Program 500+ – dlaczego jeszcze go nie ma?

PIS w kampanii wyborczej wypaliło jak z armaty: damy 500 zł na każde dziecko! Kto choć trochę interesuje się polityką wie, że m.in. tą obietnicą w ramach #dobrazmiana partia ta  „kupiła” sobie elektorat.

Dlatego Beata Szydło podczas debaty telewizyjnej chwaliła się, że partia ma gotowych wiele projektów ustaw, w tym także i tę dotyczącą pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. No bo jakby nie patrzeć każdy rodzic chciałby dostać co miesiąc dodatkowe 500 zł.

Po wyborach trzeba przyznać, że robota pali się PIS w rękach. Posłowie i senatorowie karnie pracują nocami, nawet w wigilię, a projekty na których szczególnie zależy PIS wnoszone są do laski marszałkowskiej jako poselskie. Dlaczego? A dlatego, że każdy projekt rządowy wymaga przeprowadzenia konsultacji, a poselski nie.

Dlatego błyskawicznie procedowano w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, służby cywilnej, mediów narodowych czy w sprawie sześciolatków, które cofnięto do przedszkoli. Program 500+ jest rządowy, zatem jak można się domyślać priorytetem był tylko w kampanii wyborczej.

Program dofinansowania 500 zł na dziecko, a właściwie na drugie i każde następne (na pierwsze – w wyjątkowych przypadkach, w zależności od dochodu na osobę w rodzinie)  jako projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci został przekazany do konsultacji publicznych, które trwają do 21 stycznia 2016 r. Rząd zakłada, że program ruszy w II kwartale 2016 r.

Uwagi należy złożyć lub przesłać na adres Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ul. Nowogrodzka 1/3/5, 00-513 Warszawa lub na e-mail: rodzina500plus@kprm.gov.pl

Projekt ustawy można przeczytać tu.

W jednym z kolejnych wpisów zamieszczę omówienie tego projektu.

Podobny wpis
Sejmowe prace nad nowelizacją ustawy żłobkowej
Potrzebujesz porady? Zadzwoń!
Skontaktuj się z nami