Do sprawy przeciwko ZUS (KRUS, BESW, ZER czy WBE) nie musisz wynająć pełnomocnika profesjonalnego – czyli radcy prawnego lub adwokata, za wyjatkiem postępowania przed Sądem Najwyższym. W sprawach przed SN jest tzw. przymus adwokacko-radcowski, co oznacza że zawsze musisz mieć pełnomocnika

Skoro nie trzeba mieć pełnomocnika to może nie warto go szukać i wystarczy odwołać się samemu?

Jeżeli uważasz, że możesz sobie poradzić sam, to mam dla Ciebie prezent – zapisując się na newsletter otrzymasz moje wskazówki jak przygotować dobre odwołanie od decyzji ZUS.

A jeżeli chciałbyś powierzyć swoją sprawę przeciwko ZUS pełnomocnikowi – przeczytaj dalej.

  • Jedyne, czego pełnomocnik nie zrobi za Ciebie to nie złoży zeznań. Jeżeli sąd będzie chciał Cię koniecznie przesłuchać to wezwie Cię do obowiązkowego stawiennictwa.
  • Pełnomocnik może pomóc Ci sporządzić odwołanie czy odpowiedzeć na pismo ZUS, a także dalsze pisma w trakcie procesu. W razie potrzeby przygotuje też apelację, lub odpowie na apelację ZUS. Może też poprowadzić sprawę w Twoim imieniu na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa.
  • Na sali sądowej, sąd będzie kierował wszystkie pytania związane ze sprawą do pełnomocnika, będzie prosił o wypowiedzenie się co do odwołania i podstawy prawnej żądania zmiany decyzji, pism strony przeciwnej, czy wniosków dowodowych. Dzięki temu, na te pytania nie musisz odpowiadać Ty.
  • Twój pełnomocnik może także zadawać pytania świadkom zeznającym w sprawie czy w odpowiedni sposób reagować na to, co dzieje się podczas rozprawy – np. składając do protokołu stosowne zastrzeżenie.

Podsumowując – sprawa sądowa przeciwko ZUS wcale nie musi być taka prosta, zwłaszcza jeżeli pełnomocnik Organu będzie obecny na rozprawie.

Pełnomocnik – lek na strach przed sądem

Wiem, że sprawy przeciwko ZUS bywają dla odwołujących bardzo stresujące, zwłaszcza w sytuacjach, gdy Organ pozbawił kogoś prawa do zasiłku, albo dla kobiet w ciąży.

Przeżywają je nie tylko strony, ale też ich bliscy. Ostatnio np. żona mojego klienta popłakała się na korytarzu sądowym – gdy po rozprawie czekaliśmy na ogłoszenie wyroku. To były łzy radości – że wszystko tak sprawnie poszło i w miłej atmosferze, że sędzia nie był „taki straszny”, tylko normalny….Przed tą rozprawą bała się i miała zupełnie inne wyobrażenia o sądzie oraz przebiegu rozprawy. Dzięki moim wyjaśnieniom jak taki proces wygląda i czego należy się spodziewać oraz dzięki postawie sądu mam nadzieję, że ewentualne kolejne wizyty w sądzie nie będą dla niej już takie stresujące.

Na koniec odpowiem jeszcze na jedno pytanie, które często zadają mi Klienci – w przypadku wygranej osoby odwołującej się od decyzji sąd zasądza od ZUS na jej rzecz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 180 zł – do maksymalnie 6-krotności tej wartości. Na tyle wycenił pracę pełnnomocników w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych Minister Sprawiedliwości. Więcej przeczytasz o tym w tym wpisie. W praktyce tylko kilka razy udało mi się przekonać sąd, żeby zasądził koszty w podwójnej stawce.

Podobny wpis
Wypadek przy pracy
Potrzebujesz porady? Zadzwoń!
Skontaktuj się z nami