Aktualizacja: 15 października 2026 r. Szczegółowe zasady zatrudniania męża lub żony, składki na 2026 r. i pułapki przy zasiłkach opisałam w nowym wpisie: Zatrudnienie męża lub żony w firmie. Co na to ZUS?

Poślubiona firmie

Jeżeli przedsiębiorca przy prowadzeniu firmy korzysta ze stałej pomocy domownika, np. żony, ZUS może potraktować tę osobę jako osobę współpracującą. Wtedy trzeba od niej odprowadzać składki na ubezpieczenia społeczne, podobnie jak od samego przedsiębiorcy.

Brzmi jak obowiązek, ale dla wielu moich klientek to raczej ochrona. Prowadzę wiele postępowań, w których ZUS jest przekonany, że praca żony czy męża w firmie to tylko zwykła pomoc rodzinna.

Dlaczego ZUS raz uznaje współmałżonka za osobę współpracującą, a raz nie?

Najczęściej problem pojawia się wtedy, gdy osoba współpracująca chce skorzystać z zasiłku chorobowego albo macierzyńskiego. ZUS wszczyna kontrolę, a potem wydaje dwie decyzje:

  1. o niepodleganiu ubezpieczeniom społecznym, w tym dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu,
  2. odmawiającą prawa do zasiłku.

Nie mają wtedy dla ZUS znaczenia obowiązki takiej osoby, stałość, systematyczność i zorganizowanie jej pracy ani jej wkład w prowadzenie firmy. I nie chodzi wyłącznie o kobiety w ciąży. Gdy na horyzoncie pojawia się wypłata zasiłku, praca współmałżonka nagle staje się zwykłą pomocą. A pomoc rodzinna nie jest objęta ubezpieczeniem, więc ZUS nie wypłaci świadczenia.

Mam wrażenie, że ZUS traktuje współmałżonka jako osobę współpracującą albo nie, zależnie od tego, co sam jako organ może na tym zyskać.

Co mówią przepisy?

Osoby współpracujące z przedsiębiorcą podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym (art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Kto jest osobą współpracującą, określa art. 8 ust. 11 tej ustawy:

Za osobę współpracującą z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność (…) uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności (…); nie dotyczy to osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego.

Muszą więc być spełnione łącznie trzy warunki: bliskie pokrewieństwo, wspólne gospodarstwo domowe i współpraca przy prowadzeniu firmy.

Ciekawe orzeczenie w tej sprawie:

Podjęcie współpracy przez kobietę w ciąży przy prowadzeniu pozarolniczej działalności, nawet gdyby głównym motywem było uzyskanie przez nią świadczeń z ubezpieczeń społecznych, nie jest naganne, ani tym bardziej sprzeczne z prawem, jeżeli współpraca ta była faktycznie wykonywana.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 21 stycznia 2014 r., III AUa 794/13

A co, jeśli zatrudnię męża lub żonę na umowę o pracę?

Umowa o pracę z małżonkiem jest ważna, ale dla ZUS zwykle niczego nie zmienia. Jeśli spełnione są warunki z art. 8 ust. 11, małżonek z etatem dla celów ubezpieczeń jest traktowany jako osoba współpracująca (art. 8 ust. 2 ustawy). Co to oznacza dla składek, podatków i zasiłków, wyjaśniam w nowym wpisie: Zatrudnienie męża lub żony w firmie. Co na to ZUS?

Włącz się do dyskusji

Autorzy tekstu z GP powinni się spalić ze wstydu za zdanie:
„zawarcie z nią umowy o pracę czy też umowy zlecenia czy o dzieło – nawet jeśli umowa nie wymaga odpłatności za wykonane prace –”

a jeśli autorzy nie wiedzą dlaczego, to spalić się ze wstydu powinni redaktorzy GP

Oni cały czas chcą żeby im płacić, a jak człowiek oczekuje pomocy to nie można się doprosić i doczekać. Najlepiej jest przenieść firmę do UK i nie martwić się takimi mało ważnymi sprawami 🙂

Świetny artykuł Pani Katarzyno. Zainteresowało mnie zwłaszcza orzeczenie Sądu Apelacyjnego. Czy myśli Pani, że byłaby jakakolwiek szansa uzyskania a takiej sytuacji świadczeń przez konkubinę lub konkubenta?

Pozdrawiam

Czy taka decyzja (o niepodleganiu ubezpieczeniom społecznym i dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu) w wyniku kontroli zusu może później stanowić argument, gdy kilka miesięcy później zus jednak chce się upomnieć o składki od „osoby współpracującej”? 🙂
Pani, której podważono prawo do macierzyńskiego nadal odbiera telefony w biurze męża, ale nikt już za nią składek nie płaci – zgodnie z decyzją zusu. Absurd:)

Dobre, krótkie orzeczenie, które można odnieść zarówno do współpracy, jak i do pracy lub prowadzenia działalności gospodarczej: Podjęcie pozarolniczej działalności gospodarczej (pracy) przez kobietę w ciąży (i każdą inną osobę), nawet gdyby głównym motywem było uzyskanie przez nią świadczeń z ubezpieczeń społecznych nie jest naganne, ani tym bardziej sprzeczne z prawem, jeżeli praca/działalność jest faktycznie wykonywana.

Kolejny z genialnych absurdów w naszym kraju 🙂 Tak naprawdę nasze przepisy są tak skonstruowane, żeby móc sobie je interpretować jak się tylko chce. Z jednej strony może to być pomoc, gdy chodzi o wypłatę świadczenia, a z drugiej trzeba opłacić składki jak jest wszystko ok. Jeszcze trochę to będziemy opodatkowani od wykonywania pracy w domu, bo przecież trzeba prać, sprzątać, gotować, opiekować się dziećmi, itd.

Ja dopoki nie bylam zona musialam odprowadzac skladki i bylam pracownikiem. Nie zmieniajac nic, gdy wyszlam za maz i pozniej po jakims czasie ciaza, zus wszczal kontrole i nagle decyzja ze nie podlegam ubezpieczniom i zasilek nie bedzie wyplacony:)

Napisz do mnie kancelaria@przyborowska.eu Zadzwoń +48 600 375 279