Ponieważ czasu na decyzję coraz mniej – dzisiaj ostatnia część mojego poradnika dotyczącego tzw. małego ZUSu.

Magiczna data 8 stycznia 2019 r.

            Jeżeli prowadziłeś działalność gospodarczą przynajmniej 60 dni w 2018 r. i prowadzisz ją nadal od 1 stycznia 2019 r. czas na złożenie deklaracji masz tylko do 8 stycznia. Jeżeli złożysz ją po tym terminie to jedynym ratunkiem będzie złożenie razem z wnioskiem pisma o przywrócenie terminu na jego złożenie. Decyzja ZUS jest uznaniowa i w dużej mierze zależeć będzie od okoliczności przekroczenia terminu i długości opóźnienia w złożeniu deklaracji.

Jeżeli obecnie masz działalność zawieszoną, albo nie opłacasz składek na ZUS  z mocy ustawy (np. pobierasz zasiłek macierzyński lub rodzicielski) to do małego ZUSu możesz przystąpić przy odwieszeniu działalności oraz po skończeniu pobierania świadczenia.

Czy z małego ZUSu można zrezygnować?

Oczywiście. Płacenie składek w przedziale 30-60% podstawy wymiaru jest dobrowolne. Zawsze można powrócić do płacenia składek wyższych, czyli w przedziale 60-250% podstawy wymiaru, oznacza to jednak, że wyższe składki trzeba płacić już do końca roku.

Czyli nie ma możliwości żeby np. w styczniu zapłacić mały ZUS, w lutym od podstawy 60% lub wyższej, a w marcu wrócić do małego ZUSu.

Jak ZUS obliczy zasiłek np. chorobowy w przypadku płacenia obniżonych składek?

Zasady przyznawania i obliczania świadczeń nie ulegają zmianie. Najważniejsze jest przede wszystkim opłacanie składki na ubezpieczenie chorobowe, które dla przedsiębiorców jest dobrowolne.

 Żeby nie zagłębiać się w szczegóły:

Podstawę wymiaru zasiłku chorobowego przysługującego ubezpieczonemu niebędącemu pracownikiem stanowi przeciętny miesięczny przychód za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy.

Jeżeli zatem przez cały 2018 r. płaciłeś składki od podstawy 60%, a teraz będziesz płacić niższy ZUS i zachorujesz np. w marcu to podstawa wymiaru świadczenia będzie ustalana za miesiące: marzec 2018-luty 2019.

Oczywiście zastosowanie mają również pozostałe przepisy regulujące przyznawanie świadczeń przedsiębiorcom.

Jeszcze raz o wolnym zawodzie

O tym jak przepisy ubezpieczeń społecznych definiują wolny zawód pisałam już w pierwszej części poradnika, ale z racji mnóstwa pytań, zwłaszcza adwokatów wracam do tematu jeszcze raz.

Moim zdaniem i zdaniem ZUS osoby wykonujące zawód radcy prawnego, adwokata czy architekta jeżeli spełniają wymagania ustawy mogą korzystać z małego ZUSu bez przeszkód. Jeżeli ktoś nie ma jednak pewności to zawsze może wystąpić o interpretację indywidualną w swojej sprawie.

Kilka osób twierdziło, że nie mam racji wskazując na wyrok SN I UK 397/17 z dnia 21 listopada 2018r. Moim skromnym zdaniem wyrok ten niczego nie zmienia, a przede wszystkim nie dotyczy kwestii wysokości odprowadzanych składek zgodnie z ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu obniżenia składek na ubezpieczenia społeczne osób fizycznych i

wykonujących działalność gospodarczą na mniejszą skalę, a kwestii tego, czy przedsiębiorca będący adwokatem i mający ustalone prawo do renty powinien płacić składki na ubezpieczenie emerytalne dobrowolnie czy obowiązkowo.

Zajrzyj do pozostałych części poradnika:

Mały ZUS 2019 – poradnik cz.I

Mały ZUS 2019 – poradnk cz.II

mały Zus 2019

mały ZUS

Mały ZUS w Nowym Roku

Wielu przedsiębiorców z utęsknieniem czekało na 1 stycznia 2019 r., bo od tej daty będą mogli płacić tzw. mały ZUS. Nastąpiła rewolucja w przepisach dotyczących ubezpieczeń społecznych i od tego roku, przynajmniej dla niektórych wysokość składek została powiązana z przychodem.

Wszystko to dzięki ustawie z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu obniżenia składek na ubezpieczenia społeczne osób fizycznych wykonujących działalność gospodarczą na mniejszą skalę. Tekst ustawy znajdziesz tutaj.

Mały ZUS – dla kogo?

Aby móc w tym roku płacić „mały ZUS” należy:

  1. prowadzić działalność gospodarczą na podstawie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) lub innych przepisów szczególnych
  2. przychód z tytułu działalności gospodarczej w poprzednim roku kalendarzowym, jeśli była prowadzona przez cały rok, nie może przekroczyć trzydziestokrotności kwoty minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w grudniu poprzedniego roku.

O co chodzi z tym przychodem?

W grudniu 2018 r. minimalne wynagrodzenie wynosiło 2100 zł. Wysokość przychodu wyliczymy mnożąc 2100 zł x30, co daje nam 63 tysiące złotych.

Jednoosobowy przedsiębiorca wpisany do CEIDG, który w 2018 r. osiągnął przychód nie wyższy niż 63.000 zł może skorzystać z małego ZUSu.

Jeżeli ktoś prowadził działalność krócej wylicza przychód proporcjonalnie do okresu wykonywania działalności gospodarczej.

Kto nie będzie mógł opłacać małego ZUSu?

Ustawa niesie ze sobą pewne obwarowania.

I tak z jej dobrodziejstw nie będzie mógł i skorzystać przedsiębiorca, który:

  • w poprzednim roku (2018) prowadził działalność gospodarczą krócej niż 60 dni (podlegał ubezpieczeniom społecznym lub ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu prowadzenia tej działalności krócej niż 60 dni)
  • w poprzednim roku (2018) rozliczał się w formie karty podatkowej i korzystał ze zwolnienia sprzedaży od podatku VAT
  • spełnia warunki do opłacania „preferencyjnych składek”, tj. składek od zadeklarowanej kwoty nie niższej niż 30% minimalnego wynagrodzenia
  • wykonuje dla byłego bądź obecnego pracodawcy to co robił dla niego jako pracownik w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym.
  • w poprzednim roku prowadził także inną działalność  gospodarczą jako:
  • twórca, artysta,
  • osoba wykonująca wolny zawód,
  • wspólnik spółki jawnej, komandytowej, partnerskiej albo jednoosobowej spółki z o.o.,
  • osoba prowadząca publiczną lub niepubliczną szkołę, inną formę wychowania przedszkolnego, placówkę lub ich zespół.

Wolny zawód

Najwięcej kontrowersji po wejściu ustawy w życie budzi ustalenie kim jest przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą będący osobą wykonującą wolny zawód.

W powszechnym mniemaniu osobami wykonującymi wolne zawody są prawnicy: np. radcowie prawni czy adwokaci, lekarze czy architekci.

Tylko czy to o tych profesjach mówi ustawa?

Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych definiuje wolne zawody posługując się odesłaniem do przepisów podatkowych:

„ Za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się:

osobę prowadzącą działalność w zakresie wolnego zawodu:

a)  w rozumieniu przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne,

b)  z której przychody są przychodami z działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych”

(art. art. 8 ust. 6 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych);

Nie stosujemy więc definicji wolnego zawodu, którą odnajdziemy w kodeksie spółek handlowych!

Ustawa o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne tak definiuje wolny zawód:

wolny zawód – pozarolniczą działalność gospodarczą wykonywaną osobiście przez lekarzy, lekarzy stomatologów, lekarzy weterynarii, techników dentystycznych, felczerów, położne, pielęgniarki, tłumaczy oraz nauczycieli w zakresie świadczenia usług edukacyjnych polegających na udzielaniu lekcji na godziny, jeśli działalność ta nie jest wykonywana na rzecz osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej albo na rzecz osób fizycznych dla potrzeb prowadzonej przez nie pozarolniczej działalności gospodarczej, z tym że za osobiste wykonywanie wolnego zawodu uważa się wykonywanie działalności bez zatrudniania na podstawie umów o pracę, umów zlecenia, umów o dzieło oraz innych umów o podobnym charakterze osób, które wykonują czynności związane z istotą danego zawodu;

Jak widać definicja ta nie uwzględnia zawodów prawniczych.

Kolejne odesłanie  ustawy systemowej do określenia działalności jako takiej, z której przychody są przychodami z działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych, gmatwa  nam rozwiązanie zagadki.

W ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych nie ma definicji wolnego zawodu, zatem ustawa systemowa w lit. b odsyła nas w próżnię (nie ma przepisu, do którego ustawa odsyła).

Dochodzimy więc do następującej konkluzji: jeżeli radca prawny lub adwokat w 2018 r. osiągnął przychód w wysokości 63.000 zł i nie obejmują go inne wyłączenia ustawowe, to w tym roku może korzystać z małego ZUSu.

Niedowiarkom polecam jeszcze lekturę wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczącego ubezpieczenia adwokatki –  z dnia 31.10.2012 r. (III AUa 291/12). Zacytuję jego krótki fragment:

Przepis art. 8 ust. 6 pkt 3 ustawy nie ma natomiast zastosowania do osób wykonujących wolny zawód w rozumieniu przyjętym w innych przepisach bądź też w poglądach doktryny lub orzecznictwa, który nie został wymieniony w ustawie o zryczałtowanym podatku dochodowym. Przyjęcie zresztą wykładni prowadzącej do wyodrębnienia dwóch grup osób na podstawie pkt 3 ust. 6 art. 8 ustawy prowadzi również do wniosku, że ubezpieczona pozostaje poza zakresem tego przepisu, bo lit. b odsyła w próżnię.

Tak, prawnik od ZUS mówi Ci, że firma bez ZUS w naszym kraju jest możliwa. I to całkiem legalnie. 

Dzisiaj zajmiemy się tematem spółki z o.o., która do niedawna była najlepszym sposobem na uniknięcie płacenia daniny na ubezpieczenia społeczne. W internecie bardzo łatwo możecie znaleźć firmy, które to hasło przekuły w niezły biznes. No bo kto nie chciałby prowadzić firmy „taniej”? No każdy, albo prawie każdy. Ja też 😊

Oczywiście najlepiej przy rozpoczęciu działalności założyć ją jako spółkę z o.o.  Główny problem jest taki, że do tanga potrzeba dwojga, czyli musisz mieć wspólnika. Spółkę z o.o. w pewnych przypadkach można prowadzić jednoosobowo, ale wówczas trzeba płacić składki na ubezpieczenie społeczne do ZUS 😉, bo przepisy traktują takiego wspólnika jak osobę prowadzącą jednoosobową działalność gospodarczą.

Firma  za 600 zł miesięcznie?

Znajdziesz oferty, które mówią, że miesięczny koszt prowadzenia działalności w formie sp. z o.o. to ok. 600 zł.

To mit.

Zacznijmy od tego, że najpierw Ty i Twój wspólnik lub wspólnicy musicie mieć środki na kapitał zakładowy spółki, na koszty notarialne oraz KRS. Spółka musi prowadzić pełną księgowość, a cena usług księgowych często jest uzależniona od ilości generowanych przez firmę dokumentów. Im więcej, tym drożej. Cennik wynosi od 600 zł w górę 😉

Niepłacąc składek na ZUS tak naprawdę nie odkładasz na swoją emeryturę. Tak wiem, wiele osób nie wierzy, że dożyje do emerytury, a jeżeli dożyje to ZUS-u już nie będzie, bo system emerytalny padnie.

Kto zapłaci za Twoje leczenie?

Do kosztów obsługi bieżącej działalności spółki powinieneś „doliczyć” sobie abonament medyczny lub koszt ubezpieczenia medycznego. Pamiętaj, że przy poważnych zachorowaniach wiele pięknych prywatnych klinik, za leczenie w których płaci się naprawdę duże pieniądze przekaże pacjenta … do szpitala publicznego.

I tu zaczynają się schody. Jeżeli trafisz do publicznego szpitala, a nie jesteś w stanie zagrożenia zdrowia lub życia to za cały pobyt i leczenie zapłacisz z własnej kieszeni. O koszt leczenia upomni się u Ciebie NFZ.

Osoby nieubezpieczone nie płacą za leczenie tylko wówczas, gdy znajdą się w szpitalu w stanie zagrożenia zdrowia lub życia.

Podam Ci przykład: niedawno był u mnie Klient po pilną poradę. Jego córka rok temu wróciła z zagranicznego kontraktu, a wobec braku oficjalnego zatrudnienia nie miała odprowadzanych żadnych składek. Nie opłacała też dobrowolnej składki zdrowotnej.

W trybie nagłym trafiła do jednego z warszawskich szpitali. Żeby postawić diagnozę przeprowadzono specjalistyczne badania, w tym TK. Koszty leczenia mogą być bardzo duże.

Klient jako, że jest przedsiębiorcą pytał mnie, czy może wstecznie podpisać z córką umowę o pracę lub zlecenie i zgłosić ją teraz jako ubezpieczoną do ZUS.

Niestety,takie „numery” w ZUS nie przejdą, a o pozorności zatrudnienia pisałam na tym blogu już kilka razy.

Kontrola pracodawcy o pracownika

Żeby więc uniknąć takich problemów najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zawarcie umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego z NFZ. Warunki jakie musisz spełnić oraz listę niezbędnych dokumentów znajdziesz tutaj.

Zanim obejmie Cię umowa z NFZ musisz uiścić tzw. opłatę dodatkową, której wysokość jest uzależniona od długości przerwy w ubezpieczeniu i wynosi:

od 3miesięcy do roku – opłata dodatkowa wynosi 20% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

powyżej roku do 2 lat – opłata dodatkowa wynosi 50% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

powyżej 2lat do 5 lat – opłata dodatkowa wynosi 100% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

powyżej 5lat do 10 lat – opłata dodatkowa wynosi 150% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

powyżej 10 lat – opłata dodatkowa wynosi 200% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

Oczywiście musisz opłacać także comiesięczną składkę, która obecnie wynosi 434,05 zł i zapewne wzrośnie w 2019 r.

I tu znowu wracamy do ZUS, bowiem tam, na specjalne konto będzie trzeba te składki na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne opłacać. W terminie 7 dni od daty podpisania umowy z NFZ w oddziale ZUS właściwym dla swojego miejsca zamieszkania musisz złożyć druk ZUS ZZA z kodem tytułu ubezpieczenia 24 10 XX. Do tego dojdzie jeszcze składanie w ZUS deklaracji rozliczeniowych.

A to miała być firma bez ZUS, prawda? 😉 I miało być taniej!

Pamiętaj,że przy poważnym zachorowaniu jako osoba nieubezpieczona nie otrzymasz zasiłku chorobowego czy potem świadczenia rehabilitacyjnego, że o rencie z tytułu niezdolności do pracy nie wspomnę. ZUS nie wypłaci również zasiłku macierzyńskiego z tytułu urodzenia dziecka, ani zasiłku opiekuńczego, gdy będziesz się opiekować chorym domownikiem.

Dlatego powiem Ci, że wcale mnie nie dziwią „kombinacje” wspólników spółek z o.o. z zatrudnieniem na etat we własnej spółce (chodzi o kobiety i o mężczyzn też 😉) gdy wiedzą, że w mniej lub bardziej odległej przyszłości idą do szpitala na operację, planują ciążę lub już w niej są.

Ten post oczywiście nie pokazuje całego spektrum możliwości jakie daje prowadzenie spółki z o.o. Ale mam nadzieję pokazuje całkiem dobrze, że firma bez ZUS jest możliwa (można przeprowadzić optymalizację ubezpieczeń), ale czasami po prostu jest wygodniej te składki płacić.

Maluch+2019Czas jest nieubłagany, zostało jeszcze tylko 21 dni na złożenie wniosków o dofinansowanie w programie Maluch+2019. Zatem jeżeli jeszcze się zastanawiasz czy startować przeczytaj poniższy wpis i podejmij szybko decyzję 🙂 A jeżeli nie czytałeś pierwszej części wpisu informacyjnego – nadrób zaległości 🙂

Maluch+2019 – informacje cz.I

Wymagane dokumenty

Oczywiście skupiam się na dokumentach wymaganych przyb ofertach składanych w module 3 oraz 4 programu. Działania gmin celowo pomijam.

Moduł 3

Jeżeli w przyszłym roku będziesz budować żłobek lub klub dziecięcy lub też przebudowywać lokal to prócz oferty będziesz musiał przedłożyć program inwestycji (termin dostarczenia dokumentu ogłaszają na stronach swoich urzędów wojewodowie), tytuł prawny do lokalu, w którym ma być prowadzona opieka nad dziećmi. Wojewodowie mogą również wymagać od Ciebie złożenia opisu inwestycji, kalkulację kosztów wg wzoru zamieszczonego jako załcznik do ogłoszenia konkursowego.

Zamiast programu inwestycji wojewodowie mogą żądać opisu realizacji zadania. 

Potrzebny Ci będzie także tytuł prawny do lokalu, w którym ma być żłobek lub klub dziecięcy. Niezbędne jest złożenie kalkulacji kosztów oraz oferta według wzoru.

Osoby fizyczne muszą przedłożyć jeszcze zgodę na przetwarzanie danych osobowych – wzory są zamieszczane na stronach poszczególnych urzędów wojewódzkich.

W przypadku oferty składanej przez podmiot współpracujący z uczelnią wyższą wymagane jest także przedłożenie umowy o współpracy.

Moduł 4

W tym module prócz oferty należy przedłożyć kalkulację kosztów.

Osoby fizyczne muszą przedłożyć jeszcze zgodę na przetwarzanie danych osobowych – wzory są zamieszczane na stronach poszczególnych urzędów wojewódzkich.

W przypadku oferty składanej przez podmiot współpracujący z uczelnią wyższą wymagane jest także przedłożenie umowy o współpracy.

Jak widzicie dokumentów, które należy przedłożyć wraz z ofertą jest kilka. Brak niezbędnego dokumentu będzie dyskwalifikował naszą ofertę, zatem trzeba bardzo uważać przy składaniu wniosku.

Jeżeli potrzebujesz pomocy, a chcesz wystartować w konkursie Maluch+2019 napisz na adres kancelaria@przyborowska.eu albo skrzystaj z formularza

Maluch+2019Maluch+2019 został ogłoszony wczoraj, dzisiaj zatem garść szczegółów dla wszystkich chętnych do zakładania miejsc opieki nad dziećmi do lat 3 lub chętnych na dofinansowanie działania placówek w 2019 r.

Termin składania wniosków

Termin do składania wniosków upływa 28 grudnia 2018 r. Jest to termin zawity i nie może zostać przez wnioskującego przedłużony. Zatem jeżeli ktoś złoży wniosek po terminie, to nie zostanie on rozpatrzony. Co ważne termin 28 grudnia 2018 r. to termin w którym dokumenty muszą znaleźć się w Urzędzie Wojewódzkim właściwym dla miejsca działalności placówki. Nadanie tego dnia dokumentów pocztą nie zapewni zachowania terminu.

Sposób składania wniosków

Oferty należy składać na specjalnych formularzach (wzory formularzy są załącznikami do programu. Znajdziesz je tutaj. Składać je można w wersji papierowej oraz przez ePUAP.

Maluch+2019 – dla kogo?

Dwa pierwsze moduły dotyczą jednostek samorządu terytorialnego. Dofinansowanie w modułach 3 i 4 przeznaczone jest dla podmiotów innych niż jednostki samorządu terytorialnego; dofinansowanie dotyczy placówek prywatnych.

Wysokość dofinansowania

W module 3 – utworzenie miejsc opieki +możliwość dofinansowania do funkcjonowania nowej placówki: 10.000 zł na jedno nowo utworzone miejsce w żłobku lub klubie dzieciecym, 5.000 zł – w przypadku miejsca u dziennego opiekuna.

W module 4 – kwoty dofinansowania do funkcjonowania określone zostaną na etapie rozstrzygnięcia konkursu. Nadal warunkiem do przyznania dofinansowania jest pomniejszenie opłaty rodziców o otrzymaną z Malucha kwotę.

W obu przypadkach dofinansowanie może sięgać maksymalnie 80% kosztów utworzenia jednego miejsca lub zapewnienia jego funkcjonowania.

………………………………

Dostajemy zapytania czy przygotowujemy wnioski do Malucha. Tak, przygotowujemy, już od kilku lat, a właściciwie od pierwszej edycji konkursu.

Jeżeli ktoś chce wystartować, a nie wie jak się do tego przygotować – zapraszamy do współpracy.

Maluch+2019

Czekaliśmy i jest – Maluch+2019 ogłoszony 🙂

Termin składania zgłoszeń to 28 grudnia 2018 r. Data trochę niefortunna, bo międzyświąteczna, ale zawsze dokumenty można złożyć wcześniej 😉

Moduły 3 i 4 w nowej edycji Maluch+2019 przeznaczone są dla placówek niepublicznych –  odpowiednio na utworzenie nowych miejsc opieki oraz ich funkcjonowanie (lub same utworzenie miejsc); .oraz na zapewnienie funkcjonowania miejsc opieki.

Więcej o samym konkursie napiszę niebawem.

Jeżeli macie ochotę założyć żłobek, klub dziecięcy albo zatrudnić dziennego opiekuna ale nie wiecie jak się do tego zabrać, potrzebne jest Wam wsparcie – napiszcie! Chcecie startować w programie Maluch+ 2019? Napiszcie!

żłobki w WarszawieTak tak, zachęcam – zakładajcie żłobki w Warszawie!

A dlaczego akurat w stolicy?

Powody są co najmniej trzy:

  1. nadal brakuje miejsc opieki nad dziećmi do lat 3, a nowe placówki nie mają problemu ze znalezieniem podopiecznych
  2. prezydent Rafał Trzaskowski ogłosił, że od września 2019 r. żłobki dla maluchów będą bezpłatne
  3. będzie można zdobyć dofinansowanie na tworzenie miejsc opieki oraz dofinansowanie na ich funkcjonowanie w ramach programu Maluch+2019

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej nowy prezydent stolicy zapowiedział, że żłobki w Warszawie już od września 2019 r. będą darmowe dla wszystkich dzieci. Mimo, że moja młodsza córka na taką darmową placówkę się nie załapie (we wrześniu 2019 r. będzie miała 2,5 roku i pewnie będzie szła do przedszkola, choć kto wie…) to bardzo się z tej zapowiedzi cieszę.

Prezydent zapowiedział, że miasto będzie dopłacało do żłobków prywatnych, co oznacza, że warto będzie startować w przetargu. Prywatny żłobek z miejskim dofinansowaniem powinien cieszyć się popularnością 🙂

A jeżeli do tego dołożyć wsparcie w ramach programu Maluch + 2019 otwarcie nowego żłobka może być samą przyjemnością 🙂

Nabór wniosków w Maluchu ma startować niebawem.

Maluch+2019 – czekamy na rozpoczęcie:-)

Powiem Wam w sekrecie, że sama chętnie otworzyłabym żłobek, żłobek montessori 🙂

Jeżeli macie ochotę założyć żłobek, ale nie wiecie jak się do tego zabrać, potrzebne jest Wam wsparcie – napiszcie! Chcecie startować w programie Maluch+? Napiszcie!

Maluch+2019

Maluch+2019 zgodnie z zapowiedziami minister Rafalskiej ma ruszyć już w tym miesiącu. Wszyscy zainteresowani wsparciem na utworzenie i funkcjonowanie miejsc opieki nad dziećmi do lat trzech niecierpliwie czekają na jego  ogłoszenie. Do wykorzystania ma być pula 450 mln zł. Ile z tej kwoty trafi do placówek niepublicznych? To się okaże dopiero po ogłoszeniu wyników.

Informacja dla rodziców maluchów – namawiajcie placówki, do których uczęszczają Wasze dzieci do startu w programie wspracia Maluch+2019. Dzięki temu to Wy ostatecznie zapłacicie mniej za pobyt Waszej pociechy w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna.

Chciałbyś startować w Maluch+2019? Potrzebujesz wsparcia? Napisz:

Poczta PolskaZawsze mi się wydawało, że Poczta Polska doręcza adresatom przesyłki pocztowe. Otoż nie. Mnie od dłuższego czasu listonosz przynosi …. awiza na przesyłki sądowe.

Wszystko zaczęło się od tego, że listonosz pojawiał się u nas raz na 10, 14 dni i zasypywał mnie morzem przesyłek. Doszło do tego, że list polecony priorytetowy od klientki (z ważnymi dokumentami) dotarł do mnie – uwaga – po trzech tygodniach! Oczywiście nagminne było pozostawianie awiz w godzinach pracy.

Po rozmowie z „panią kierowniczką” w placówce okazało się, że skarg było tak dużo, że listonosz już nie pracuje. Przyszedł nowy. I ze zdumieniem odkryłam, że przestaliśmy otrzymywać przesyłki z sądów. Zero, w skrzynce same awiza, powtórnej awizacji brak. Co więcej awiza nie zawierały wszystkich przesyłek i zawierały (zawieraj nadal – patrz obrazek- tylko części numerów przesyłek).

Żeby taką przesyłkę wydać listonosz posługuje się tabletem, z programem, który generuje elektroniczne potwierdzenia odbioru przesyłki sądowej przez adresata lub domownika odbierającego przesyłkę.

Któregoś dnia zapytałam „naszego” listonosza dlaczego w skrzynce ciągle znajduję awiza na listy sądowe, skoro doręcza mi wszystkie inne. Odparł z rozbrajającą szczerością, że „listy tabletowe” nosi inny kolega, który tablet ma. Jego w tablet nie wyposażono, ani nie zrobiono mu przeszkolenia. Kolega z tabletem znalazł sobie sposób i zamiast doręczać przesyłki, wrzucał awiza.

I teraz najlepsze – mój sympatyczny listonosz razem ze zwykłymi przesyłkami poleconymi zaczął doręczać mi…. awiza od kolegi!

Zobaczmy, co mówi Regulamin Świadczenia Usług Powszechnych z 2016 (to aktualny regulamin Poczty Polskiej)

§ 24
1. W przypadku stwierdzenia nieobecności adresata lub innych osób uprawnionych
do odbioru przesyłki rejestrowanej, doręczający:
1) pozostawia w skrzynce oddawczej adresata lub jeśli nie jest to możliwe w inny sposób
nie naruszający przepisów prawa, sporządzone na odpowiednim formularzu, zawiadomienie
o próbie jej doręczenia wraz z informacją o terminie odbioru i adresie placówki oddawczej, w której
przesyłka jest przechowywana. W przypadku pozostawienia zawiadomienia o próbie doręczenia
przesyłki pocztowej w innym miejscu niż skrzynka oddawcza adresata, miejsce pozostawienia
odnotowywane jest na przesyłce pocztowej,

§ 26
1. W przypadku niezgłoszenia się adresata lub innych uprawnionych osób po odbiór przesyłki rejestrowanej,
następnego dnia po upływie 7-dniowego terminu odbioru wskazanego w pierwszym zawiadomieniu,
powtórnie zawiadamia się adresata o możliwości odbioru przesyłki:
1) pozostawiając w skrzynce oddawczej adresata albo jeśli nie jest to możliwe w inny nie naruszający
przepisów prawa sposób, sporządzone na odpowiednim formularzu zawiadomienie o terminie
odbioru i adresie placówki oddawczej, w której przesyłka jest przechowywana. W przypadku
pozostawienia zawiadomienia o próbie doręczenia przesyłki pocztowej w innym miejscu niż skrzynka
oddawcza adresata, miejsce pozostawienia odnotowywane jest na przesyłce pocztowej, albo
2) w formie elektronicznej (SMS, e-mail), wskazując numer przesyłki, termin jej odbioru oraz adres
placówki oddawczej, w której jest ona przechowywana, jeżeli adresat złożył w placówce oddawczej
żądanie, o którym mowa w § 31 ust. 3, o otrzymywaniu zawiadomień w formie elektronicznej.
2. W przypadku, gdy adresat lub inna uprawniona osoba nie zgłosi się po odbiór przesyłki rejestrowanej
w terminie 14 dni, licząc od dnia następnego po pozostawieniu pierwszego zawiadomienia, następuje
zwrot przesyłki do nadawcy.

Ani słowa o doręczaniu awiz. Poczta Polska ma więc nową usługę – doręczanie pierwszego awiza do rąk własnych.

Poprzednio, gdy irytował mnie sposób doręczania przesyłek sądowych napisałam ten post:

List otwarty do prezesa INTEGER.PL Spółka Akcyjna

Na który dostałam odpowiedź,  telefon od dyrektorki oddziału, a potem kwiaty od doręczyciela:

Odpowiedź na mój list otwarty – List od Prezesa Rafała Brzoski

I wiecie co, z ciekawości zerknęłam okiem na specyfikację przetargu z 2016 r,. który ogłosiło Ministerstwo Sprawiedliwości na Świadczenie usług pocztowych, w rozumieniu ustawy Prawo pocztowe i aktów wykonawczych, w obrocie krajowym i zagranicznym na rzecz Ministerstwa Sprawiedliwości w zakresie: przyjmowania i doręczenia przesyłek pocztowych, ich zwrotów oraz odbioru z siedzib zamawiającego świadczonych przez 5 dni w tygodniu od poniedziałku do piątku: okazało się, że uczestnicy przetargu składali wyłącznie oświadczenia, że posiadają odpowiedni personel do wykonania usługi.

Wątpię, czy mój post wywoła w Poczcie Polskiej poruszenie. A szkoda. Przesyłki sądowe to nie paczka od cioci z Chicago. To bardzo ważne przesyłki, a w przypadku braku awizo nawet nie wiemy, że mamy coś do odebrania. List wraca do sądu z fałszywą informacją, o podwójnej awizacji (fałszywą, bo ja nie otrzymuję drugiego awiza), powodującą tzw. doręczenie zastępcze. Najgorsze jest to, że nie mamy dowodu na brak doręczenia przesyłki, czy pozostawienia awiza przez listonosza. Tak naprawdę profesjonalni pełnomocnicy, żeby ustrzec się negatywnych konsekwencji kiepskiego wykonywania usługi przez Pocztę Polską powinni otwierać skrzynki pocztowe w obecności notariusza spisującego protokół z otwarcia i zawartości skrzynki.

kontrola ZUS w ciążyKontrola ZUS w ciąży – prawda czy mit?

Przez lata prowadzenia spraw przeciwko ZUS słyszałam różne wersje odpowiedzi. Zresztą pisałam już o tym już choćby w tym wpisie z uwaga: 2010 roku!:

Działalność gospodarcza, ciąża a kontrola ZUS

Zauważyłam jednak, że temat wraca falami. Rzecznik ZUS, którego poznałam w „telewizji śniadaniowej” powiedział mi, że z zasady zwolnień lekarskich kobiet w ciąży się nie kontroluje, czyli kontroluje się np. pewne aspekty prowadzenia działalności będąc w ciąży.

Znajome mecenaski pracujące po ciemnej stronie mocy (czyli w ZUS) również mi mówiły, że w ich oddziałach panuje niepisana zasada, że zwolnień lekarskich kobiet w ciąży się nie kontroluje.

W sumie mogę potwierdzić, że nie słyszałam jeszcze o przypadku, żeby kobieta w ciąży (zwolnienie lekarskie z kodem B) została wezwana przed oblicze lekarza orzecznika ZUS. Czyli jeżeli kobieta w ciąży dostaje prawidłowo wystawione zwolnienie lekarskie (na aktualne dane, zwolnienie opatrzone jest wspomnianym wyżej kodem B potwierdzającym ciążę) to ZUS uznaje, że zostało ono wystawione prawidłowo, a stan zdrowia przyszłej matki uzasadniał wysłanie jej na zwolnienie. Pierwsza część kontroli formalnej zaliczona.

Nie oznacza to jednak, że ZUS ochoczo wypłaci świadczenie.

Zus może bowiem sprawdzać, czy zwolnienie jest wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem.

Jeżeli mamy zwolnienie chory powinien leżeć (oznaczone numerem 1) to tak naprawdę każde niezastanie ubezpieczonego w domu może kończyć się odmową wypłaty świadczenia. Chyba, że nieobecność będzie usprawiedliwiona wyjściem do lekarza lub po leki, jeżeli nie ma kto nam ich kupić.

Zwolnienie lekarskie opatrzone nr 2 (chory może chodzić) nie oznacza pełnej dowolności w spędzeniu wolnego czasu podczas choroby. Nie wolno nam iść do kina czy na milongę, jechać na wycieczkę z biura podróży czy na aktywny urlop. Gdy ZUS się o tym dowie – nie wypłaci świadczenia.

Zapytacie – a skąd ma się dowiedzieć? A przykładowo – zaglądając do Waszych mediów społecznościowych!

ZUS buszuje na Facebooku

Kontrola ZUS w ciąży – co jeszcze zainteresuje inspektora?

Czyli ZUS nie wypłaci świadczenia, jeżeli wykorzystujemy zwolnienie niezgodnie z przeznaczeniem. Właśnie prowadzę jedną ciekawą sprawę, gdy ZUS odmówił świadczenia z tego powodu. Moim zdaniem oczywiście bezpodstawnie!

ZUS nie wypłaci świadczenia jeżeli na zwolnieniu lekarskim pracujemy osobiście. Może to zrobić nawet jeżeli kogoś inspektor nie złapał „na gorącym uczynku” (czyli w pracy), wystarczy, że będą faktury świadczące o wykonywaniu pracy w tym okresie.

Oczywiście ZUS odmówi wypłaty świadczenia, jeżeli uzna, że osoba składająca wniosek jest nieubezpieczona składką chorobową (obowiązkową lub dobrowolną).

Ale to już temat na kolejny wpis 🙂

Potrzebujesz porady? Zadzwoń!