„Z tego co zrozumiałam odpowiedź z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, powinnam dobrowolnie płacić składki. Ta dobrowolność polega na tym, że przeważnie nikt nie płaci, bo to są sumy rzędu około 1000 zł miesięcznie. Więc chyba żadna z mam tego nie robi.”

„U mnie czarę goryczy przelał fakt, że nie dostaję zasiłku macierzyńskiego. Wydawało mi się, że w Polsce każda kobieta, która urodzi dziecko, powinna dostać zasiłek automatycznie”.

Hmm, to podobno wypowiedzi z wywiadu telewizyjnego, jakiego udzieliła aktorka Barbara Sienkiewicz, emerytka, obecnie znana jako najstarsza kobieta w Polsce, która urodziła dziecko. Sienkiewicz jest mamą 9-miesięcznych bliźniąt.

Trudno mówić o tym, że „nikt nie płaci”, albo „żadna z mam tego nie robi”.

Otóż jest zupełnie inaczej.

Zasiłek macierzyński nie jest przyznawany z automatu, tylko z tego powodu, że urodziliśmy dziecko. Potrzebne jest jeszcze podleganie ubezpieczeniu chorobowemu – obowiązkowo (np.z tytułu umowy o pracę), lub dobrowolnie (prowadząc działalność gospodarczą).

Zasiłek macierzyński przysługuje ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego albo w okresie urlopu wychowawczego:
1)   urodziła dziecko
Ten tysiąc złotych, o których mówi Pani Sienkiewicz to w praktyce składka, którą płaci każdy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą powyżej 2 lat, wybierający minimalną podstawę wymiaru składek. Jest ona obowiązkowa, dobrowolna jest tylko owa składka chorobowa.
Zatem – jeżeli ktoś nie podlega ubezpieczeniu chorobowemu (np. właśnie emeryci) to nie uzyska ani zasiłku chorobowego ani macierzyńskiego.
  1. Nie śledzę sprawy, ale wiem o której pani mowa. Dobrze rozumiem, że ona jest emerytką (z przyznaną emeryturą) i oczekiwała na zasiłek macierzyński DODATKOWO oprócz emerytury?
    Z nagłówków gazet wynikało, że ta mama nie ma żadnych środków do życia i nie pracuje.

  2. Najpierw szanowna aktorka, mogła się trochę dokształcić i poczytać, lub popytać znajomych z firmą.
    A tak wychodzi, że dzięki dzieciom chciała „dorobić” do emerytury?

  3. „Wydawało mi się, że w Polsce każda kobieta, która urodzi dziecko, powinna dostać zasiłek automatycznie” – cytat charakteryzujący pewien typ osób…
    Pani Sienkiewicz ma 60 lat i jej świadomość realiów zatrzymała się chyba w 1989 r. …
    Mamy system, gdzie trzeba przeważnie samemu wiedzieć co mi się należy (a co nie) i ile to kosztuje. W tym systemie samemu trzeba o siebie zadbać (albo wynająć fachowca – księgową, prawnika, zarządcę nieruchomości itd.). Trzeba wiedzieć, za co się płaci składki (np. zdrowotne, chorobowe) i co za to można dostać (np. zasiłek macierzyński, usg w ciąży – ale tylko takie, które opisano w standardach NFZ).
    „Wydawało mi się” to częsta postawa, nawet u „poważnych” polityków i prawodawców. Ministerstwu Pracy „wydawało się” najpierw, że ok. 17 zł zasiłku macierzyńskiego po nowelizacji przepisów, to bzdura. Potem wydawało mu się, że każda nowa mama-przedsiębiorca może zawiesić działalność godpodarczą i żyć z zasiłku jak bezrobotna.
    Live is brutal – „wydaje mi się” może drogo kosztawać. A liczyć lepiej na siebie (niestety), niż na państwo.

  4. Swietnie piszesz, naprawdę masz talent 🙂 jestes pisarzem? Czy po prostu taki dar? 🙂 Moze powinienes pojsc w tym kierunku, wiem co mowie, rzadko kto pisze tak swietne teksty, nie tylko na blogach, ale czytalem również o wiele gorsze od Twoich tekstow ksiazki, ktorymi ludzie nadzwyczajniej w swiecie się mowiac prosto „jarali” :c

  5. Czeeesc 🙂 Wlasnie znalazlem Twojego bloga, szkoda, ze nie mialem czasu na to, by przyjrzec się polskiemu swiatku blogowemu wczesniej, jednak teraz zbliza się weekend, a dla niektorych się już właśnie zaczal, więc z racji braku innych zajec, z cala pewnoscia zapoznam się z cala Twoja blogowa historia 🙂 Naprawde swietnie piszesz 🙂

  6. Witam, niestety sytuacja z wszelką formą aktywnego wspierania macierzyństwa przez nasz rząd wydaje się pozostawiać wiele do życzenia. Ja sama miałam kilkanaście lat temu problemy z uzyskaniem świadczenia, bo bank w którym miałam konto firmowe opóźnił płatność składki ZUS o 1 dzień!!! Po długich bojach udało się jednak uzyskać należne świadczenie, więc warto walczyć o swoje…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Podobny wpis
Jak zachować się w sądzie
Potrzebujesz porady? Zadzwoń!
Skontaktuj się z nami