kontrola ZUS

Kontrola ZUS to temat, który na blogu przewijał się przez lata kilka razy. Wcześniejsze posty przeczytasz tutaj.

Obecnie ZUS prowadzi zmasowane kontrole przedsiębiorczyń, które w trakcie prowadzenia działalności pobrały kilka zasiłków, bo w przeciągu kilku lat urodziły np. dwoje czy troje dzieci. Weryfikacji podlegają dokumenty do 2014 r. włącznie, choć znam przypadki kobiet, którym ZUS nakazuje przedstawiać dokumenty również z lat wcześniejszych .

ZUS sprawdza:

  1. czy działalność nie była pozorna i założona wyłącznie w celu otrzymania świadczeń. Jeżeli zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do wykluczenia z ubezpieczeń to
  2. ZUS prześwietla okresy pobierania zasiłków chorobowych i opiekuńczych i sprawdza czy nie ma podstaw do odebrania wypłaconych świadczeń.

Ostatnio ZUS często kontroluje adwokatki i radczynie prawne. Artykuł o tym napisała Katarzyna Nowosielska. W tekście znajdziecie moje rady, jak należy się zachować, gdy ZUS zacznie sprawdzać Waszą firmę.

ZUS sprawdza czy młode adwokatki nie wyłudzają świadczeń

Wczoraj dowiedziałam się bardzo ciekawej rzeczy o tym jak działa konkurencja. Przyszła do mnie klientka, po poradę związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej i ZUSem. Od słowa do słowa powiedziała mi, że na pewnej grupie na Facebooku kobiety prowadzące działalność gospodarczą mnie sobie polecają jako „prawniczkę od ZUS”, zwłaszcza teraz, kiedy ZUS prowadzi zmasowane kontrole. Zaciekawiło mnie to, ponieważ tej grupy nie znałam i nie widziałam. Klientka pokazała mi ją na swoim telefonie i wysłała mi do niej zaproszenie. Jako, że zaproszenie nie doszło wieczorem dostałam od klientki linka do tej grupy.

Po kliknięciu zobaczyłam to:

konkurencja

Grupa jest otwarta i teoretycznie dostępna dla wszystkich. Ale dla mnie nie. Okazało się, że jestem zablokowana i nie mam dostępu do tej grupy!

Wychodzi na to, że konkurencja się mnie obawia i prewencyjnie mnie zablokowała 😉 (grupę prowadzi jakaś firma, która oferuje szeroko pojęte usługi związane z ZUS).

Pozostaje mi tylko konkurencję pozdrowić 🙂 i powiedzieć, że w sumie to mi miło, że się mnie „boją”.

Grupa Temida Jest Kobietą – wszystko o ubezpieczeniach społecznych i ZUS

I nawet muszę konkurencji podziękować, bo cała ta historia stała się impulsem do tego, żeby na Facebooku stworzyć grupę Temida Jest Kobietą – wszystko o ubezpieczeniach społecznych i ZUS.

Grupa jest otwarta i nikogo prewencyjnie nie będę banować! Właśnie powstała, więc wszystkich chętnych zapraszam do zamieszczania postów, pytań i dyskutowania 🙂

Zapraszam zwłaszcza facebookowiczów, z grupy konkurencji!

Do zobaczenia na grupie na FB 🙂

cywilna emerytura dla emeryta wojskowego

Nie milkną nadal echa ubiegłotygodniowego wyroku SN w sprawie emeryta wojskowego ubiegającego się o dodatkową cywilną emeryturę.

Dlaczego to orzeczenie jest ważne dla wszystkich emerytów mundurowych, którzy przez lata opłacali składki w systemie powszechnym (z umów o pracę, zlecenie czy prowadząc własną działalność gospodarczą), a wolno im pobierać tylko jedno świadczenie?

Kluczowy rok 1999

Reforma emerytalna sprawiła, że inaczej oblicza się i wypłaca emerytury żołnierzom, którzy trafili do służby przez 1 stycznia 1999 r. oraz tym, którzy rozpoczęli służbę po tej dacie. Żołnierze przyjęci do służby od 1.01.1999 r. mają możliwość uzyskania emerytury wojskowej, a także cywilnej, wypłacanej przez ZUS.

Żołnierze, którzy rozpoczęli służbę przed 1999 r. mogą do swojej podstawy wymiaru świadczenia „doliczyć” pracę „w cywilu” i w ten sposób podwyższyć wypłacaną przez Wojskowe Biuro Emerytalne emeryturę. Maksymalna podstawa wymiaru świadczeń, z doliczonym okresem w „cywilu” może wynosić 75%.

Bywa jednak tak, że emeryt wojskowy (ten, który rozpoczął służbę przed 1999 r.) osiąga maksymalną podstawę wymiaru (75%), ale po zakończeniu służby pracował i opłacał składki na ubezpieczenia społeczne tak długo, że mogłby nabyć prawa do emerytury wypłacanej przez ZUS. I ZUS nawet taką decyzję wydaje i emeryturę przyznaje, ale zaraz zawiesza z uwagi na treść art. 95 ust.1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS:



W razie zbiegu u jednej osoby prawa do kilku świadczeń przewidzianych w ustawie wypłaca się jedno z tych świadczeń – wyższe lub wybrane przez zainteresowanego.

Emeryt więc musi wybrać co woli otrzymywać – emryturę wojskową, albo tę wypłacaną przez ZUS.

Tak było przez lata. Teraz jednak Sąd Najwyższy dostrzegł problem emerytów wojskowych na kanwie sprawy z odwołania od decyzji ZUS złożonego przez pewnego emerytowanego żołnierza, który w cywilu przepracował po służbie 23 lata opłacając wszystkie składki, w tym emerytalną i rentową, a gdy osiągnął wiek emerytalny złożył do ZUS wniosek o wypłatę emerytury. Przez „spłaszczenie” świadczenia wypłacanego przez WBE były wojskowy nie mógł do niego doliczyć wszystkich okresów składkowych w ZUS.

Krótko mówiąc – płacił składki, bo musiał (tak są skonstrowane przepisy), a obecnie nie ma z tego żadnych korzyści. I właśnie ten problem dostrzegli sędziowie Sądu Najwyższego.

Co teraz?

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24.01.2019 (I UK 426/17) nie oznacza, że automatycznie mundurowi rozpoczynający służbę przed 1999 r. i mający prawo do emerytury wojskowej czy mundurowej będą otrzymywali emerytury także ZUS (po spełnieniu warunków do jej otrzymania).

Sąd Najwyższy nie przesądził bezpośrednio, że mają do tego prawo. Ale nakreślił Sądowi Apelacyjnemu, który teraz ponownie zajmie się sprawą, co należy sprawdzić. Chodzi o sprawdzenie, czy wszyscy emeryci mogą sobie doliczyć do emerytury składki za pracę „w cywilu”. Jeżeli nie to ozacza to naruszenie konstytucyjnej zasady równości.

Wydaje się jednak, że po tym wyroku SN linia orzecznicza sądów niższego szczebla powinna się zmienić. Oczywistym dla mnie jest, że stanowisko ZUS pozostanie niezmienne i pewnie nadal będzie konsekwentnie odmawiał wypłaty kolejnego świadczenia, ale od tego są odwołania od decyzji!

A o skali problemu niech świadczy fakt, że na moim biurku leży właśnie taka decyzja ZUS – zawieszająca wypłatę przyznanego świadczenia, z uwagi na fakt pobierania emerytury wojskowej. Będziemy składać odwołanie 🙂

Mama 4+

Emerytura Mama 4+ w tempie błyskawicznym została uchwalona w Sejmie. Dokładnie chodzi o rodzicielskie świadczenie uzupełniające.

Projekt wzbudza skrajne emocje, słychać o nim i zachwyty i czarnowidztwo, że będziemy uczyć matki, że praca nie popłaca.

Celem świadczenia (jak zapisamo w ustawie) jest zapewnienie niezbędnych środków utrzymania osobom, które zrezygnowały z zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej albo ich nie podjęły ze względu na wychowywanie dzieci.

Kto będzie uprawniony do emerytury Mama 4+?

Wbrew pozorom nie tylko matki 😉

Świadczenie może zostać przyznane:

1) matce, która urodziła i wychowała lub wychowała co najmniej czworo dzieci;

2) ojcu, który wychował co najmniej czworo dzieci – w przypadku śmierci matki dzieci albo porzucenia dzieci przez matkę lub w przypadku długotrwałego zaprzestania wychowywania dzieci przez matkę.

Dobrze, że od razu pomyślano o ojcach, nie będzie takich problemów jak z przyznawaniem im zasiłków macierzyńskich (konieczna była nowelizacja przepisów).

Aby móc otrzymać rodzicielskie świadczenie uzupełniające należy mieć w Polsce „ośrodek interesów życiowych” (krótko mówić – po ukończeniu 16-roku życia mieszkać w Polsce i płacić podatki przez minimum 10 lat) oraz: a) byćobywatelem RP

b) lub posiadająć prawo pobytu lub prawo stałego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (obywatele państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub Konfederacji Szwajcarskiej,

c) lub być cudzoziemcem legalnie przebywającym na terenie RP.

Emerytura Mama 4+ będzie wypłacana matkom, po ukończeniu przez nie 60-roku życia, ojcom zaś gdy ukończą 65 lat, pod warunkiem, że w trakcie jego pobierania będą mieszkać w Polce.

Wysokość nowej emerytury

Uprawnieni do nowej emerytury „matczynej” otrzymają emeryturę w wysokości najniższej emerytury. Jeżeli wcześniej opłacali składki na ubezpieczenie społeczne i mają prawo do emerytury lub renty w wysokości niższej od najniższej emerytury nowe świadczenie będzie dopełnieniem do wysokości najniższej emerytury. W 2019 to 1100 zł.

Ustawa ma wejść w zycie 1 marca 2019 r. i od tego miesiąca uprawnieni będą mogli składać wnioski o wypłatę emerytury Mama 4+.

Tutaj znajdziecie tekst ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym (jeszcze jako druk sejmowy).

wypadek przy pracy

Za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:

1)  podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych;

2)  podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;

3)  w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Inne zdarzenia zrównane z wypadkiem przy pracy

 Na równi z wypadkiem przy pracy traktuje się wypadek, któremu pracownik uległ w czasie podróży służbowej, chyba że wypadek spowodowany został postępowaniem pracownika, które nie pozostaje w związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań; podczas szkolenia w zakresie powszechnej samoobrony; przy wykonywaniu zadań zleconych przez działające u pracodawcy organizacje związkowe.

Ponadto na równi z wypadkiem przy pracy traktuje się wiele innych nagłych zdarzeń wywołanych przyczyną zewnętrzną powodujących uraz lub śmierć, które nastąpiło w trakcie trwania ubezpieczenia wypadkowego. Taką ochroną objęci są np. sportowcy pobierający stypendium, stażyści skierowani na staż przez Urząd Pracy, czy nianie pracujące na umowę uaktywniającą.

Zgodnie z przepisami za śmiertelny wypadek przy pracy uważa się wypadek, w wyniku którego nastąpiła śmierć w okresie nieprzekraczającym 6 miesięcy od dnia wypadku. Oznacza to, że osoba może przeżyć wypadek, jednakże późniejszy zgon, musi bezpośrednio z obraźeń doznanych w wyniku wypadku wynikać.

. Za ciężki wypadek przy pracy uważa się  natomiast wypadek, w wyniku którego nastąpiło ciężkie uszkodzenie ciała, takie jak: utrata wzroku, słuchu, mowy, zdolności rozrodczej lub inne uszkodzenie ciała albo rozstrój zdrowia, naruszające podstawowe funkcje organizmu, a także choroba nieuleczalna lub zagrażająca życiu, trwała choroba psychiczna, całkowita lub częściowa niezdolność do pracy w zawodzie albo trwałe, istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała.

Prowadzący działalność gospodarczą

Za wypadek przy pracy uważa się także wykonywania zwykłych czynności związanych z prowadzeniem lub współprowadzeniem działalności pozarolniczej w rozumieniu przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych.

Jeżeli osoba prowadząca działalność gospodarczą ulegnie wypadkowi wówczas okoliczności i przyczyny wypadku ustala Zakład Ubezpieczeń Społecznych sporządzając kartę wypadku. Następnie ZUS wypłaca stosowne świadczenia.

Jeżeli ZUS stwierdzi, że zdarzenie nie było wypadkiem przy pracy odmówi wypłaty świadczeń. Wówczas jedynym sposobem na uzyskanie świadczenia będzie złożenie odwołania od niekorzystnej decyzji.

renta wypadkowa

Renta wypadkowa to jedno ze świadczeń należnych pracownikowi z tytułu wypadku przy pracy. Piszę dzisiaj o tym, z uwagi na fakt, że niedawno byłam ponownie gościem w programie Polsat News, którego tematem były wypadki przy pracy.

Każdy wypadek przy pracy to temat trudny. Dla pracownika, który doznał najczęściej uszczerbku na zdrowiu i chciałby to zdrowie odzyskać oraz dla pracodawcy, na którym ciąży obowiązek rzetelnego sporządzenia protokołu powypadkowego. To tak naprawdę najważniejszy dokument i dla pracownika, i dla pracodawcy, będący podstawą do wypłaty wszystkich świadczeń.

Z tytułu wypadku przy pracy pracownikom oraz członkom ich rodziny przysługują następujące świadczenia:

1)  „zasiłek chorobowy” –

2)  „świadczenie rehabilitacyjne” – dla ubezpieczonego, który po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie zdolności do pracy;

3)  „zasiłek wyrównawczy” – dla ubezpieczonego będącego pracownikiem, którego wynagrodzenie uległo obniżeniu wskutek stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu;

4)  „jednorazowe odszkodowanie” – dla ubezpieczonego, który doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu;

5)  „jednorazowe odszkodowanie” – dla członków rodziny zmarłego ubezpieczonego lub rencisty;

6)  „renta z tytułu niezdolności do pracy” – dla ubezpieczonego, który stał się niezdolny do pracy wskutek wypadku przy pracy

7)  „renta szkoleniowa” – dla ubezpieczonego, w stosunku do którego orzeczono celowość przekwalifikowania zawodowego ze względu na niezdolność do pracy w dotychczasowym zawodzie spowodowaną wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową;

8)  „renta rodzinna” – dla członków rodziny zmarłego ubezpieczonego lub rencisty uprawnionego do renty z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej;

9)  „dodatek do renty rodzinnej” – dla sieroty zupełnej;

10)  dodatek pielęgnacyjny;

11)  pokrycie kosztów leczenia z zakresu stomatologii i szczepień ochronnych oraz zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne w zakresie określonym ustawą.

Renta wypadkowa to właśnie renta z tytułu niezdolności do pracy. Przyznawana jest, gdy ubezpieczony po wypadku wyczerpał pełny okres zasiłku chorobowego (182 dni), a następnie świadczenie rehabilitacyjne, a lekarz orzecznik stwierdza dalszą niezdolność do pracy.

Kiedy nie otrzymamy renty wypadkowej

Trzeba pamiętać, że pracownik nie otrzyma renty wypadkowej jeżeli umyślnie lub wskutek niedbalstwa naruszył przepisy dotyczące ochrony życia lub zdrowia; mówiąc krótko wypadek wydarzył się z jego winy.

Świadczenia nie otrzyma także pracownik, który będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.

Co więcej jeżeli zachodzi takie podejrzenie pracodawca ma obowiązek wysłać pracownika na odpowiednie badanie, pracownik zaś powinien się temu badaniu poddać. Odmowa poddania się badaniu jest podstawą do odmowy przyznania świadczenia, chyba że pracownik udowodni, iż nie mógł poddać się badaniu w ważnych przyczyn.

Odmowa przyznania renty nastąpi także, gdy zdarzenie nie zostanie uznane za wypadek przy pracy albo gdy nie przedstawiono karty wypadku lub protokołu wypadkowego.

Pamiętaj, że od niekorzystnej dla siebie decyzji ZUS możesz się odwołać w terminie 30 dni od jej otrzymania.

Więcej o tym jak się odwoływać przeczytasz tutaj.

Ponieważ czasu na decyzję coraz mniej – dzisiaj ostatnia część mojego poradnika dotyczącego tzw. małego ZUSu.

Magiczna data 8 stycznia 2019 r.

            Jeżeli prowadziłeś działalność gospodarczą przynajmniej 60 dni w 2018 r. i prowadzisz ją nadal od 1 stycznia 2019 r. czas na złożenie deklaracji masz tylko do 8 stycznia. Jeżeli złożysz ją po tym terminie to jedynym ratunkiem będzie złożenie razem z wnioskiem pisma o przywrócenie terminu na jego złożenie. Decyzja ZUS jest uznaniowa i w dużej mierze zależeć będzie od okoliczności przekroczenia terminu i długości opóźnienia w złożeniu deklaracji.

Jeżeli obecnie masz działalność zawieszoną, albo nie opłacasz składek na ZUS  z mocy ustawy (np. pobierasz zasiłek macierzyński lub rodzicielski) to do małego ZUSu możesz przystąpić przy odwieszeniu działalności oraz po skończeniu pobierania świadczenia.

Czy z małego ZUSu można zrezygnować?

Oczywiście. Płacenie składek w przedziale 30-60% podstawy wymiaru jest dobrowolne. Zawsze można powrócić do płacenia składek wyższych, czyli w przedziale 60-250% podstawy wymiaru, oznacza to jednak, że wyższe składki trzeba płacić już do końca roku.

Czyli nie ma możliwości żeby np. w styczniu zapłacić mały ZUS, w lutym od podstawy 60% lub wyższej, a w marcu wrócić do małego ZUSu.

Jak ZUS obliczy zasiłek np. chorobowy w przypadku płacenia obniżonych składek?

Zasady przyznawania i obliczania świadczeń nie ulegają zmianie. Najważniejsze jest przede wszystkim opłacanie składki na ubezpieczenie chorobowe, które dla przedsiębiorców jest dobrowolne.

 Żeby nie zagłębiać się w szczegóły:

Podstawę wymiaru zasiłku chorobowego przysługującego ubezpieczonemu niebędącemu pracownikiem stanowi przeciętny miesięczny przychód za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy.

Jeżeli zatem przez cały 2018 r. płaciłeś składki od podstawy 60%, a teraz będziesz płacić niższy ZUS i zachorujesz np. w marcu to podstawa wymiaru świadczenia będzie ustalana za miesiące: marzec 2018-luty 2019.

Oczywiście zastosowanie mają również pozostałe przepisy regulujące przyznawanie świadczeń przedsiębiorcom.

Jeszcze raz o wolnym zawodzie

O tym jak przepisy ubezpieczeń społecznych definiują wolny zawód pisałam już w pierwszej części poradnika, ale z racji mnóstwa pytań, zwłaszcza adwokatów wracam do tematu jeszcze raz.

Moim zdaniem i zdaniem ZUS osoby wykonujące zawód radcy prawnego, adwokata czy architekta jeżeli spełniają wymagania ustawy mogą korzystać z małego ZUSu bez przeszkód. Jeżeli ktoś nie ma jednak pewności to zawsze może wystąpić o interpretację indywidualną w swojej sprawie.

Kilka osób twierdziło, że nie mam racji wskazując na wyrok SN I UK 397/17 z dnia 21 listopada 2018r. Moim skromnym zdaniem wyrok ten niczego nie zmienia, a przede wszystkim nie dotyczy kwestii wysokości odprowadzanych składek zgodnie z ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu obniżenia składek na ubezpieczenia społeczne osób fizycznych i

wykonujących działalność gospodarczą na mniejszą skalę, a kwestii tego, czy przedsiębiorca będący adwokatem i mający ustalone prawo do renty powinien płacić składki na ubezpieczenie emerytalne dobrowolnie czy obowiązkowo.

Zajrzyj do pozostałych części poradnika:

Mały ZUS 2019 – poradnik cz.I

Mały ZUS 2019 – poradnk cz.II

mały Zus 2019

mały ZUS

Mały ZUS w Nowym Roku

Wielu przedsiębiorców z utęsknieniem czekało na 1 stycznia 2019 r., bo od tej daty będą mogli płacić tzw. mały ZUS. Nastąpiła rewolucja w przepisach dotyczących ubezpieczeń społecznych i od tego roku, przynajmniej dla niektórych wysokość składek została powiązana z przychodem.

Wszystko to dzięki ustawie z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu obniżenia składek na ubezpieczenia społeczne osób fizycznych wykonujących działalność gospodarczą na mniejszą skalę. Tekst ustawy znajdziesz tutaj.

Mały ZUS – dla kogo?

Aby móc w tym roku płacić „mały ZUS” należy:

  1. prowadzić działalność gospodarczą na podstawie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) lub innych przepisów szczególnych
  2. przychód z tytułu działalności gospodarczej w poprzednim roku kalendarzowym, jeśli była prowadzona przez cały rok, nie może przekroczyć trzydziestokrotności kwoty minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w grudniu poprzedniego roku.

O co chodzi z tym przychodem?

W grudniu 2018 r. minimalne wynagrodzenie wynosiło 2100 zł. Wysokość przychodu wyliczymy mnożąc 2100 zł x30, co daje nam 63 tysiące złotych.

Jednoosobowy przedsiębiorca wpisany do CEIDG, który w 2018 r. osiągnął przychód nie wyższy niż 63.000 zł może skorzystać z małego ZUSu.

Jeżeli ktoś prowadził działalność krócej wylicza przychód proporcjonalnie do okresu wykonywania działalności gospodarczej.

Kto nie będzie mógł opłacać małego ZUSu?

Ustawa niesie ze sobą pewne obwarowania.

I tak z jej dobrodziejstw nie będzie mógł i skorzystać przedsiębiorca, który:

  • w poprzednim roku (2018) prowadził działalność gospodarczą krócej niż 60 dni (podlegał ubezpieczeniom społecznym lub ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu prowadzenia tej działalności krócej niż 60 dni)
  • w poprzednim roku (2018) rozliczał się w formie karty podatkowej i korzystał ze zwolnienia sprzedaży od podatku VAT
  • spełnia warunki do opłacania „preferencyjnych składek”, tj. składek od zadeklarowanej kwoty nie niższej niż 30% minimalnego wynagrodzenia
  • wykonuje dla byłego bądź obecnego pracodawcy to co robił dla niego jako pracownik w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym.
  • w poprzednim roku prowadził także inną działalność  gospodarczą jako:
  • twórca, artysta,
  • osoba wykonująca wolny zawód,
  • wspólnik spółki jawnej, komandytowej, partnerskiej albo jednoosobowej spółki z o.o.,
  • osoba prowadząca publiczną lub niepubliczną szkołę, inną formę wychowania przedszkolnego, placówkę lub ich zespół.

Wolny zawód

Najwięcej kontrowersji po wejściu ustawy w życie budzi ustalenie kim jest przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą będący osobą wykonującą wolny zawód.

W powszechnym mniemaniu osobami wykonującymi wolne zawody są prawnicy: np. radcowie prawni czy adwokaci, lekarze czy architekci.

Tylko czy to o tych profesjach mówi ustawa?

Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych definiuje wolne zawody posługując się odesłaniem do przepisów podatkowych:

„ Za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się:

osobę prowadzącą działalność w zakresie wolnego zawodu:

a)  w rozumieniu przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne,

b)  z której przychody są przychodami z działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych”

(art. art. 8 ust. 6 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych);

Nie stosujemy więc definicji wolnego zawodu, którą odnajdziemy w kodeksie spółek handlowych!

Ustawa o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne tak definiuje wolny zawód:

wolny zawód – pozarolniczą działalność gospodarczą wykonywaną osobiście przez lekarzy, lekarzy stomatologów, lekarzy weterynarii, techników dentystycznych, felczerów, położne, pielęgniarki, tłumaczy oraz nauczycieli w zakresie świadczenia usług edukacyjnych polegających na udzielaniu lekcji na godziny, jeśli działalność ta nie jest wykonywana na rzecz osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej albo na rzecz osób fizycznych dla potrzeb prowadzonej przez nie pozarolniczej działalności gospodarczej, z tym że za osobiste wykonywanie wolnego zawodu uważa się wykonywanie działalności bez zatrudniania na podstawie umów o pracę, umów zlecenia, umów o dzieło oraz innych umów o podobnym charakterze osób, które wykonują czynności związane z istotą danego zawodu;

Jak widać definicja ta nie uwzględnia zawodów prawniczych.

Kolejne odesłanie  ustawy systemowej do określenia działalności jako takiej, z której przychody są przychodami z działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych, gmatwa  nam rozwiązanie zagadki.

W ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych nie ma definicji wolnego zawodu, zatem ustawa systemowa w lit. b odsyła nas w próżnię (nie ma przepisu, do którego ustawa odsyła).

Dochodzimy więc do następującej konkluzji: jeżeli radca prawny lub adwokat w 2018 r. osiągnął przychód w wysokości 63.000 zł i nie obejmują go inne wyłączenia ustawowe, to w tym roku może korzystać z małego ZUSu.

Niedowiarkom polecam jeszcze lekturę wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczącego ubezpieczenia adwokatki –  z dnia 31.10.2012 r. (III AUa 291/12). Zacytuję jego krótki fragment:

Przepis art. 8 ust. 6 pkt 3 ustawy nie ma natomiast zastosowania do osób wykonujących wolny zawód w rozumieniu przyjętym w innych przepisach bądź też w poglądach doktryny lub orzecznictwa, który nie został wymieniony w ustawie o zryczałtowanym podatku dochodowym. Przyjęcie zresztą wykładni prowadzącej do wyodrębnienia dwóch grup osób na podstawie pkt 3 ust. 6 art. 8 ustawy prowadzi również do wniosku, że ubezpieczona pozostaje poza zakresem tego przepisu, bo lit. b odsyła w próżnię.

Tak, prawnik od ZUS mówi Ci, że firma bez ZUS w naszym kraju jest możliwa. I to całkiem legalnie. 

Dzisiaj zajmiemy się tematem spółki z o.o., która do niedawna była najlepszym sposobem na uniknięcie płacenia daniny na ubezpieczenia społeczne. W internecie bardzo łatwo możecie znaleźć firmy, które to hasło przekuły w niezły biznes. No bo kto nie chciałby prowadzić firmy „taniej”? No każdy, albo prawie każdy. Ja też 😊

Oczywiście najlepiej przy rozpoczęciu działalności założyć ją jako spółkę z o.o.  Główny problem jest taki, że do tanga potrzeba dwojga, czyli musisz mieć wspólnika. Spółkę z o.o. w pewnych przypadkach można prowadzić jednoosobowo, ale wówczas trzeba płacić składki na ubezpieczenie społeczne do ZUS 😉, bo przepisy traktują takiego wspólnika jak osobę prowadzącą jednoosobową działalność gospodarczą.

Firma  za 600 zł miesięcznie?

Znajdziesz oferty, które mówią, że miesięczny koszt prowadzenia działalności w formie sp. z o.o. to ok. 600 zł.

To mit.

Zacznijmy od tego, że najpierw Ty i Twój wspólnik lub wspólnicy musicie mieć środki na kapitał zakładowy spółki, na koszty notarialne oraz KRS. Spółka musi prowadzić pełną księgowość, a cena usług księgowych często jest uzależniona od ilości generowanych przez firmę dokumentów. Im więcej, tym drożej. Cennik wynosi od 600 zł w górę 😉

Niepłacąc składek na ZUS tak naprawdę nie odkładasz na swoją emeryturę. Tak wiem, wiele osób nie wierzy, że dożyje do emerytury, a jeżeli dożyje to ZUS-u już nie będzie, bo system emerytalny padnie.

Kto zapłaci za Twoje leczenie?

Do kosztów obsługi bieżącej działalności spółki powinieneś „doliczyć” sobie abonament medyczny lub koszt ubezpieczenia medycznego. Pamiętaj, że przy poważnych zachorowaniach wiele pięknych prywatnych klinik, za leczenie w których płaci się naprawdę duże pieniądze przekaże pacjenta … do szpitala publicznego.

I tu zaczynają się schody. Jeżeli trafisz do publicznego szpitala, a nie jesteś w stanie zagrożenia zdrowia lub życia to za cały pobyt i leczenie zapłacisz z własnej kieszeni. O koszt leczenia upomni się u Ciebie NFZ.

Osoby nieubezpieczone nie płacą za leczenie tylko wówczas, gdy znajdą się w szpitalu w stanie zagrożenia zdrowia lub życia.

Podam Ci przykład: niedawno był u mnie Klient po pilną poradę. Jego córka rok temu wróciła z zagranicznego kontraktu, a wobec braku oficjalnego zatrudnienia nie miała odprowadzanych żadnych składek. Nie opłacała też dobrowolnej składki zdrowotnej.

W trybie nagłym trafiła do jednego z warszawskich szpitali. Żeby postawić diagnozę przeprowadzono specjalistyczne badania, w tym TK. Koszty leczenia mogą być bardzo duże.

Klient jako, że jest przedsiębiorcą pytał mnie, czy może wstecznie podpisać z córką umowę o pracę lub zlecenie i zgłosić ją teraz jako ubezpieczoną do ZUS.

Niestety,takie „numery” w ZUS nie przejdą, a o pozorności zatrudnienia pisałam na tym blogu już kilka razy.

Kontrola pracodawcy o pracownika

Żeby więc uniknąć takich problemów najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zawarcie umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego z NFZ. Warunki jakie musisz spełnić oraz listę niezbędnych dokumentów znajdziesz tutaj.

Zanim obejmie Cię umowa z NFZ musisz uiścić tzw. opłatę dodatkową, której wysokość jest uzależniona od długości przerwy w ubezpieczeniu i wynosi:

od 3miesięcy do roku – opłata dodatkowa wynosi 20% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

powyżej roku do 2 lat – opłata dodatkowa wynosi 50% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

powyżej 2lat do 5 lat – opłata dodatkowa wynosi 100% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

powyżej 5lat do 10 lat – opłata dodatkowa wynosi 150% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

powyżej 10 lat – opłata dodatkowa wynosi 200% dochodów przyjętych jako podstawa wymiaru składki.

Oczywiście musisz opłacać także comiesięczną składkę, która obecnie wynosi 434,05 zł i zapewne wzrośnie w 2019 r.

I tu znowu wracamy do ZUS, bowiem tam, na specjalne konto będzie trzeba te składki na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne opłacać. W terminie 7 dni od daty podpisania umowy z NFZ w oddziale ZUS właściwym dla swojego miejsca zamieszkania musisz złożyć druk ZUS ZZA z kodem tytułu ubezpieczenia 24 10 XX. Do tego dojdzie jeszcze składanie w ZUS deklaracji rozliczeniowych.

A to miała być firma bez ZUS, prawda? 😉 I miało być taniej!

Pamiętaj,że przy poważnym zachorowaniu jako osoba nieubezpieczona nie otrzymasz zasiłku chorobowego czy potem świadczenia rehabilitacyjnego, że o rencie z tytułu niezdolności do pracy nie wspomnę. ZUS nie wypłaci również zasiłku macierzyńskiego z tytułu urodzenia dziecka, ani zasiłku opiekuńczego, gdy będziesz się opiekować chorym domownikiem.

Dlatego powiem Ci, że wcale mnie nie dziwią „kombinacje” wspólników spółek z o.o. z zatrudnieniem na etat we własnej spółce (chodzi o kobiety i o mężczyzn też 😉) gdy wiedzą, że w mniej lub bardziej odległej przyszłości idą do szpitala na operację, planują ciążę lub już w niej są.

Ten post oczywiście nie pokazuje całego spektrum możliwości jakie daje prowadzenie spółki z o.o. Ale mam nadzieję pokazuje całkiem dobrze, że firma bez ZUS jest możliwa (można przeprowadzić optymalizację ubezpieczeń), ale czasami po prostu jest wygodniej te składki płacić.

Ulga na startIle kosztuje sprawa sądowa przeciwko ZUS, KRUS, ZER MSWiA i BESW?

To pytanie zadaje sobie chyba każdy adresat, który nie zgadza się z treścią otrzymanej od ZUS, KRUS, ZER MSWiA i BESW decyzji.

Dzisiaj na blogu wyjaśniam ile kosztuje odwołanie od decyzji i skierowanie sprawy do rozpatrzenia przez sąd, niezaleźnie od tego czy chodzi o emeryturę, rentę czy zasiłek.

Sprawa może kosztować Cię:

  1. 0 zł
  2. 30 zł
  3. 180 zł
  4. 300 zł
  5. tyle, ile zapłacisz za obsługę prawną wybranemu przez siebie pełnomocnikowi

Ad. 1 – tak, tak. To prawda. Odwołując się od decyzji organu nie musisz wydać ani złotówki na sprawę. Zgodnie z przepisami postępowanie przed sądami ubezpieczeń społecznych jest wolne od opłat. Jeżeli wygrasz i sprawa zakończy się na jednej instancji – nie zapłacisz nic.

Ad 2. Kwotę 30 zł opłaty sądowej nleży uiścić w przypadku składania apelacji od wyroku Sądu I instancji. Jeżeli Sąd nie uzna Twoich racji i podtrzyma decyzję w mocy masz prawo wnieść apelację. Brak opłaty jest brakiem formalnym skutkującym odrzuceniem apelacji.

Koszty zastępstwa procesowego

Ad 3. Tyle zapłacisz, jeżeli przegrasz sprawę w I instancji, a po stronie organu występował profejonalny pełnonomocnik – radca prawny. Sąd zasądzi od Ciebie, na rzecz organu 180 zł kosztów zastępstwa procesowego. O kosztach zastępstwa więcej przeczytasz w tym wpisie:

180 zł – tyle dostaniesz za to, że wynająłeś pełnomocnika do zaskarżenia decyzji ZUS

Ad. 4. Sprawa przeciwko ZUS, KRUS, ZER MSWiA oraz BESW może kosztować Cię 300 zł kosztów zastępstwa procesowego, jeżeli przegrasz sprawę w obu instancjach (albo w apelacji), a po stronie organu występował profejonalny pełnonomocnik. Koszty zastęstwa za II instancję to najczęściej 120 zł. Jeżeli to Ty wniosiłeś apelację, która została oddalona – do tego kosztu musisz dodać 30 zł opłaty sądowej z pkt. 2

Tu drobna uwaga: standardowe stawki kosztów zastępstwa procesowego wynoszą 180 zł i 120 zł (za I i II instancję). Sąd może jednak przyznać maksymalnie 6-krotność tej stawki. Przyznam jednak, że sądy zazwyczaj zasądzają stawki minimalne.

Co ważne – jeżeli to Ty wygrasz, a przed sądem reprezentował Cię radca prawny lub adwokat to sąd zasądzi takie kwoty na Twoją rzecz.

Ad. 5. Koszty zastępstwa, o których pisałam wyżej to stawki urzędowe, wynikające z rozporządzeń. Stawki są identyczne za pracę radców i adwokatów. Nie są to jednak stawki rynkowe i muszę przyznać, że Ministerstwo Sprawiedliwości nisko ceni naszą pracę. Sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych postrzegane są jako mało skomplikowane, stąd też często stronom odmawia się pełnomocnika z urzędu. Druga strona medalu jest też taka, że pełnomocnicy nie lubią takich „urzędówek”, bo wynagrodzenie jest niewspółmierne do włożonego nakładu pracy.

Honorarium

Zatem idąc do „prawnika od ZUS” czyli specjalisty z zakresu ubezpieczeń społecznych (wbrew pozorom nie jest nas aż tak wielu) musisz przygotować się, że zapłacisz więcej. Ile dokładnie i za co – to będzie regulowała Twoja umowa z prawnikiem (ustna lub pisemna).

Od razu rozwieję Twoje wątpliwości – nie, nie pobieram honorarium dopiero po wygranej, ani nie pracuję wyłącznie na tzw. procent od wygranej. Umawianie się wyłącznie na procent od wygranej jest u radców prawnych zakazane.

Tak jak wspomniałam wyżej wynagrodzenie prawnika reguluje umowa z Klientem. Na  łączne honorarium prócz standardowego wynagrodzenia mogą składać się  np. opłaty za koszty dojazdu na rozprawę (gdy  kancelaria pełnomocnika), koszty noclegu – jeżeli sprawa jest naprawdę daleko i trzeba się na nią wybrać już dzień przed, koszty stawiennictwa/reprezentacji na rozprawie, premia za wygraną.

Potrzebujesz porady? Zadzwoń!