłudzaczce zasiłku.
  1. „Dziennikarka” napisała co usłyszała, a że nie słuchała dokładnie, to sobie sama dopowiedziała. I nie sprawdziła swoich informacji i puściła w świat.

  2. W zasadzie sytuacja jest o tyle absurdalna, że w chwili obecnej boję się przyznać komukolwiek, że prowadzę firmę i że jestem w ciąży. Dobrze, że legalne w naszym kraju jest nie przedłużanie umowy kobietom w ciąży (bo to przecież tylko umowa śmieciowa) i sugerowanie, że mamy zbyt niski przyrost naturalny.
    A moja firma daje mi siłę, że po porodzie będę mieć do czego wrócić. Co więcej, na brak klientów nie narzekam i pracuję niemal do ostatniej chwili.

  3. Czy Pani orientuje się jak wygląda sytuacja ze zmianą vacatio legis? Czy apel Prezydenta do Posłów o jego zmianę, kiedy już złoży podpis pod ustawą coś da? Jak technicznie wygląda wprowadzanie takiej nowelizacji? Czy dobrze wnioskuję, że Sejm będzie musiał się tym zająć i przegłosować ponownie? Jaką mamy pewność czy w ogóle się tym zajmie…? I kiedy będzie już wiadomo na pewno, że vacatio legis zostało wydłużone? Zupełnie nie rozumiem zapowiedzi, że Prezydent podpisze ustawę i zaapeluje do Posłów. Przecież podpisując akceptuje ustawę w takim właśnie kształcie…? Nie rozumiem.

    1. Nowelizacja to po prostu kolejna ustawa, która musi przejść cały proces legislacyjny (projekt-Sejm-Senat-Prezydent). Wiele razy już wspominałam na blogu, że nie jestem wróżką. Zatem nie wiem, kiedy vacatio legis ustawy zasiłkowej zostanie wydłużone. Na razie mamy tylko apel Prezydenta, który nie oznacza absolutnie nic.

  4. Brawo, bardzo dobre i rzeczowe słowa, w przeciwieństwie do tego, co ta dziennikarzyna wyskrobala na wyborczej… Okazuje się, że tamten portal zniza się do poziomu brukowca…

  5. Na stronie Prezydenta jest informacja, ze podpisał ustawe z dnia 15 maja 2015 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych i ze wchodzi w zycie od 01.2016. Nie ma nr-u ust., ale chyba to jest ta dot. predsiebiorców i zmiany w zasilkach.

  6. Uważam że matką należy się długi odpoczynek. Możliwość zajmowania się dzieckiem ze spokojem. Świadomość ze starczy na chleb, mieszkanie, jedzenie, pieluchy itp. bo państwo wspiera młode pokolenie. Jak by patrzeć z innej strony to w ich interesie bo jak dziecko będzie zaopiekowanie, rozwinięte to wtedy będzie dobrym człowiekiem. Więcej opieki i edukacji może rozwinąć go na geniusza. Wtedy może pomóc swojemu krajowi stawać się lepszym. Po za tym bliskość matki jest bardzo ważna dla dziecka… 😉

  7. WYŁUDZAĆ, czy to odpowiednie słowo? Każdej matce i maluchowi należy się czas. Pracodawcy chcieliby alby matki wracały zaraz po porodzie.

  8. Świetny artykuł naprawdę, myślę że wielu matkom się przyda. Bardzo miło z pani strony, że prowadzi pani takiego bloga w wolnym czasie (a wiadomo taka praca, że czasu pewnie za dużo nie ma) i dzieli się swoją cenną wiedzą z innymi kobietami. Naprawdę świetny jest pani blog, a artykuły są bardzo dobrze napisane.

  9. Czesc 🙂 Chcialbym Ci powiedziec, ze Twoje teksty są naprawdę super 🙂 bardzo wartosciowe, od pierwszych wersow widac, ze tworzyła je naprawdę bardzo utalentowana osoba niezaprzeczalnie posiadasz ogromny talent do pisania, postanowila dzielic się tym swoim talentem za darmo z innymi, tak więc dziekuje Ci za to 🙂 Pozdrawiam

  10. Pani Katarzyno,czy orientuje się Pani na jakim etapie są obiecane konsultacje w sprawie wydłużenia vacatio legis ? swoją drogą uważam za dużą niesprawiedliwość inne traktowanie mam prowadzących działalność niż mam na etatach; nie zazdroszczę tych nerwów i emocji, które przeżywają obecnie ciężarne oczekujące na ruch prezydenta i posłów; pozdrawaiam serdecznie ; joanna

  11. Pani Katarzyno, czy orientuje się Pani na jakim etapie są obiecywane konsultacje Pana Prezydenta? Nie zazdroszczę paniom w ciąży, które czekają na rezultat tych rozmów; pzdr
    joanna

  12. Mamy rodzić dzieci, pracować bo za coś żyć trzeba i jeszcze wychowywać dzieci, gdy państwo rzuca nam kłody pod nogi. Bardzo wiele ludzi pracuje na umowach śmieciowych, żeby pracodawca płacił składki zdrowtne to trzeba zagrozić że się poda do sądu (tak było w przypadku mojej siostry, jej mąż jest żywicielem rodziny, a szef migał się od płacenia składek.)

  13. Czytając komentarze do Pani polemiki umieszczonej na wyborcza.biz mogę Pani tylko pogratulować – niekompetencja redaktorki została ukarana, a Pani rzeczowe argumenty pozwalają czytelnikom poznać faktyczną sytuację „działaczek gospodarczych”. Tak trzymać!!!
    Życzę powodzenia w dalszej walce – z ustawami i z ZUS-em na kolejnych rozprawach sądowych

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Podobny wpis
Sprawa z zakresu ubezpieczeń społecznych przyczyną pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE
Potrzebujesz porady? Zadzwoń!
Skontaktuj się z nami